Środowe 1:5 z liderem w Polkowicach jakoś przełknęliśmy, bo zdajemy sobie sprawę, gdzie jest nasze miejsce. Z Lechią Dzierżoniów miało być jednak inaczej, bo przecież tylko właśnie ten zespół był za Stilonem. Był. Rozbił gorzowian aż 4:1, wszystkie bramki zdobył po przerwie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W tę sobotę obaj gorzowscy trzecioligowcy swoje mecze rozgrywali w domu. Pierwsza spotkanie skończyła Warta Gorzów, która zremisowała 2:2 z Piastem Żmigród.

Stilonowcy też swój pojedynek rozpoczęli bardzo dobrze, a właściwie według planu, który wszyscy sobie zakładaliśmy. Lechia Dzierżoniów ma duże kłopoty, niech na dłużej pozostanie „czerwoną latarnią” w trzeciej grupie, a my skasujemy drugi w sezonie komplet punktów, naładujemy się pozytywnie i ruszymy w górę tabeli, z dala od strefy spadkowej.

W drugiej połowie marzenie zamieniło się w koszmar i naprawdę trudno znaleźć jakieś słowa pocieszenia. To już chyba taka tradycja tego Stilonu, że wiele tracimy w zamieszaniu pod naszą bramką. Tak dziś padło wyrównanie po rzucie rożnym, a prowadzenie Lechia objęła po rzucie karnym. To prawda, też mieliśmy swoje sytuacje, ale byliśmy nieskuteczni, albo obstrzeliwaliśmy słupki oraz poprzeczki. A goście raz, drugi nas skontrowali i wynik zrobił się dla gospodarzy po prostu tragiczny.

– Nie ma co owijać w bawełnę, tylko trzeba powiedzieć, że to był nasz słaby mecz. Uważam, że mimo prowadzenia, także w pierwszej połowie – przyznał trener Stilonu Kamil Michniewicz. – Zapomnijmy, że po tych wszystkich, letnich przejściach jesteśmy drużyną gotową na trzecią ligę. My jesienią musimy punkty po prostu wyrywać. Mamy na to szansę, jeśli na boisku zostanie nie 100, a 200 procent zdrowia. I do tego w pełni zdeterminowani będziemy realizować to, co sobie założymy. Tylko w ten sposób unikniemy czterech strzelonych nam goli w jednej połowie.

STILON GORZÓW – LECHIA DZIERŻONIÓW 1:4 (1:0)

BRAMKI: Chyrek (3.) – Borowy (49.), Buryło (58. z karnego), Szydziak (60.), Orzechowski (85.)

STILON: Skrzyński –Taranenko (73. min Mrozek), Kaczmarczyk, Bednarski, Łaźniowski – Jarosz, Pietrakowski, Pakuła, Maliszewski (64. min Świtaj), Okuszko (62. min Kraśnicki) – Chyrek (55. min Drame).

WYNIKI Z 6. KOLEJKI:

STILON GORZÓW – Lechia Dzierżoniów 1:4, WARTA GORZÓW – Piast Żmigród 2:2, Górnik II Zabrze – Zagłębie II Lubin 2:2, Miedź II Legnica – Stal Brzeg 5:0, Gwarek Tarnowskie Góry – Ślęza Wrocław 1:0, Ruch Zdzieszowice – MKS Kluczbork 1:0, Pniówek Pawłowice Śląskie – Górnik Polkowice 0:2, Rekord Bielsko-Biała – Ruch Radzionków 5:2, Foto Higiena Gać – Agroplon Głuszyna 3:3.

  • 1. Górnik Polkowice 6 15 15:6
  • 2. Pniówek Pawłowice Śląskie 6 13 14:4
  • 3. Zagłębie II Lubin 6 13 14:9
  • 4. Gwarek Tarnowskie Góry 6 11 9:7
  • 5. Ślęza Wrocław 6 10 13:8
  • 6. Piast Żmigród 6 10 8:6
  • 7. Miedź II Legnica 6 10 16:12
  • 8. Rekord Bielsko-Biała 6 9 11:6
  • 9. Ruch Zdzieszowice 6 8 8:9
  • 10. Górnik II Zabrze 6 7 10:15
  • 11. Ruch Radzionków 6 7 10:15
  • 12. Agroplon Głuszyna 6 6 7:11
  • 13. Stal Brzeg 6 6 10:16
  • 14. Foto Higiena Gać 6 5 10:14
  • 15. MKS Kluczbork 6 5 4:6
  • 16. WARTA GORZÓW 6 5 8:11
  • 17. Lechia Dzierżoniów 6 4 9:11
  • 18. STILON GORZÓW 6 4 6:16

Zwycięzca awansuje do drugiej ligi, co najmniej trzy ostatnie zespoły spadną do czwartej ligi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej