Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warciarze przegrali 1:3 w pierwszym spotkaniu w trzeciej lidze na stadionie przy ul. Krasińskiego (właśnie wrócili do domu, sezon zaczęli przy Olimpijskiej). Nadzieją na lepsze jutro beniaminka jest naprawdę niezła gra. Niepokoją jedynie, za to bardzo poważnie, własne, proste błędy, które wszystko niweczą. Na tym poziomie wszelkie pomyłki rywale natychmiast skrzętnie wykorzystują. Zostają dobre wrażenia, ale punktów za to nie dają.

Dziś zagraliśmy przeciwko zawodnikom głównie z roczników 1999 i 2000, a więc nie można powiedzieć, że ci młodzi chłopcy bili nas doświadczeniem. Wspierał ich 24-letni Rafał Wolsztyński, który w poprzednim sezonie zaliczył cztery mecze w ekstraklasie i nawet zdążył strzelić dwa gole. Dziś wbił też bramkę gorzowianom z rzutu karnego.

Gdyby na samym początku Paweł Posmyk celniej uderzył z bliska piłkę głową albo Dawid Ufir lepiej przyjął futbolówkę... Naszym się nie udało, a w zamieszaniu prowadzenie objęli zabrzanie. 19-latka Ufira chwaliliśmy za bardzo dobry występ przeciwko Rekordowi Bielsko-Biała (3:2). Dziś niestety został antybohaterem, bo w 29. min kopnął rywala bez piłki i obejrzał za to czerwoną kartkę.

O dziwo ubytek warciarzy nie osłabił, bo jakby dopiero w tym momencie weszli na właściwie obroty. Dwa błędy zabiły jednak wszelkie nasze marzenia o dobrym wyniku.

– To niestety już nie jest przypadek, bo takie sytuacje zdarzają się w każdym spotkaniu. Musimy sobie wszyscy natychmiast odpowiedzieć, jak to poprawić, czy możemy się tego wystrzegać. A może nasze możliwości defensywne są właśnie takie? Piłka leci lobem 40 metrów, a my jej dotykamy ręką w polu karnym. Naprawdę nie da się tego uniknąć? – pytał trener Warty Mateusz Konefał.

WARTA GORZÓW – GÓRNIK II ZABRZE 1:3 (0:1)

BRAMKI: Posmyk (52.) – Zaradny (14.), Baran (46.), Wolsztyński (68. z karnego)

WARTA: Majchrowski – Gołdyn (76. min Majerczyk), Siwiński, Żeliszewski (76. min Sadowski), Kaczmarczyk – Ufir, Szałas, Duchowski (53. min Kopeć), Wiśniewski, Posmyk – Nowak (53. min Zakrzewski).

Szkoleniowiec Stilonu Kamil Michniewicz uznał, że zwycięskiego składu się nie zmienia i do boju w mocnych Polkowicach posłał taką samą jedenastkę, która w sobotę pokonała Ruch Radzionków 2:1. Niestety Górnik już po pół godzinie prowadził 3:0, a ostatecznie zwyciężył aż 5:1.

– Z tak mocnym rywalem jeszcze w tym sezonie nie graliśmy, dostaliśmy srogą lekcję futbolu od drużyny z czołówki ligi. Nie ma co owijać w bawełnę, gospodarze byli od nas o dwie klasy lepsi. Takiej porażki nie ma sensu rozpamiętywać, tylko trzeba się skupić na kolejnym spotkaniu. W sobotę z nadziejami na lepszy wynik czekamy na Lechię Dzierżoniów, ekipę z drugiego bieguna tabeli – powiedział trener Michniewicz.

1 września będziemy mieli podwójną dawkę trzecioligowych emocji w Gorzowie. Warta o godz. 15 podejmie Piast Żmigród, a Stilon o godz. 17 wspomnianą wyżej Lechię. Po marnej środzie teraz zwycięska sobota? Czemu nie!

GÓRNIK POLKOWICE – STILON GORZÓW 5:1 (3:0)

BRAMKI: Ciupka (11.), Szuszkiewicz dwie (26., 78.), Opałacz (30.), Świdwa (80.) – Maliszewski (56. z karnego)

STILON: Skrzyński –Taranenko, Kaczmarczyk, Łaźniowski – Jarosz (46. min Wiśniewski), Pietrakowski, Maliszewski, Bednarski (65. min Świtaj), Pakuła – Okuszko (58. min Chyrek), Drame (46. min Mrozek).

WYNIKI Z 5. KOLEJKI:

Górnik Polkowice – STILON GORZÓW 5:1, WARTA GORZÓW – Górnik II Zabrze 1:3, Piast Żmigród – Foto Higiena Gać 2:1, Agroplon Głuszyna – Rekord Bielsko-Biała 0:0, Ruch Radzionków – Pniówek Pawłowice Śląskie 0:3, Lechia Dzierżoniów – MKS Kluczbork 0:1, Ruch Zdzieszowice – Gwarek Tarnowskie Góry 0:1, Ślęza Wrocław – Miedź II Legnica 4:2, Stal Brzeg – Zagłębie II Lubin 3:4.

  • 1. Pniówek Pawłowice Śląskie 5 13 14:2
  • 2. Górnik Polkowice 5 12 13:6
  • 3. Zagłębie II Lubin 5 12 12:7
  • 4. Ślęza Wrocław 5 10 13:7
  • 5. Piast Żmigród 5 9 6:4
  • 6. Gwarek Tarnowskie Góry 5 8 8:7
  • 7. Ruch Radzionków 5 7 8:10
  • 8. Miedź II Legnica 5 7 11:12
  • 9. Rekord Bielsko-Biała 5 6 6:4
  • 10. Stal Brzeg 5 6 10:11
  • 11. Górnik II Zabrze 5 6 8:13
  • 12. MKS Kluczbork 5 5 4:5
  • 13. Agroplon Głuszyna 5 5 4:8
  • 14. Ruch Zdzieszowice 5 5 7:9
  • 15. Foto Higiena Gać 5 4 7:11
  • 16. STILON GORZÓW 5 4 5:12
  • 17. WARTA GORZÓW 5 4 6:9
  • 18. Lechia Dzierżoniów 5 1 5:10

Zwycięzca awansuje do drugiej ligi, co najmniej trzy ostatnie zespoły spadną do czwartej ligi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.