Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niektórzy uznają, że próbne jazdy dzień przed rundą GP nic nie dają. Dzisiejszy trening w Gorzowie odpuścili sobie na przykład Rosjanin Emil Sajfutdinow czy Słowak Martin Vaculik. Patryk Dudek początkowo grzał swój motocykl, ale w końcu również uznał, że po opadach i tak jutro, czyli w dniu zawodów, tor będzie inny, a więc nie ma sensu, aby mieszać sobie w głowie.

Ćwiczebne okrążenia kręciła dziś najlepsza czwórka obecnego cyklu. Czy któryś z nich wygra w sobotę? Na razie siedem gorzowskich turniejów o żużlowego mistrza świata miało innego zwycięzcę. Ten ósmy mocniej zapisze się w historii, bo nieoficjalnie mówi się, że Gorzów traci Grand Prix na rzecz Wrocławia.

Bartosz Zmarzlik wygrywał na domowym torze z tzw. dziką kartą w 2014 roku. Miał wtedy 19 lat i 140 dni. Próbuje to powtórzyć już jako stały uczestnik cyklu, ale to nie jest takie proste.

– Każdy wie jakie punkty zdobywam na moim torze w Gorzowie, ale turniej Grand Prix to coś innego niż liga, znacznie trudniejsze wyzwanie, większa presja, bo to mój domowy stadion – opowiadał zawodnik Stali. – Doping kibiców spróbuję zamienić w sobotę w dodatkową moc. Popracujemy z teamem z całych sił i zobaczymy co z tego wyjdzie. Faktycznie w ostatnich turniejach GP jedzie mi się bardzo dobrze, tak to już jest, że szybkie motocykle budują żużlowca.

Przed rokiem na „Jancarzu” wygrał Brytyjczyk Tai Woffinden, aktualnie lider wyścigu po złoto i najpoważniejszy kandydat do zdobycia trzeciego tytułu mistrzowskiego w karierze.

– Gorzów to świetne miejsce na żużel – powiedział Woffinden. – Z pewnością polscy chłopcy dostaną tu duże wsparcie, ale ja zamierzam się skupić na mojej robocie i dołożyć kolejny element do tego, co chcemy ostatecznie zbudować na październik, gdzie chcemy wtedy być. Krok po kroku trzeba zbierać punkty, obecnie mam niezłą przewagę nad Fredrikiem Lindgrenem i w sobotę zrobię wszystko, aby nic z niej nie stracić.

Sobotni turniej rozpocznie się o godz. 19. W sprzedaży pozostało jeszcze kilkaset biletów na miejsca stojące oraz wejściówki VIP.

LISTA STARTOWA TURNIEJU GRAND PRIX 2018 W GORZOWIE:

1. Tai Woffinden (Wielka Brytania, numer na plastronie 108), 2. Artiom Łaguta (Rosja, 222), 3. Emil Sajfutdinow (Rosja, 89), 4. Przemysław Pawlicki (Polska, 59), 5. Craig Cook (Wielka Brytania, 111), 6. Maciej Janowski (Polska, 71), 7. Matej Zagar (Słowenia, 55), 8. Greg Hancock (USA, 45), 9. Martin Vaculik (Słowacja, 54), 10. Jason Doyle (Australia, 69), 11. Chris Holder (Australia, 23), 12. Szymon Woźniak (Polska, 16), 13. Patryk Dudek (Polska, 692), 14. Fredrik Lindgren (Szwecja, 66), 15. Nicki Pedersen (Dania, 110), 16. Bartosz Zmarzlik (Polska, 95). Rezerwowi: 17. Rafał Karczmarz (Polska, 17), 18. Wiktor Lampart (Polska, 18).

KLASYFIKACJA PRZEJŚCIOWA GP 2018: 1. Woffinden – 91 pkt, 2. Lindgren – 74, 3. Janowski – 70, 4. Zmarzlik – 69, 5. Sajfutdinow – 62, 6. Dudek – 56, 7. Hancock – 56, 8. A. Łaguta – 53, 9. Zagar – 50, 10. Pedersen – 46, 11. Doyle – 44, 12. Holder – 43, 13. Prz. Pawlicki – 27, 14. Cook – 21, 15. Vaculik – 17.

GRAND PRIX 2018:

  • 25 sierpnia – GP Polski, Gorzów
  • 8 września – GP Słowenii, Krsko
  • 22 września – GP Niemiec, Teterow
  • 6 października – GP Polski, Toruń
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.