Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Bielszczanie, ósmy zespół poprzedniego sezonu w trzeciej grupie trzeciej ligi, obecnie zespół, który w dwóch kolejkach uzbierał 4 pkt i nie stracił gola, przed rokiem też w sierpniu odwiedził Gorzów. Wtedy na otwarcie rozgrywek testował Stilon, beniaminka na tym poziomie. Rekord 12 miesięcy temu wygrał 3:1. Czy to mogło być odniesienie, na co powinni szykować się warciarze?

Szybko stracony gol już w 8. minucie zwiastował trudną przeprawę. Złe wybicie piłki zapoczątkowało serię pomyłek w obronie, aż w końcu z bliska główką do siatki gospodarzy trafił Marcin Wróbel.

Pewne jest, że warciarze w trzeciej lidze dopiero budują swoją renomę i kto wie, czy początkowe kłopoty trochę im nie pomogły. Jeśli piłkarze Rekordu przy prowadzeniu 1:0 założyli, że znów w czasie gorzowskiej wyprawy łatwo złupią beniaminka, to w dalekiej drodze powrotnej do domu rozsyłali już wiadomości do kolegów z innych drużyn – Warta, choć nowicjusz, to lekceważyć jej nie warto.

– Mogło gdzieś pewnie nam przelecieć po głowach, że już dalej w tym spotkaniu pójdzie nam łatwo. Teraz już wiemy, że każdy z nas powinien dać na boisku znacznie więcej – przyznał Marek Sobik z Rekordu.

Od razu zauważyliśmy, że Warta nie dała gościom rozwinąć skrzydeł i stracony gol nic tu nie zmienił. Zabezpieczaliśmy tyły, a gdy była okazja, próbowaliśmy coś namieszać z przodu. Szczególnie po prawej stronie, gdzie swoją szansę od pierwszej minuty dostał 19-latek Dawid Ufir. W 21. minucie ze swoim rówieśnikiem Dominikiem Zakrzewskim oszukali obronę rywali, a ten drugi pięknym uderzeniem wyrównał stan tego pojedynku.

Nie upłynęły dwie minuty, a mieliśmy gorzowian na prowadzeniu. Dostaliśmy nagrodę za konsekwentny, wysoki pressing. Wymusiliśmy pomyłkę bramkarza i jednego z defensorów gości, piłkę przejął 18-letni Mateusz Duchowski, na 2:1 strzelił do pustej bramki.

Ufir, Zakrzewski, Duchowski... Gdy nastolatki, na pewno bohaterowie dzisiejszego starcia, potrafią udźwignąć trzecioligowy poziom, to i tym starszym, od których wymagamy najwięcej, gra się znacznie łatwiej.

Jeszcze przed przerwą zobaczyliśmy wyrównującą bramkę. Znów dzięki lepszemu zachowaniu obrońcy mogliśmy tego uniknąć. Futbol to jednak gra błędów, dziś przekonaliśmy się o tym wielokrotnie. Ważne, aby na koniec być o to jedno trafienie z przodu.

Warciarze naharowali się w tym spotkaniu, ale właśnie z takim zaangażowaniem mają szansę coś w trzeciej lidze zwojować. Ufir w końcówce został zniesiony z boiska. Dosłownie. Tak był zmęczony. Chwila regeneracji i zaraz po meczu maszerował uśmiechnięty od ucha do ucha. Miał się z czego cieszyć, bo wcześniej w drugiej połowie, gdy jeszcze stał na nogach i zagrażał gościom, dorzucił drugą asystę przy zwycięskim golu. Do pięknego dośrodkowania z prawej strony dołożył głowę Paweł Posmyk, specjalista od takiego wykańczania akcji.

– W naszym regionie od zawsze uważamy, że z drużyną ze Śląska trzeba być gotowym na fizyczną piłkę – powiedział trener Warty Mateusz Konefał. – Tak przynajmniej bywało do tej pory. Tydzień temu w Pawłowicach Śląskich i w dzisiejszym meczu doświadczyliśmy jednak tego, że Śląsk trochę zmiękł. Strzelamy trzy gole z gry, takie akcje wykańcza dobry, przygotowany zespół. Mieliśmy swój pomysł. Przede wszystkim musieliśmy Rekordowi wyżej podnieść poprzeczkę niż choćby rezerwy Górnika Zabrze, które na inaugurację przegrały 0:3, bo były anemiczne, mało agresywne. Nasza agresja w środku boiska i na bokach zdała egzamin. Przegrywaliśmy, wygrywaliśmy, później znowu remis. Cieszę się, że przy takich skokach emocjonalnych potrafiliśmy zwyciężyć. Wypracowaliśmy sobie coś ważnego w okresie przygotowawczym i byliśmy świadomi, że muszą przyjść te trzy punkty - zakończył nasz szkoleniowiec.

WARTA GORZÓW – REKORD BIELSKO-BIAŁA 3:2 (2:2)

BRAMKI: Zakrzewski (21.), Duchowski (23.), Posmyk (62.) – Wróbel (8.), Madzia (36.)

WARTA: Czyżykow – Gołdyn, Siwiński, Żeliszewski, Majerczyk – Ufir (90. min Kaczmarczyk), Szałas, Duchowski (78. min Kopeć), Wiśniewski (68. min Grzywaczewski), Posmyk – Zakrzewski (58. min Nowak).

PROGRAM 3. KOLEJKI:

WARTA GORZÓW – Rekord Bielsko-Biała 3:2, Agroplon Głuszyna – STILON GORZÓW (sobota 17 sierpnia, godz. 17), Foto Higiena Gać – Górnik II Zabrze, Piast Żmigród – Pniówek Pawłowice Śląskie, Ruch Radzionków – MKS Kluczbork, Górnik Polkowice – Gwarek Tarnowskie Góry, Lechia Dzierżoniów – Miedź II Legnica, Ruch Zdzieszowice – Zagłębie II Lubin, Ślęza Wrocław – Stal Brzeg.

  • 1. Pniówek Pawłowice Śląskie 2 6 6:2
  • 2. WARTA GORZÓW 3 4 4:4
  • 3. Ślęza Wrocław 2 4 6:3
  • 4. Gwarek Tarnowskie Góry 2 4 3:1
  • 5. Ruch Radzionków 2 4 5:4
  • 6. Ruch Zdzieszowice 2 4 4:3
  • 7. Piast Żmigród 2 4 3:2
  • 8. Rekord Bielsko-Biała 3 4 5:3
  • 9. Zagłębie II Lubin 2 3 5:4
  • 10. Miedź II Legnica 2 3 4:4
  • 11. Stal Brzeg 2 3 3:3
  • 12. Górnik Polkowice 2 3 2:2
  • 13. MKS Kluczbork 2 2 2:2
  • 14. STILON GORZÓW 2 1 2:3
  • 15. Agroplon Głuszyna 2 1 1:3
  • 16. Foto Higiena Gać 2 1 2:5
  • 17. Lechia Dzierżoniów 2 0 3:6
  • 18. Górnik II Zabrze 2 0 1:7

Zwycięzca awansuje do drugiej ligi, co najmniej trzy ostatnie zespoły spadną do czwartej ligi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.