Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sofia Ennaoui urodziła się 30 sierpnia 1995 r. w Bin Dżarir w Maroku, jest córką Polki i Marokańczyka. Pochodzi z Lipian, a swoje sportowe talenty zaczynała rozwijać w barwach Lubusza Słubice, pod okiem szkoleniowca z Barlinka Wojciecha Szymaniaka, z którym współpracuje do dziś.

W 2016 r. zmieniła barwy na MKL Szczecin i nie było w tym nic dziwnego. Z tym miastem jest związana, tam otrzymała stypendium na przygotowania. Kilka miesięcy później spełniła jedno ze swoich marzeń, pobiegła w finale Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro na 1500 m, gdzie zajęła dziesiątą pozycję.

Kilka dni temu, w finale mistrzostw Europy w Berlinie pokazała wszystkim, że choć ma tylko 158 cm wzrostu, to jej serce jest kilka razy większe. Sofia już nie jest malutką „Zosią”, właśnie sięgnęła po największy sukces w karierze.

W finale na 1,5 km uzyskała czas 4.03,08, po wspaniałym finiszu, który jej jej znakiem firmowym, przegrała tylko z Brytyjką Laurą Muir – 4.02,32.

 

– Może mogłam zaatakować Laurę, ale mogłyby być różne tego efekty – opowiadała Sofia Ennaoui. – To jest mój pierwszy medal na seniorskiej imprezie, bardzo się z niego cieszę. Czy była szansa na złoto? Nie ma co teraz o tym rozmawiać. Dwa tygodnie temu przeszłam zatrucie pokarmowe, to negatywnie wpłynęło na plany treningowe. Na szczęście u mnie jest tak, że to, co się źle zaczyna, kończy się dobrze.

W Berlinie Polacy wywalczyli 12 medali – 7 złotych, 4 srebrne i 1 brązowy. Wszyscy nasi lekkoatleci z nadzieją spoglądają na kolejne igrzyska, które w 2020 r. odbędą się w Tokio.

Co tam może zdziałać „Zosia”? – Nigdy dość powtarzać – Europa w lekkoatletyce znaczy coraz mniej. Ciesząc się z kolejnych udanych mistrzostw kontynentu, sprawdzajmy zatem, jak berlińskie medalobranie może się przełożyć na igrzyska w Tokio. Na 800 i 1500 m o medale na arenie światowej będzie nieporównanie trudniej niż w Europie, choć Adam Kszczot (w Berlinie złoty) dwoma srebrami MŚ udowodnił, że nie jest to niemożliwe – napisał Tadeusz Kądziela z „Wyborczej” w podsumowaniu ME. – Polscy medaliści w Berlinie zdają sobie z tego sprawę. Na szczęście igrzyska nie odbędą się za miesiąc, ale za dwa lata.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.