Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O godz. 19, czyli w momencie, gdy zawody w Szwecji powinny ruszać, wydawało się, że nic z tego nie będzie. Z nieba w Malilli lał deszcz i wielkich nadziei na ściganie w sobotę nie mieliśmy nawet widząc rozłożoną na torze plandekę. Szwedzi wiedzą jednak jak sobie radzić z opadami na żużlu, bo przecież w niektórych sezonach, gdy pogoda nie dopisuje, muszą zaradzić takim przeciwnościom nawet co tydzień. Niektórzy zawodnicy psioczyli, ale im mobilizującą wiązankę posłał lider tegorocznego wyścigu o mistrza świata, Tai Woffinden. – Według mnie tor jest w porządku, mieliśmy tylko poczekać aż przestanie padać. A jak ktoś nie chce jechać to niech się spakuje i rusza do domu – powiedział Brytyjczyk.

 

O godz. 20.45 walczyli uczestnicy inauguracyjnego wyścigu. W pierwszej serii wygrywali wyłącznie ci w żółtych kaskach, ale dalej dla Bartosza Zmarzlika pole startowe nie miało żadnego znaczenia. Wielki, żużlowy talent, wciąż młody w światowej stawce, ostatnio na silnikach od Ryszarda Kowalskiego, które aktualnie są najszybsze, nabrał olbrzymiego rozpędu. W lipcu w GP był trzeci w szwedzkim Hallstavik i wygrał w Cardiff. W mokrej Malilli, ale co jeszcze raz musimy podkreślić, na bardzo dobrze przygotowanym torze, w fazie zasadniczej zebrał cztery trójki i na koniec dwójkę. Świetny wynik, a przecież rok temu właśnie tu był najlepszy...

W półfinale wybrał pierwsze pole i... niestety spóźnił start. Robił co mógł w pierwszym wirażu. W końcu tuż przy krawężniku zaatakował go Szwed Fredrik Lindgren. Zmarzlik upada, a sędzia decyduje o jego wykluczeniu.

– Przecież ja sam, specjalnie nigdy nie upadam. Fredrik trącił moje przednie koło, to pojechało w prawo i już nic nie mogłem zrobić – tłumaczył stalowiec.

Jeśli byliśmy strasznie wściekli za niedawne, niesprawiedliwe wykluczenie zawodnika Stali w finale indywidualnych mistrzostw Polski, to dziś ta decyzja sędziego tak nie zabolała, bo były ku temu powody. – Mam duże punkty i jedziemy dalej, przed nami jeszcze cztery turnieje – dodał Zmarzlik. Dokładnie, walczymy dalej, nie ma sensu skupiać się na czymś, czego już nie zmienimy. Za dwa tygodnie ogień na domowym stadionie na „Jancarzu” w Gorzowie.

W finale w Malilli wygrał stary, dobry Nicki Pedersen. Szybki, a więc zadziorny, rozstawiający rywali po kątach, czasami na granicy fair play. Aktywny także poza torem, gdzie omal nie doszło do walki błyskawicznej na pięści między Duńczykiem a Woffindenem.

Czwarte miejsce w Szwecji zajął Słowak Martin Vaculik i to jest dobra wiadomość dla kibiców Stali, bo przez poważną kontuzję ten żużlowiec cały czas goni stracony w tym sezonie czas. W niedzielę o godz. 19.30 walczymy na „Jancarzu” ze Spartą Wrocław o awans do fazy play-off i tam Zmarzlik oraz Vaculik w dużej formie są nam po prostu niezbędni.

WYNIKI TURNIEJU GP W MALILLI:

1. Nicki Pedersen (Dania) – 1. miejsce w finale, 15 (2,2,2,3,1,2,3), 2. Matej Zagar (Słowenia) – 2. miejsce w finale, 16 (3,1,3,3,1,3,2), 3. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 3. miejsce w finale, 13 (2,2,1,2,2,3,1), 4. Martin Vaculik (Słowacja) – 4. miejsce w finale, 10 (3,0,3,2,0,2,0), 5. Bartosz Zmarzlik (Polska) 14 (3,3,3,3,2,w), 6. Maciej Janowski (Polska) 11 (3,3,2,t,3,0), 7. Patryk Dudek (Polska) 10 (2,3,0,1,3,1), 8. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 10 (1,3,3,0,2,1), 9. Artiom Łaguta (Rosja) 6 (0,1,2,3,0), 10. Emil Sajfutdinow (Rosja) 6 (1,2,2,0,1), 11. Peter Ljung (Szwecja) 5 (0,0,0,2,3), 12. Chris Holder (Australia) 5 (0,2,1,2,0), 13. Jason Doyle (Australia) 4 (2,0,1,1,t), 14. Oliver Berntzon (Szwecja) 3 (0,3), 15. Craig Cook (Wielka Brytania) 3 (1,t,0,0,2), 16. Przemysław Pawlicki (Polska) 3 (1,1,0,0,1), 17. Greg Hancock (USA) 3 (0,1,1,1,0), 18. Joel Kling (Szwecja) 1 (1).

KLASYFIKACJA PRZEJŚCIOWA GP 2018: 1. Woffinden – 91 pkt, 2. Lindgren – 74, 3. Janowski – 70, 4. Zmarzlik – 69, 5. Sajfutdinow – 62, 6. Dudek – 56, 7. Hancock – 56, 8. A. Łaguta – 53, 9. Zagar – 50, 10. Pedersen – 46, 11. Doyle – 44, 12. Holder – 43, 13. Prz. Pawlicki – 27, 14. Cook – 21, 15. Vaculik – 17.

GRAND PRIX 2018:

  • 25 sierpnia – GP Polski, Gorzów
  • 8 września – GP Słowenii, Krsko
  • 22 września – GP Niemiec, Teterow
  • 6 października – GP Polski, Toruń
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.