Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zarówno termin, jak i sposób rozgrywania imprezy to była nowość. Zmagania wioślarzy pierwszy razy weszły w skład multidyscyplinarnych mistrzostw Europy, które odbywają się od 2 do 12 sierpnia w Glasgow i okolicach oraz w Berlinie. Równolegle w europejskim czempionacie walczą pływacy, lekkoatleci, gimnastycy, kolarze, triathloniści i golfiści. Wioślarze rywalizowali na torze regatowym w Strathclyde Country Park. Taka formuła ma być powtarzana co cztery lata.

– Wioślarstwo, jeśli chodzi o obecność w mediach, pozostaje dyscypliną niszową. Obecność w przekazie telewizyjnym obok pływania, kolarstwa i lekkiej atletyki może przynieść wiele zysków, zwłaszcza w kontekście zdobycia nowych kibiców – powiedział Ryszard Stadniuk, prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich.

Sierpniowe ME stały się dodatkowym wyzwaniem, bo przecież 9 września w Bułgarii wystartuje najważniejsza impreza sezonu – mistrzostwa świata. – To jest kluczowy start z punktu szkoleniowego, z niego są rozliczani zawodnicy – dodał prezes Stadniuk. – Tam ma przyjść najwyższa dyspozycja, a w Europie mocno powalczymy i weźmiemy to, co nam da sportowy los.

Testy w różnych składach w Pucharach Świata, najniższy stopień podium w finale mistrzostw Europy i wielki start w obronie srebra za kilka tygodni na mistrzostwach świata – tą drogą pójdzie czwórka bez sterniczki z gorzowską wioślarką Olgą Michałkiewicz w składzie? Byłoby pięknie, na razie wszystko jest możliwe.

Choć niektórym trudno będzie w tych upalnych dniach w to uwierzyć, na torze w Strathclyde było chłodno i wietrznie. Tam warunki pogodowe często wpływają na wyniki wyścigów. Polki najpierw po zażartej walce z Brytyjkami awansowały bezpośrednio do finału, a w starcie medalowym w połowie dystansu przebiły się do czołowej trójki i tam pozostały. Pokazały bardzo dobry finisz.

– To budujące i motywujące, że nasze pływanie z każdym treningiem zbliża się do tego, co pokazałyśmy rok temu w mistrzostwach świata – powiedziała szczęśliwa Michałkiewicz, która 26 lipca skończyła 24 lata. – Wbrew pozorom tych naszych wspólnych prób nie było w tym roku za wiele, dlatego z każdymi zajęciami z pewnością jeszcze będziemy się poprawiać. Medal mistrzostw Europy dał dużą radość, bo to dowód, że osada płynie w dobrą stronę.

Obok Michałkiewicz w brązowej czwórce bez sterniczki płynęły Monika Chabel, Maria Wierzbowska i Joanna Dittmann (wszystkie RTW Lotto Bydgostia).

W mistrzostwach walczyła także męska ósemka z gorzowianinem Zbigniewem Schodowskim w składzie, ale zawody tylko potwierdziły duży kryzys w tej osadzie. Polacy walkę o miejsce w finale przegrali o ponad sekundę.

Ostatecznie Polacy zdobyli w tych ME jeden złoty krążek, jeden srebrny i dwa brązowe, znaleźli się na siódmej pozycji w klasyfikacji medalowej.

Za rok europejski wioślarski szczyt odbędzie się na koniec maja w Lucernie w Szwajcarii, a właśnie została podjęta decyzja, że w 2020 r. te zmagania zobaczymy na Malcie w Poznaniu. Będzie to największa impreza na tym torze od 2015 r.

WYNIKI FINAŁU ME KOBIET 2018 W KONKURENCJI CZWÓREK BEZ STERNICZKI:

  • 1. Rosja 6.39,970
  • 2. Rumunia 6.41,870
  • 3. Polska 6.42,580
  • 4. Wielka Brytania 6.45,480
  • 5. Holandia 6.46,320
  • 6. Niemcy 6.47,680
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.