Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To będą pierwsze ligowe derby między Wartą a Stilonem od 41 lat. Dalej zdarzały się potyczki pucharowe, także towarzyskie, ale liga to liga. Od teraz niech oba kluby rosną w siłę i pchają gorzowski futbol jak najwyżej. Na boisku ostro rywalizują, ale poza nim współpracują i się wspierają. Takie mamy marzenie przed piłkarskim świętem w Gorzowie.

Warciarze ostatecznie dostali warunkową zgodę, aby większość spotkań z rundy jesiennej rozegrać na swoim stadionie przy ul. Krasińskiego. Stilonowców podejmą jednak na boisku przy Olimpijskiej. Tam zapraszamy wszystkich kibiców na to sportowe wydarzenie.

Gospodarze inauguracji, czyli Warta, to beniaminek trzeciej ligi. Przez cały okres przygotowawczy pojawiało się pytanie: uda się sprostać wymaganiom tego poziomu? Zupełnie innego niż lubuska czwarta liga? – Uważam, że jesteśmy gotowi – powiedział trener warciarzy Mateusz Konefał. – Jedenastka jest wykrystalizowana, a mała niepewność to tylko postawa rywala, bo wiemy, jak wyglądały przygotowania Stilonu.

U niebiesko-białych tak naprawdę jeszcze kilka dni temu nie wiedzieli, czy przystąpią do rozgrywek. Na szczęście udało się doraźnie wyprostować sprawy organizacyjne. W zespole zaszło bardzo dużo zmian, ale ciągle w Stilonie widzimy ludzi, którzy są w stanie całej grupie młodych piłkarzy wskazać drogę do skutecznej rywalizacji na trzecioligowym poziomie.

– Każdy, kto śledził nasze losy, wie, że to był bardzo ciężki czas, ale liczy się, że przetrwaliśmy – mówił trener Stilonu Kamil Michniewicz. – Na te trudne dni zostali z nami ci, którzy chcieli, i ich postawa buduje. My do końca nie będziemy wiedzieli, kto może zagrać, z kim formalności uda się dopiąć już przed pierwszym spotkaniem. Wierzę jednak, że już od starcia z Wartą pokażemy dobrą piłkę, a gorzowscy kibice zobaczą fajne widowisko.

Po stronie gospodarzy ci, których przecież bez wahania nazywalibyśmy stilonowcami – Damian Szałas, Filip Wiśniewski czy Paweł Posmyk. Generałowie niebiesko-białych to na dziś Krzysztof Kaczmarczyk, Łukasz Maliszewski i Rafał Świtaj. To będzie duże wydarzenie i liczymy, że również bardzo dobry mecz. Niech już zagrają...

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.