Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeszcze wczoraj decydowała się najbliższa przyszłość Stilonu, stery w klubie zgodził się tymczasowo przejąć Krzysztof Olechnowicz, a dziś w Różankach (mają tam świetne boisko, o czym pisaliśmy już w sobotę po sparingu Warty Gorzów), piłkarze wysłali jasny sygnał: my się na pewno nie poddamy.

Nowość w bramce. Po siedmiu latach przerwy do poważnego grania po ciężkiej kontuzji próbuje wrócić niespełna 28-letni gorzowianin Jacek Skrzyński z naprawdę niezłym, sportowym CV. Słyszeliśmy, że wiosną dochodził do formy. Przede wszystkim przekonywał samego siebie, że w piłce nożnej jest jeszcze dla niego miejsce. Dziś radził sobie naprawdę nieźle, a przecież przeciwnik nie przyjechał byle jaki, w drużynie z ambicjami z Polic występuje m.in. 39-letni Bartosz Ława – ponad 200 spotkań w ekstraklasie.

U nas na prawej stronie defensywy 21-letni Myrosław Taranenko z Ukrainy, na środku bloku obronnego, obok weterana Krzysztofa Kaczmarczyka, 20-letni Jędrzej Drame. Naszego młodzieńca z linii ataku wycofał trener Kamil Michniewicz i próbuje zaadoptować Jędrka do nowej pozycji. Czy to się uda? Zobaczymy. Szkoleniowiec Stilonu właśnie wraca ze stażu w Hajduku Split, dziś nasz zespół prowadził drugi trener Karol Gliwiński, kierujący także drużyną U17, która w minionym sezonie utrzymała się na najwyższym poziomie w Polsce.

– Duże zawirowania, jakie ostatnio przeżył nasz klub, na szczęście nie dotknęły drużyny aż tak bardzo – powiedział Gliwiński. – Zespół pracuje nad jak najlepszą dyspozycją, obiecująco w drugiej połowie wypadła także stilonowska młodzież, nie straciła gola, co pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. W weekend mieliśmy zagrać z Kotwicą Kołobrzeg, ale ostatecznie ta ekipa nam odmówiła. Aktualnie szukamy innego sparingpartnera.

Za pierwszą połowę chcielibyśmy wyróżnić 17-latka Gracjana Wiśniewskiego, którego każdy kibic musiał zauważyć na boisku, również z jego podania bramkę zdobył Jakub Okuszko. Z niezłej strony pokazał się również wracający do gry w Stilonie 21-latek Michał Pakuła.

Po przerwie zwycięskiego gola zdobył 22-letni Michał Chyrek, który ostatni raz walczył dla niebiesko-białych w sezonie 2015/16. Dziś ładną główką zamienił na bramkę precyzyjne dośrodkowanie z rzutu różnego Łukasza Maliszewskiego. Oglądaliśmy także całą grupę młodych zawodników. Naszych wychowanków z młodszych grup szukających swojego miejsca w seniorskiej ekipie, ale również kilku wracających z innych klubów, którzy po dołączeniu do Stilonu być może zaczną fajne, piłkarskie kariery. Naprawdę nie wyglądało to źle, jest nadzieja, że ta drużyna w kolejnych dniach będzie tylko zyskiwała na jakości. Generalnie przeważa gorzowska siła i to jest cenne. Wydaje się, że ze swoimi łatwiej przejść przez kryzysowe czasy, a kibic na piłkarzy z własnego podwórka spogląda łaskawszym okiem.

– Dotychczasowe kluby niektórych chłopaków zgodziły się, aby dołączyli do nas, teraz wszystko w rękach zarządców Stilonu – dodał Karol Gliwiński. Tuż po dzisiejszym meczu z zawodnikami rozmawiał nowy wiceprezes Mariusz Słomiński, umówił się z nimi na piątek na rozmowy kontraktowe. W tak trudnym momencie wypada życzyć jednego: owocnych rozmów!

Wielkie derby Gorzowa w trzeciej lidze już w sobotę 4 sierpnia na stadionie przy ul. Myśliborskiej.

STILON GORZÓW – CHEMIK POLICE 2:1 (1:0)

BRAMKI: Okuszko (13.), Chyrek (69.) – Krystek (60.)

STILON: Skrzyński (63. Grala) – Taranenko (74. Mrozek), Drame (60. Biernat), Kaczmarczyk (80. Rawiak), Łaźniowski (60. Pietrakowski) – Wiśniewski (54. Chyrek), Bednarski (46. Nowak), Świtaj (66. Kraśnicki), Maliszewski (75. Cerbijan), Pakuła (46. Świerczyński, 80. Przywitowski) – Okuszko (60. Jarosz).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.