Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kibice na te zawody zostali wpuszczeni na stadion im. Edwarda Jancarza na sektory od ul. Jasnej, w meczach ligowych zajmowane m.in. przez fanów gości. Stąd mieliśmy nietypową prezentację zawodników na drugim wirażu, a nie jak zwykle na linii start–meta.

Żużlowcy siedmiu ekip zostali przywitani brawami, ale i okrzykami z „klatki”, gdzie tym razem zostali skierowani np. posiadacze karnetów: „co to jest!”. To w stronę organizatorów. Widzowie uspokoili się nieco, gdy została otwarta górna trybuna i już dla wszystkich chętnych starczyło miejsca. Niesmak jednak pozostał, co widać po internetowych komentarzach, bo tym razem kibice nie dostali możliwości oglądania zawodów w komfortowych warunkach. Na klubowym profilu facebookowym już w czasie zawodów pojawiły się przeprosiny. Lepiej było jednak przewidzieć, że na imprezę rangi mistrzostw Polski wybierze się nieco więcej widzów niż na zwykłe zawody juniorskie.

Faworytami do zwycięstwa w młodzieżowych parowych zmaganiach byli żużlowcy Unii Leszno. Oni byli najlepsi w trzech z czterech ostatnich finałów MMPPK. Tylko w 2015 r. złoto zabrali im na swoim torze gorzowianie. Czy liczyliśmy na powtórkę z rozrywki i ponowne wykorzystanie w pełni tego istotnego atutu przez Stal? To z pewnością byłaby duża niespodzianka. Tak samo jak brak stalowców w piątek na podium.

Gospodarze zmagania zaczęli z przeszkodami, bo pierwszy ich start dnia ruszał aż trzy razy. Najpierw Rafał Karczmarz i Hubert Czerniawski fatalnie wyjechali spod taśmy, ten drugi upadł na wjeździe w pierwszy wiraż, a sędzia zarządził powtórkę w czterech. Drugie podejście to taśma i zarazem wykluczenie rybniczanina Larsa Skupienia. W końcu, gdy wszystko się udało, żółto-niebiescy pewnie przywieźli wygraną 5:1.

Oby to, co wydarzyło się w szóstym wyścigu, było jedynie wpadką na zawodach młodzieżowych, choć bądź co bądź rangi mistrzowskiej, a nie zapowiedzią najbliższego ligowego starcia Stal – Unia już w piątek, 27 lipca, o godz. 19.30. Duet z Leszna po prostu zmiótł z toru stalowców od pierwszych metrów. Bartosz Smektała i Dominik Kubera pokazali, że skoro już przyjechali na parowy finał w tak mocnym składzie, to trzecie złoto z rzędu mają w kieszeni. By zdobyć komplet punktów, musieli się trochę napocić, ale w końcu osiągnęli maksa, czyli 30 „oczek”.

W kolejnych wyścigach prowadzeni przez trenera Piotra Palucha Karczmarz z Czerniawskim (15-latek Mateusz Bartkowiak całe zawody oglądał z parkingu) przegrali jeszcze 2:4 z wrocławianami oraz zremisowali z zielonogórzanami, a właściwie ze wspinającym się prawie w pojedynkę na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Sebastianem Niedźwiedziem. Pewne podwójne zwycięstwa nad Częstochową i Tarnowem dały gorzowianom drugi stopień podium. Młodzieżowy dream team z Leszna spróbujemy w MMPPK doścignąć za rok, a rewanżu poszukamy być może już za chwilę, w świetnie zapowiadającym się starciu w PGE Ekstralidze.

STARTY GORZOWSKIEJ PARY:

2. wyścig: Stal – ROW Rybnik 5:1 (Karczmarz, Czerniawski, Chmiel, Skupień – t)

6. wyścig: Stal – Unia Leszno 1:5 (Kubera, Smektała, Czerniawski, Karczmarz)

9. wyścig: Stal – Włókniarz Częstochowa 5:1 (Karczmarz, Czerniawski, Gruchalski, Świącik – d)

14. wyścig: Stal – Unia Tarnów 5:1 (Czerniawski, Karczmarz, Rolnicki, Knapik)

18. wyścig: Stal – Sparta Wrocław 2:4 (Liszka, Czerniawski, Wojdyło, Karczmarz)

21. wyścig: Stal – Falubaz Zielona Góra 3:3 (Niedźwiedź, Czerniawski, Karczmarz, Tonder)

WYNIKI FINAŁU MMPPK 2018 W GORZOWIE:

  • 1. UNIA LESZNO – 30 pkt: Bartosz Smektała 16+2 (3,2,3,3,2,3), Dominik Kubera 14+4 (2,3,2,2,3,2), Szymon Szlauderbach – nie startował.
  • 2. STAL GORZÓW – 21 pkt: Rafał Karczmarz 9+2 (3,0,3,2,0,1), Hubert Czerniawski 12+2 (2,1,2,3,2,2), Mateusz Bartkowiak – nie startował.
  • 3. SPARTA WROCŁAW – 19 pkt: Patryk Wojdyło 5 (2,1,d,1,0,1), Przemysław Liszka 14+1 (1,3,3,3,1,3).
  • 4. FALUBAZ ZIELONA GÓRA – 17 pkt: Sebastian Niedźwiedź 15 (1,3,2,3,3,3), Mateusz Tonder 2 (0,1,0,0,1,0).
  • 5. WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA – 13 pkt: Michał Gruchalski 13 (3,3,1,1,2,3), Bartosz Świącik 0 (0,0,d,-,-,u), Mateusz Świdnicki 0 (0,0).
  • 6. ROW RYBNIK – 13 pkt: Lars Skupień 5+1 (t,2,w,1,2,-), Robert Chmiel 8+2 (1,1,2,2,1,1), Przemysław Giera 0 (0).
  • 7. UNIA TARNÓW – 12 pkt: Patryk Rolnicki 9 (2,2,1,1,3,-), Mateusz Cierniak 2 (0,0,0,-,0,2), Dawid Knapik 1 (0,1).
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.