Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało komunikat w sprawie zdarzenia w Świnoujściu. Oto jego treść:

„W związku ze śmiertelnym wypadkiem funkcjonariusza po odprawie kadry Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim minister Joachim Brudziński podjął decyzję o odwołaniu ze stanowiska lubuskiego komendanta wojewódzkiego Policji inspektora Jarosława Janiaka oraz jego zastępcy podinspektora Piotra Fabijańskiego.

Minister polecił, aby na miejsce udali się pracownicy Biura Nadzoru Wewnętrznego MSWiA. Swoje działania na miejscu prowadzi również prokuratura. Wobec pozostałych uczestników tego zdarzenia szef MSWiA będzie podejmował decyzje personalne na bieżąco. Minister jest w stałym kontakcie z komendantem głównym Policji i jest informowany o wszelkich ustaleniach na temat przebiegu zdarzenia w Świnoujściu.”

Janiak rządził lubuską policją od ponad dwóch lat. Zbierał dobre recenzje.

Z naszych informacji wynika, że zwolnienia komendantów lubuskiej policji to dopiero początek czystki w KWP. - Z konsekwencjami służbowymi muszą się liczyć wszyscy funkcjonariusze, którzy uczestniczyli w tym spotkaniu towarzyskim. Centrala jest bardzo wzburzona i głowy polecą - mówi nasz informator.

Tymczasem RMF FM podaje, że stanowiska straci 11 wysokich rangą policjantów z lubuskiego garnizonu. To komendanci powiatowi, miejscy, a także naczelnicy wydziałów z komendy wojewódzkiej. Chodzi o oficerów, którzy nie pojawili się na porannej odprawie i nie poddali się kontroli trzeźwości. 

Nieszczęśliwy wypadek

Po odprawie miała odbywać się impreza. W nocy Adam Pawlak, szef gorzowskich antyterrorystów wypadł przez okno. Mimo prób udzielenia pomocy, zmarł na miejscu.

- To jest dla nas nieszczęśliwe zdarzenie, w wyniku którego funkcjonariusz - i to dobry funkcjonariusz - zmarł. Podjęliśmy decyzję, żeby otoczyć opieką psychologiczną żonę i najbliższą rodzinę - powiedział Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji na antenie TVN24.

W nieszczęśliwym wypadku zginął Adam Pawlak, szef gorzowskich antyterrorystów.W nieszczęśliwym wypadku zginął Adam Pawlak, szef gorzowskich antyterrorystów. Akademia Piłkarska Warta Gorzów

Do zdarzenia miało dojść na imprezie zorganizowanej po odprawie, gdzie pojawić miał się alkohol. Czy miał wpływ na wypadek? - Wyjaśniamy wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Wiemy już, że do wypadku doszło około godz. 2 w nocy. Pomimo udzielonej pomocy, funkcjonariusz zmarł - mówi Ciarka. Podkreśla, że do zdarzenia doszło w czasie wolnym od służby.

"To był dobry glina"

W wypadku zginął aspirant sztabowy Adam Pawlak, pełniący obowiązki dowódcy w Samodzielnym Pododdziale Antyterrorystycznym Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Miał 47 lat, w policji służył od dwóch dekad. Zostawił żonę, osierocił czwórkę dzieci.

- Adam zawsze był w porządku. Zaczynał od najniższego szczebla i powoli się piął w policyjnej hierarchii. To był dobry glina. Wielka strata - mówi jeden z jego rówieśników z policji w Gorzowie.

- Fajny facet, sportowiec - wspomina inny funkcjonariusz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Pawlak, oprócz pracy w policji, miał też bowiem drugą pasję - piłkę nożną. Był trenerem Akademii Piłkarskiej Warta Gorzów, mocno angażował się w działalność Uczniowskiego Klubu Sportowego z podgorzowskiego Wawrowa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.