Tak samo jak rok temu w Bułgarii, z przedstawicielami AZS AWF Gorzów na europejskim, kajakowym szczycie, na podium stawali kajakarka Anna Puławska i kanadyjkarz Wiktor Głazunow.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Płowdiw wtedy 21-letnia Ania Puławska płynęła w srebrnej czwórce na 500 metrów i brązowej dwójce na tym samym dystansie. Oba te wyniki były wartościowe, bo wywalczone w konkurencjach olimpijskich.

Dziś kajakarka gorzowskiego akademickiego klubu jest bogatsza o rok doświadczeń, ale wciąż wszystko przed nią, to cały czas są jej pierwsze kroki wśród seniorek. Odpowiedzialność znacznie większa, bo tym razem starty w jedynkach na pół kilometra, a więc znów konkurencja, w której można dopłynąć do igrzysk w Tokio 2020.

Na mecie w Belgradzie najpierw była niepewność, spoglądanie na tablicę wyników, bo Polka, Serbka i Rosjanka wpadły na metę prawie równo. Zaraz potem na twarzy Puławskiej zobaczyliśmy łzy. To ze szczęścia, bo o jedną setną sekundy wygrała z Milicą Starovic. Pierwsze miejsce trafiło do złotej w K1 500 m na igrzyskach w Londynie i Rio de Janeiro 31-letniej legendy kajakarstwa Danuty Kozak z Węgier, a srebro zabrała Białorusinka Wolha Chudzenka, mistrzyni świata w tej konkurencji w 2017 r.

– Jestem ogromnie szczęśliwa i cały czas nie wierzę, że udało mi się wpłynąć na podium – mówiła Puławska. – Rozegrałam ten wyścig w swoim stylu, początek spokojniejszy i pogoń za czołówką w drugiej części dystansu.

Przed rokiem Wiktor Głazunow był z kolegami złoty w mistrzostwach Europy w C4 na 1 km. Tym razem polska, kanadyjkowa czwórka wywalczyła brąz na 500 m. W naszej osadzie oprócz zawodnika AZS AWF Gorzów płynęli również Arsen Śliwiński, Michał Łubniewski i Marcin Grzybowski. Biało-czerwoni mieli minimalną stratę do drugiej Ukrainy, pewnie pokonali Białorusinów i Rumunów.

Głazunow był także w finale innej, nieolimpijskiej konkurencji C1 na 500 m. Zajął szóstą pozycję.

Jeśli chodzi o przepustki na igrzyska, to w kanadyjkach walka jest największa. Wybrańcy wystartują w jedynkach i dwójkach na 1 km.

Na piątej pozycji rywalizację w Belgradzie zakończyła kobieca czwórka na 500 m. Właśnie w tej konkurencji do zmagań mistrzowskich po urodzeniu dziecka wróciła Karolina Naja. Przed Polkami były osady Węgier, Białorusi, Rosji oraz Ukrainy. Do brązowego medalu naszym paniom zabrakło czterech dziesiątych sekundy. – I lepszego pływania w drugiej części dystansu, gdzie popełniłyśmy błędy – przyznała Naja. – Nie ma jednak żadnej rozpaczy, skupiamy się na tym, co przed nami. Będziemy dalej trenować, zgrywać się w tej osadzie i z nadzieją patrzymy na mistrzostwa świata. Przede wszystkim jednak chodzi o to, aby w dużej formie dopłynąć na igrzyska w Tokio. To jest ten najważniejszy cel wszystkich najlepszych osad.

Olimpijczyk z Rio de Janeiro, niespełna 23-letni kajakarz Paweł Kaczmarek w Serbii w K1 na 200 m był o włos od finału A, ostatecznie dotarł do finału B. Tam zajął drugie miejsce, a więc łącznie został sklasyfikowany na jedenastej pozycji.

Ostatni z przedstawicieli AZS AWF Gorzów w Belgradzie, o rok starszy od Kaczmarka, również kajakarz Dorian Kliczkowski, w finale B K1 na 500 m był szósty, a łącznie 15. W K2 na 200 m wraz z Piotrem Mazurem start w finale przegrali z Bułgarami o pięć setnych sekundy.

Na które występy naszych kajakarzy w tym roku będziemy jeszcze zwracać baczną uwagę? 5-7 lipca – 81. mistrzostwa Polski seniorów i jednocześnie drugie konsultacje seniorów na Malcie w Poznaniu oraz kluczowy start: 23-26 sierpnia – mistrzostwa świata seniorów w Portugalii.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej