Dobre występy niespełna 42-letniego wychowanka Falubazu Zielona Góra w barwach Stali Gorzów to z pewnością jedno z największych, pozytywnych zaskoczeń w obecnym sezonie żużlowej PGE Ekstralidze. Grzegorz Walasek przyszedł do nas w zastępstwie za kontuzjowanego Martina Vaculika. Czy w składzie żółto-niebieskich zostanie na dłużej?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W pierwszej rundzie, w meczu przeciwko Falubazowi, który Stal wygrała na wyjeździe 47:43, Grzegorz Walasek był jednym z bohaterów gorzowskiej drużyny. Czy pojedynkom, w których jedzie przeciwko klubowi, gdzie zaczynał karierę, towarzyszą dodatkowe emocje?

– Wiadomo jaki jest żużel, dlatego pewnie stres jest przed meczem u każdego zawodnika i nie ma znaczenia, czy jedziemy z Zieloną Górą, czy z innym przeciwnikiem – opowiadał Walasek, który próbuje wykorzystać szansę, jaką dostał w Gorzowie. – Tak jest w sporcie, że jeden czasami korzysta na nieszczęściu drugiego. Martin Vaculik doznał kontuzji, w ten sposób znalazło się dla mnie miejsce w składzie Stali Gorzów. Mogę przyjechać na trening i nie myśleć o tym, czy pojadę w niedzielę, tylko spokojnie skupić się na zajęciach na torze. Uwierzcie, że to dla zawodnika jest naprawdę duży komfort. Być może właśnie dlatego wyniki są tak dobre.

Vaculik właśnie wrócił na tor, być może już na następny mecz w Częstochowie ponownie wystartuje w barwach gorzowskiej drużyny. Równocześnie w Stali zacznie się rywalizacja o miejsce w składzie. Mówi się, że przede wszystkim między Walaskiem a Szwedem Linusem Sundstromem.

– Zdaję sobie sprawę, że Martin wraca na tor, już za chwilę będzie pomagał Stali i bardzo dobrze, bo drużyna też go potrzebuje – powiedział 42-latek. – Z tego powodu będzie większa rywalizacja, ale bez niej przecież sport nie ma sensu. Zobaczymy, jak to się potoczy. W Gorzowie walka o skład toczy się na meczu ligowym, a nie na treningach. To akurat dla mnie bardzo ważna kwestia, w innych klubach było z tym różnie, dlatego za takie rozwiązanie mam duży szacunek do trenera Stanisława Chomskiego. Powtarzam, trening ma zupełnie inną wartość, gdy w tym czasie spokojnie przygotowujesz się do meczu, a nie masz głowę pełną myśli, czy się uda, jaki to ma sens.

Dla wielu było zaskoczeniem, że Walasek tak szybko dobrze się poczuł w innej, żużlowej części województwa lubuskiego, gdzie relacje między Stalą i Falubazem wcale nie są łatwe. Grzegorz jednak zupełnie tym się nie przejmował, od początku robił swoje.

– Mi sprawiają radość wygrane biegi i zwycięstwa drużyny, było widać w meczu z Falubazem, że tych pozytywnych emocji nie ukrywam – stwierdził żużlowiec. – Taki jest nasz zawód. Jestem z Zielonej Góry, kilka ładnych lat tam spędziłem, z tym miastem jestem kojarzony, choć jeździłem też w Bydgoszczy, Rzeszowie i w Toruniu. Jestem jednak sportowcem. Zasuwam całą zimę na wyniki i teraz udaje mi się je osiągnąć. Trudno się z tego nie cieszyć. Chciałbym, aby ta dobra chwila jeszcze trochę potrwała. Dobre punkty zrobiłem przecież nie tylko w Zielonej Górze, ale również wcześniej z Częstochową. Po doświadczeniach z wcześniejszych sezonów, gdzie nie do końca wszystko wypaliło tak jak chciałem, tym razem nie biorę żadnych lig zagranicznych, aby skupić się tylko na Polsce i tu pokazać, że Grzegorz Walasek ciągle jest gotowy na skuteczne ściganie w ekstralidze.

Czy w Gorzowie w ciągu tych ostatnich tygodni spotkało go coś wyjątkowego? – Relacje w drużynach są mniej więcej takie same. W Stali spotkałem ciekawe rytuały przedmeczowe, rozgrzewki z Julią, córką trenera Chomskiego. To jest fajne, już wiem, że potrzebne. Z torem w Gorzowie wszyscy wiedzą, jak jest. To jeden z trudniejszych, tu jesteś szybki albo bardzo wolny. Jestem zadowolony, że jego tajniki też powoli ogarnąłem. Teraz liczy się, abyśmy wygrali kolejny mecz, a w dłuższej perspektywie dojechali do fazy play-off. Tam wszystko zaczyna się od początku, każda drużyna jedzie o medale z czystą kartą – zakończył Grzegorz Walasek.

CASH BROKER STAL GORZÓW – FALUBAZ ZIELONA GÓRA

Niedziela 10 czerwca, godz. 16.30, stadion im. Edwarda Jancarza w Gorzowie, ul. Śląska. Transmisja w nSport+.

STAL: 9. Krzysztof Kasprzak, 10. Grzegorz Walasek, 11. Szymon Woźniak, 12. Linus Sundstrom, 13. Bartosz Zmarzlik, 14. Hubert Czerniawski, 15. Rafał Karczmarz, 16. Alan Szczotka.

FALUBAZ: 1. Kacper Gomólski, 2. Grzegorz Zengota, 3. Michael Jepsen Jensen, 4. Piotr Protasiewicz, 5. Patryk Dudek, 6. Sebastian Niedźwiedź, 7. Alex Zgardziński, 8. Mateusz Tonder.

PROGRAM 8. KOLEJKI:

niedziela 10 czerwca

godz. 16.30 nSport+ Cash Broker Stal Gorzów – Falubaz Zielona Góra

godz. 16.30 Grupa Azoty Unia Tarnów – Fogo Unia Leszno

godz. 19 nSport+ Get Well Toruń – ForBet Włókniarz Częstochowa

godz. 19 MrGarden GKM Grudziądz – Betard Sparta Wrocław

  • 1. Fogo Unia Leszno 7 13 +114
  • 2. ForBet Włókniarz Częstochowa 7 9 +4
  • 3. Betard Sparta Wrocław 7 9 +52
  • 4. CASH BROKER STAL GORZÓW 7 8 +23
  • 5. Grupa Azoty Unia Tarnów 7 6 -38
  • 6. Falubaz Zielona Góra 7 4 -12
  • 7. Get Well Toruń 7 4 -49
  • 8. MrGarden GKM Grudziądz 7 3 -94

Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach.

PROGRAM 9. KOLEJKI:

niedziela 17 czerwca

godz. 16.30 nSport+ MrGarden GKM Grudziądz – Grupa Azoty Unia Tarnów

godz. 16.30 Falubaz Zielona Góra – Betard Sparta Wrocław

godz. 19 nSport+ ForBet Włókniarz Częstochowa – Cash Broker Stal Gorzów

godz. 19 Fogo Unia Leszno – Get Well Toruń

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 minut wcześniej, a prezentacja zawodników 15 minut przed pierwszym wyścigiem.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej