Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nikt nie wie, czy Stilon w końcu organizacyjnie mocno ruszy do przodu. Piłkarze borykają się z kłopotami od wielu lat i prezesowi Sawickiemu też nie udało się ich zażegnać.

Pewne jest, że ta wiosna była dla wszystkich bardzo pouczająca od strony sportowej. Kiedy przestaliśmy wierzyć w ten projekt? Gdy gorzowianie przegrywali mecz za meczem, a na ławce trenerskiej nic się nie działo. Nie da się wyciągnąć rozsądnych wniosków, gdy prezes klubu nie jest prezesem, a trener trenerem, tylko obaj panowie najpierw są kolegami. Po tragicznym starcie do rundy rewanżowej, który oznaczał, że zima została źle przepracowana, a głębokie zmiany kadrowe całkowicie chybione, Adam Gołubowski sam powinien uderzyć się w piersi i, jeśli zależało mu na Stilonie, znaleźć sobie w Gorzowie inną rolę, a Norbert Sawicki – spróbować ratować wiosnę z innym szkoleniowcem. Do tego nie doszło. A niesamowity wachlarz tłumaczeń po seryjnych porażkach zapamiętamy na długo.

Od ostatniego meczu Stilonu pod wodzą trenera Gołubowskiego minęło kilkanaście godzin, a dalej, gdy patrzy się na wynik, wydaje się, że to ponury żart.

– Z różnych powodów nie było z nami Lisowskiego, Flisa, Kwiatkowskiego. Rymar i Kaczmarczyk pauzowali za kartki. Oni plus Alan Błajewski to filary tej ekipy. Zobaczyliśmy ile znaczy ich brak na boisku – tym razem ulegliśmy Polonii Głubczyce 1:2 przez braki kadrowe.

Tak mówi były już szkoleniowiec. Trener, który jeszcze chwilę temu zapowiadał atak na drugą ligę. Niestety mowa-trawa to jest od paru miesięcy wizytówka Stilonu. Żeby nie było, słowo awans też padło na ostatniej konferencji Adama Gołubowskiego: – Zapowiadałem walkę o awans, choć wielu mówiło, że to niemożliwe. Uważam, że to było możliwe, natomiast nie wyszło.

Gadać możemy sobie godzinami, a i tak wszystko zweryfikuje boisko. Ten zespół będzie się cieszył, jeśli w ostatnich dwóch kolejkach utrzyma się w trzeciej lidze, bo w ostatnich tygodniach jedynie przebija sportowe dno. Fatalna gra w defensywie, wiele traconych goli, z meczu na mecz coraz gorsza ofensywa. I te irytujące wstawki o sędziach, którzy co tydzień zabierali nam punkty. Jeśli nie widzisz problemu w sobie, nie potrafisz przyjąć porażki, nie pójdziesz do przodu...

Swoje pięć groszy na temat budowania drużyny i oceny ludzi, którzy w niej grają, dorzucił też na koniec odchodzący prezes Sawicki: – Skład bazował na doświadczonych zawodnikach i bardzo dużej liczbie utalentowanej młodzieży. Widzieliśmy, że bez tych filarów młodzi sobie nie poradzili. Świtaj, Maliszewski nie są liderami, nie tyle pod względem piłkarskim, ale mentalnym, i nie mogli poprowadzić tych zawodników w taki sposób, w jaki oczekiwaliśmy.

Ludzie ze Stilonu się nie nadawali, wielu z nich bez sensu musiało odejść z zespołu, a gdzie zaprowadziła nas „armia zaciężna”? Na zakręt, z którego nie wiadomo, czy wyjdziemy.

Grajmy na czwartym poziomie rozgrywkowym swoimi ludźmi, z lokalnym trenerem, tym cieszmy kibiców, których przecież kończący się właśnie projekt wygonił ze stadionu. Udowodnijmy, że jest w Stilonie uzdolniona młodzież, bo przecież też słyszeliśmy, że tutaj mamy jedynie kopaczy, dlatego są potrzebne aż takie posiłki z zewnątrz. Mowa-trawa...

STILON GORZÓW – POLONIA GŁUBCZYCE 1:2 (0:1)

BRAMKI: Świtaj (60., z karnego) – Bawoł (36.), Jamuła (72.)

STILON: Rudnicki – Pawłowski, Ogrodowski, Stańczyk, Łaźniowski (46. min Kakehi) – Jakubowski, Bednarski, Świtaj (72. min Zakrzewski), Ouedraogo (31. min Okuszko), Maliszewski – Drame (48. min Aouchet).

WYNIKI 32. KOLEJKI:

STILON GORZÓW – Polonia Głubczyce 1:2, Unia Turza Śląska – Stal Bielsko-Biała 0:1, Ślęza Wrocław – Miedź II Legnica 3:2, Zagłębie II Lubin – Rekord Bielsko-Biała 1:3, Piast Żmigród – KS Polkowice 3:1, Gwarek Tarnowskie Góry – Stal Brzeg 1:1, Falubaz Zielona Góra – Lechia Dzierżoniów 4:3, Pniówek Pawłowice Śląskie – Górnik II Zabrze 4:0.

  • 1. Ślęza Wrocław 32 60 64:46
  • 2. Skra Częstochowa 31 59 50:25
  • 3. Gwarek Tarnowskie Góry 32 59 52:38
  • 4. Stal Brzeg 32 58 67:44
  • 5. KS Polkowice 32 58 62:40
  • 6. Piast Żmigród 32 53 53:41
  • 7. Ruch Zdzieszowice 31 47 54:40
  • 8. Rekord Bielsko-Biała 32 46 49:47
  • 9. Stal Bielsko-Biała 32 45 39:44
  • 10. Lechia Dzierżoniów 32 45 52:54
  • 11. Zagłębie II Lubin 32 42 51:56
  • 12. STILON GORZÓW 32 40 55:59
  • 13. Pniówek Pawłowice Śląskie 32 39 40:51
  • 14. Górnik II Zabrze 32 39 53:57
  • 15. Miedź II Legnica 32 38 39:52
  • 16. Unia Turza Śląska 32 33 47:60
  • 17. Falubaz Zielona Góra 32 30 44:61
  • 18. Polonia Głubczyce 32 19 35:91

Zwycięzca rozgrywek awansuje do drugiej ligi. Co najmniej trzy ostatnie drużyny spadną do czwartej ligi.

LIGOWI STRZELCY ZE STILONU W SEZONIE 2017/18: Łukasz Zakrzewski – 12 bramek, Rafał Świtaj – 10, Alan Błajewski – 5, Mateusz Kwiatkowski – 5, Jędrzej Drame – 4, Mateusz Ogrodowski – 4, Bartosz Flis – 3, Redoine Aouchet – 2, Łukasz Maliszewski – 2, Piotr Rymar – 2, Mateusz Bartolewski – 1, Krzysztof Kaczmarczyk – 1, Abdul Ouedraogo – 1, Damian Pawłowski – 1. Gole samobójcze – 2.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.