Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwszy Memoriał Edwarda Jancarza pojechał w 1992 r., kilka miesięcy po tragicznej śmierci legendy ze Stali Gorzów. Dalej rozgrywany był z przerwami, dziś mieliśmy jego 15. edycję. Trzy razy na listę zwycięzców wpisywał się Australijczyk Jason Crump, po dwa razy Duńczyk Hans Nielsen, Tomasz Gollob i Patryk Dudek, a po razie Brytyjczycy Gary Havelock i Joe Screen, Australijczyk Leigh Adams oraz Norweg z polskim paszportem Rune Holta. W 2009 r. zmagania memoriałowe były zawodami parowymi i wygrali wtedy stalowcy Holta z Tomasem H. Jonassonem.

Dudek zabierze główne trofeum trzeci raz z rzędu? To pytanie zadawali sobie wszyscy. Nie dał rady, tym razem skończył zawody na drugim miejscu, w wielkim finale odpierał ataki aż trzech żużlowców Stali Gorzów.

W ostatniej chwili na liście startowej pojawili się Tomasz Jędrzejak i Dominik Kubera, bo dwaj wcześniej awizowani Rosjanie przez deszcz musieli zostać w swoim kraju na ligę. I żużlowcy sprowadzeni „last minute” rozpoczęli rywalizację w Gorzowie od trójek. Po środowej ulewie tor udało się bardzo dobrze przygotować, choć nierówne były pola startowe. Najwięcej wody zostało przy bandzie i dzięki temu wyjazd spod taśmy w kasku żółtym był właściwie do końca zmagań uprzywilejowany, oczywiście jeśli potrafiłeś to odpowiednio wykorzystać.

Początkowo wygrywali Jędrzejak, Paweł Przedpełski czy Adrian Miedziński. Cały czas był świetny Krzysztof Kasprzak. – Aż sam się dziwię, bo wziąłem do przejechania zupełnie nowe silniki i dają radę – mówił stalowiec, który fazę zasadniczą wygrał z ogromną przewagą, stracił tylko jeden punkt.

Wielkich faworytów do zwycięstwa, czyli szukającego hat-tricka Dudka oraz ścigającego go Zmarzlika, w klasyfikacji przejściowej widzieliśmy pod koniec stawki. Memoriał ma jednak swoje zasady, identyczne jak w Grand Prix. Najpierw trzeba być w czołowej ósemce, a tam dopiero zabawa zaczyna się na całego.

Dudek rok temu znalazł się w półfinałach rzutem na taśmę, a później ograł wszystkich. – Widocznie tylko w ten sposób można wygrać gorzowski memoriał, po męczarniach – śmiał się Zmarzlik. – Najpierw miałem mocno pod górę, ale nie załamywaliśmy się z teamem, przeszło mi przez głowę, że przecież w tych zawodach tacy zawodnicy dobrze kończą. I decydujące wyścigi były moje, dwa starty z czwartego pola, potem szeroko kurs na reklamę na końcu drugiej prostej, która wynosiła mnie na czołową pozycję. Jestem bardzo szczęśliwy, że znalazłem się na liście zwycięzców Memoriału Edwarda Jancarza. Zrobiłem tym wielką frajdę sobie i gorzowskim kibicom.

Tuż po wygranej Zmarzlik odcisnął swoją dłoń. Jego tablica na pamiątkę trafi do alei zwycięzców memoriału.

Takie tablice mają już Dudek oraz Hans Nielsen. Zwycięzca memoriałów z 2016 i 2017 r. dziś po zawodach nie rozpaczał, bo przecież cały czas nie schodzi z podium, a przegrać ze Zmarzlikiem to nie wstyd. Uśmiechnięty wchodził na podium również trzeci Szymon Woźniak. W przeszłości wygrywał w Gorzowie finały indywidualnych mistrzostw Polski seniorów i juniorów, w memoriale na razie musiał uznać wyższość dwóch znamienitych rywali. Po przejściu zimą do Stali wszystko układa się jednak po jego myśli, wygląda, jakby znalazł na dłużej swój nowy, żużlowy dom. Zły był tylko Kasprzak, bo takie emocje zawsze u sportowców wyzwala czwarta pozycja. Drugie pole poniosło go w półfinale, w finale już niestety nie. Generalnie gospodarze pokazali się w tych zawodach z bardzo dobrej strony. Fajne wyścigi pojechali też Grzegorz Walasek (był w półfinałach) i junior Rafał Karczmarz (w ostatniej serii zgarnął trójkę, nie dał się wyprzedzić m.in. Dudkowi).

WYNIKI 15. MEMORIAŁU EDWARDA JANCARZA:

FINAŁ:

  • 1. Zmarzlik, 2. Dudek, 3. Woźniak, 4. Kasprzak

PÓŁFINAŁY:

  • I – 1. Kasprzak, 2. Woźniak, 3. Przedpełski, 4. Walasek
  • II – 1. Zmarzlik, 2. Dudek, 3. Michelsen, 4. Miedziński (w)

FAZA ZASADNICZA:

1. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) 14 (2,3,3,3,3), 2. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) 10 (1,1,2,3,3), 3. Mikkel Michelsen (Dania, Wybrzeże Gdańsk) 9 (1,w,3,3,2), 4. Szymon Woźniak 9 (Stal Gorzów) (3,1,1,2,2), 5. Adrian Miedziński (Włókniarz Częstochowa) 8 (1,3,0,2,2), 6. Paweł Przedpełski (Get Well Toruń) 8 (0,3,2,2,1), 7. Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra) 8 (w,2,1,3,2), 8. Grzegorz Walasek (Stal Gorzów) 8 (2,2,3,1,d), 9. Krzysztof Buczkowski (GKM Grudziądz) 8 (1,1,3,2,1), 10. Vaclav Milik (Czechy, Sparta Wrocław) 7 (3,0,1,0,3), 11. Tomasz Jędrzejak (Stal Rzeszów) 7 (3,3,1,0,0), 12. Rafał Karczmarz (Stal Gorzów) 6 (0,2,0,1,3), 13. Dominik Kubera (Unia Leszno) 6 (3,2,0,1,0), 14. Przemysław Pawlicki (GKM Grudziądz) 6 (2,0,2,1,1), 15. Piotr Protasiewicz (Falubaz Zielona Góra) 4 (0,1,2,0,1), 16. Anders Thomsen (Dania, Wybrzeże Gdańsk) 2 (2,0,0,d,0).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.