Kajakarskie zawody konsultacyjne seniorów to tradycyjnie test po pracy wykonanej zimą i rozstawienie do kadr na pierwsze poważne regaty międzynarodowe. Jak w Wałczu wypadli gorzowianie? - Wygrywali, a to oznacza, że to było dla nas bardzo udane otwarcie - mówił Marek Zachara, trener klubowy AZS AWF.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Czas powrotów” – tak relację z tych zawodów nazwała medalistka  igrzysk olimpijskich w Sydney i Atenach gorzowianka Beata Sokołowska-Kulesza.

Do poważnego pływania wracały po urodzeniu dzieci Edyta Dzieniszewska-Kierkla ze Sparty Augustów i nasza multimedalistka olimpijska Karolina Naja z AZS AWF Gorzów. Brakowało za to Beaty Rosolskiej (dawniej Mikołajczyk), partnerki z osady Nai w medalowych startach w Londynie i Rio de Janeiro, która zawiesiła karierę sportową i również próbuje spełnić swoje prywatne marzenie, stara się o powiększenie rodziny.

– Karolina zaskoczyła wszystkich, zebrała za swoje występy dużo braw – opowiadał trener Marek Zachara. – W jej przypadku cały czas jest potrzebny spokój i konsekwentne dochodzenie do jak najlepszych wyników. Być może niedługo zobaczymy ją na starcie na zawodach Pucharu Świata.

Na olimpijskim dystansie K1 500 m Naja zajęła piąte miejsce. – Po 1,5 miesiąca treningu zaczęłam zdawać sobie sprawę, że wcale nie jest tak kiepsko, jak myślałam, a po niektórych treningach zaczęłam wierzyć, że powinno mi się udać powalczyć w finale o dobrą lokatę – opowiadała kajakarka z gorzowskiego klubu dla oficjalnej strony Polskiego Związku Kajakowego. – Piąte miejsce jest dobrym miejscem, ale jeszcze dużo brakuje do szybkiego pływania, do ścigania na świecie.

O tradycyjnej formule sprawdzianu na progu sezonu kadry kobiet mówił trener reprezentacji Tomasz Kryk: – Od lat ścigamy się 2000 i 1000 metrów na czas oraz finały 1000 i 500 metrów w torze. Jest to moment w rocznym cyklu szkoleniowym, kiedy kończy się etap akumulacji treningiem tlenowym, co zawsze wiąże się z dużą objętością i intensywnością treningów specjalistycznych na wodzie. W piątek przed startami wykonaliśmy normalny trening siłowy. Nie wszystkie zawodniczki jednakowo reagują na zadawane obciążenia i również adaptacja i odpoczynek po okresie przygotowawczym przebiega odmiennie. Po przerwie wraca Karolina Naja. Zaprezentowała się bardzo dobrze, ale nie można zapominać, że urodziła dziecko niespełna pięć miesięcy temu i należy bardzo ostrożnie podchodzić do zadawanych jej obciążeń treningowych i startowych.

Na dziś liderką grupy jest młoda siła AZS AWF – 22-latka Anna Puławska. Wygrała na 500 m, była druga na dwukrotnie dłuższym dystansie. Już wkrótce zobaczymy w międzynarodowych startach dwie kajakarki z gorzowskiego klubu w jednej łódce? To możliwe.

Wśród kajakarzy start w Wałczu był bardzo ważny dla olimpijczyka z Rio Pawła Kaczmarka, który zimą zdecydował się na inny tok przygotowań, ćwiczył poza reprezentacją. Finał A na olimpijskim dystansie 200 m wygrał pewnie. Co ciekawe, ten wyścig był zdominowany przez reprezentantów AZS AWF. Trzeci dopłynął do mety Dorian Kliczkowski, piąty Kamil Kołpak, a dziewiąty – przez kłopoty na starcie – Bartosz Jonkisz.

W finale A na 1 km z dobrej strony pokazał się również 19-latek z G’Power Gorzów Przemysław Korsak, który zajął czwartą pozycję.

– Jeśli Paweł Kaczmarek potwierdzi wysoką formę podczas pierwszego Pucharu Świata, to wystartuje na 200 m w mistrzostwach Europy – zapowiedział trener kadry Mariusz Słowiński. – Jestem zadowolony z przygotowań oraz z wyników uzyskanych na konsultacjach przez kadrowiczów. Sprawdzaliśmy poziom kwasów mlekowych i mam porównanie do zeszłego roku. Panowie mają jeszcze duże rezerwy, i to cieszy.

Na koniec jeszcze słowo o rywalizacji kanadyjkarzy. Tu klasę potwierdził Wiktor Głazunow, ostatni z liderów z mocnej grupy reprezentującej AZS AWF Gorzów. Wygrał na 500 m, był drugi na 1 km. Głazunow ma najtrudniej, bo męskie kanadyjki na igrzyskach mają ledwie dwie konkurencje – C1 i C2 na 1000 m. Wiktor marzy, aby w którejś z tych biało-czerwonych osad dopłynąć do Tokio.

Jakie najważniejsze daty nasi kadrowicze mają zaznaczone w kalendarzach na 2018 rok? Puchary Świata od 18 maja w Szeged na Węgrzech i od 25 maja w Duisburgu (Niemcy). Dalej 8-10 czerwca – mistrzostwa Europy w Belgradzie (Serbia), 5-7 lipca – 81. mistrzostwa Polski seniorów i jednocześnie drugie konsultacje seniorów na Malcie w Poznaniu oraz kluczowy start: 23-26 sierpnia – mistrzostwa świata seniorów w Portugalii.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej