Nasi piłkarze ręczni w czasie majówki nie grają, trafiła się więc okazja, aby pożegnać się z Bartoszem Starzyńskim. Nie jest przesadą stwierdzenie, że w czasie jego drugiej w karierze przygody z Gorzowem 29-latek był jednym z kluczowych graczy w pierwszoligowej Stali. Żal go tracić.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O tym, że Bartosz Starzyński nie dogra w Stali trwającego jeszcze sezonu, informowaliśmy już wcześniej. Gorzowianie słusznie nie robili mu przeszkód, bo choć są w ścisłej czołówce tabeli, to drugi sezon jedynie walczą wśród tych, którzy miejsca w polskiej elicie piłki ręcznej i tak nie wezmą, nawet w przypadku zwycięstwa w lidze. Zweryfikowane także zostały plany klubu wobec tej sekcji. Trzyletni plan awansu dawno jest już nieaktualny.

– Bardzo chciałbym zagrać z Gorzowem w Superlidze, ale niestety nie ma już na to większych szans – powiedział Starzyński dla oficjalnej strony klubowej. – Poprosiłem o wcześniejsze rozwiązanie kontraktu i klub przystał na moją prośbę. Jakiś czas temu urodziła mi się córeczka, moja żona jest z nią w Płocku, gdzie prowadzi swoją firmę. Odczuwamy mocno tę odległość, jest to dla nas problematyczne. Także biznes rodzinny w Płocku przywołuje mnie już powoli. Chciałbym podziękować trenerowi Dariuszowi Molskiemu za te dwa sezony, chłopakom z drużyny, bo spędziliśmy tu wspólnie fajny okres. Kibicom za te dwa sezony wspierania, dopingu, ciepłych słów często poza boiskiem. Dzięki wam wszystkim czuję, że Gorzów jest moim drugim domem, cieszę się, że mogłem tutaj grać. Szkoda tylko, że nie udało się wspólnie zagrać w Superlidze. Ale życzę wam, żebyście mieli pociechę z gry w najlepszej lidze w Polsce w przyszłości.

Jeśli Bartosz będzie zdrowy, to być może w następnym sezonie zagra przeciwko Stali, bo jest przymierzany do pierwszoligowego Mazura Sierpc, oddalonego od Płocka tylko o 40 km, co w tym przypadku ma ogromne znaczenie.

Pozostali stalowcy do rozegrania w tym sezonie mają jeszcze trzy mecze. W czasie majówki mogą świętować, bo spotkanie 26 kolejki rozegrali awansem już na koniec marca. Wyniku tej konfrontacji lepiej nie wspominać. Jak będzie wyglądał gorzowski finisz? W sobotę 12 maja zagramy z Nielbą w Wągrowcu, tydzień później w domu zmierzymy się z Pomezanią Malbork, a sezon zakończymy 26 maja w Poznaniu.

PROGRAM 26. KOLEJKI:

29 marca: Stal Gorzów – GKS Żukowo 30:35

18 kwietnia: AZS UW Warszawa – Wisła II Płock 36:30

29 kwietnia: Warmia Olsztyn – Grunwald Poznań 20:23

30 kwietnia: Mazur Sierpc – Pomezania Malbork 21:21, w karnych 2:3

5 maja: SMS ZPRP Gdańsk – Gwardia Koszalin, MKS Grudziądz – Nielba Wągrowiec

9 maja: Sokół Kościerzyna – Real Astromal Leszno

  • 1. Nielba Wągrowiec 24 52 699:600
  • 2. AZS UW Warszawa 25 52 709:659
  • 3. STAL GORZÓW 25 52 694:611
  • 4. Warmia Olsztyn 25 49 671:581
  • 5. Sokół Kościerzyna 23 46 600:565
  • 6. Grunwald Poznań 24 46 652:610
  • 7. Real Astromal Leszno 24 43 624:604
  • 8. Pomezania Malbork 25 38 704:683
  • 9. AZS UZ Zielona Góra 26 35 688:703
  • 10. Mazur Sierpc 24 27 540:606
  • 11. SMS ZPRP Gdańsk 24 27 635:655
  • 12. GKS Żukowo 25 26 662:712
  • 13. Wisła II Płock 24 24 669:707
  • 14. Gwardia Koszalin 23 17 546:671
  • 15. MKS Grudziądz 23 12 608:734

Pierwsza drużyna awansuje do PGNiG Superligi, o ile spełni wymagania licencyjne. Dwa ostatnie zespoły spadną do drugiej ligi. SMS ZPRP Gdańsk nie ma prawa awansu i nie spada.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat