Ten mecz mógł mieć inne scenariusze. Gorzowianie powinni go zamknąć już do przerwy, ale Piotr Rymar nie strzelił rzutu karnego. Przy remisie 1:1 swoje okazje, aby pomieszać szyki stilonowcom, mieli gospodarze, też ich jednak nie wykorzystali. Ostatecznie goście zdominowali ostatnie pół godziny i zasłużenie wygrali piłkarski derbowy pojedynek na trzecioligowym poziomie 3:1.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sportowe derby w woj. lubuskim kojarzą się przede wszystkim z tymi żużlowymi. Piłkarskie nie wzbudzają aż takich emocji. A za rok może ich nie być. Falubaz wiosną nie zdobył jeszcze punktu i widmo degradacji zagląda klubowi w oczy. Stilon jest w czubie tabeli, choć o awans będzie mu trudno. I tę różnicę widać było na boisku. Zapewne derby będziemy mieli za to w samym Gorzowie, bo do trzeciej ligi prze Warta, lider  lubuskiej czwartej ligi.

Zielonogórzanie wiosną wszystko w lidze przegrywają, ale gdzie mieliby się odbić od dna jak nie w derbach? Wyszli na niebiesko-białych odważnie, wysoko. Starali się ich atakować już pod bramką gości, mieli też swoje okazje. To mogło dać sukces, ale i kosztowało dużo sił. Stilon parę razy w rundzie rewanżowej ogrywany do przerwy, najpierw był jakby ostrożniejszy, szanował piłkę. – Każdy ma z tyłu głowy to, co działo się wcześniej, mecze, które na własne życzenie zdążyliśmy wypuścić z rąk – mówił trener gorzowian Adam Gołubowski.

Kwadrans przed przerwą już mocniej należał do stilonowców i właśnie wtedy była okazja, aby zamknąć te derby. Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Piotr Rymar. Kapitalnie jego strzał wybronił Karol Kubasiewicz. Wcześniej bramkarz Falubazu przepuścił za to dość lekki strzał Mateusza Bartolewskiego.

Falubaz zdołał strzelić gola z karnego, i to w dość dziwnych okolicznościach. Główny arbiter nie widział zagrania ręką w polu karnym, ale lepsze oko miał sędzia boczny. Akcja poszła spod bramki Stilonu, ale została przerwana na połowie boiska. Wtedy właśnie oglądaliśmy konsultację arbitrów. Taki trzecioligowy system VAR. Karnego pewnym strzałem wykorzystał weteran Wojciech Okińczyc.

Gospodarze mogli podwyższyć wynik na początku drugiej części, ale tu porządnie ze swojej roboty wywiązał się bramkarz Stilonu Krystian Rudnicki.

– A dalsze minuty to już był nasz czas, jak to jest ostatnio w naszym zwyczaju, porządne wzmocnienie z ławki, kolejne gole już tylko dla nas i pokaz, kto tu jest lepszy – cieszył się trener Gołubowski.

Zagraniem meczu popisał się w 61. minucie Mateusz Kwiatkowski. Ładne przyjęcie w powietrzu lewą nogą i błyskawiczny strzał prawą zupełnie zaskoczył spóźnionego o lata świetlne obrońcę i nie mniej spóźnionego bramkarza. Stilon kontrolował mecz i w końcówce wyprowadził podręcznikową kontrę, którą pewnie wykończył Jędrzej Drame. Miał o tyle łatwiej, że Falubaz grał już wtedy w dziesiątkę. Za kolejny faul z boiska wyleciał Kobusiński.

Derby miały jeszcze jedno oblicze, jak zwykle niestety. Kilkudziesięciu kiboli Stilonu nie wpuszczono na stadion (ze względów bezpieczeństwa było to zbyt ryzykowne). W eskorcie kilkudziesięciu policjantów uzbrojonych w tarcze i dłuższe pałki oglądali mecz zza płotu. Po drugiej stronie boiska sektorówkę rozpięli kibole Falubazu wsparci ekipą z Zagłębia Lubin. Przez większość meczu leciały bluzgi z obu stron. Do najdelikatniejszych należały przyśpiewki o łamaniu kości. I jak tu zabrać dzieciaki na stadion, cały czas zatykać im uszy? Żenada.

W sobotę 28 kwietnia o godz. 16 Stilon zagra na swoim boisku z wiceliderem grupy A Gwarkiem Tarnowskie Góry.

FALUBAZ ZIELONA GÓRA – STILON GORZÓW 1:3 (1:1)

BRAMKI: Okińczyc (45., z karnego) – Bartolewski (38.), Kwiatkowski (61.), Drame (84.)

STILON: Rudnicki – Pawłowski, Kaczmarczyk, Ogrodowski, Łaźniowski – Ouedraogo (60. min Świtaj), Flis (55. min Maliszewski), Rymar, Bartolewski (72. min Drame) – Kwiatkowski, Okuszko (60. min Zakrzewski).

WYNIKI Z 24. KOLEJKI:

Falubaz Zielona Góra – STILON GORZÓW 1:3, Ruch Zdzieszowice – Zagłębie II Lubin 4:0, Piast Żmigród – Ślęza Wrocław 1:1, Gwarek Tarnowskie Góry – Unia Turza Śląska 4:2, Pniówek Pawłowice Śląskie – Skra Częstochowa 0:2, Górnik II Zabrze – Polonia Głubczyce 4:2, Lechia Dzierżoniów – Stal Bielsko-Biała 1:3, Stal Brzeg – Miedź II Legnica 0:0, KS Polkowice – Rekord Bielsko-Biała 2:0.

  • 1. KS Polkowice 24 48 51:29
  • 2. Gwarek Tarnowskie Góry 23 45 38:25
  • 3. Stal Brzeg 24 44 51:33
  • 4. Skra Częstochowa 24 44 32:18
  • 5. Ślęza Wrocław 23 40 45:38
  • 6. STILON GORZÓW 24 37 50:39
  • 7. Rekord Bielsko-Biała 24 36 38:33
  • 8. Stal Bielsko-Biała 24 36 31:32
  • 9. Piast Żmigród 23 34 35:29
  • 10. Lechia Dzierżoniów 23 33 40:39
  • 11. Ruch Zdzieszowice 24 33 40:34
  • 12. Górnik II Zabrze 22 33 45:37
  • 13. Zagłębie II Lubin 24 30 34:42
  • 14. Pniówek Pawłowice Śląskie 24 24 25:45
  • 15. Miedź II Legnica 23 24 25:38
  • 16. Unia Turza Śląska 23 23 32:45
  • 17. Falubaz Zielona Góra 23 18 25:45
  • 18. Polonia Głubczyce 23 13 26:62

Zwycięzca rozgrywek awansuje do drugiej ligi. Co najmniej trzy ostatnie drużyny spadną do czwartej ligi.

LIGOWI STRZELCY ZE STILONU W SEZONIE 2017/18: Łukasz Zakrzewski – 12 bramek, Rafał Świtaj – 9, Alan Błajewski – 5, Jędrzej Drame – 4, Bartosz Flis – 3, Mateusz Ogrodowski – 3, Redoine Aouchet – 2, Mateusz Kwiatkowski – 2, Łukasz Maliszewski – 2, Piotr Rymar – 2, Mateusz Bartolewski – 1, Krzysztof Kaczmarczyk – 1, Abdul Ouedraogo – 1, Damian Pawłowski – 1. Gole samobójcze – 2.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej