O tym marzyliśmy, aby jeden świetny mecz z serii o wszystko w jednej chwili zabrał złe wspomnienia. Teraz Olimpii Sulęcin potrzeba zwycięstw w domu w sobotę i niedzielę, aby dalej grać tam, gdzie dostać potrafi się niewielu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie Gorzów, który ma przecież świetne siatkarskie tradycje, medale mistrzostw Polski, takich wychowanków jak Sebastian Świderski, nie Zielona Góra, czy inny ośrodek, a właśnie Sulęcin podjął pierwszoligowe wyzwanie. To już nie jest poziom amatorski, ktoś kto choć raz zerknął na mecz w tej lidze, od razu wiedział, ile w województwie lubuskim tracimy przez brak dobrych drużyn siatkówki. Olimpia jest wyjątkiem. Było jej bardzo trudno, jak to w Polsce, po każdej porażce znawcy wylewali na tę ekipę kubły pomyj. Zwalniano już praktycznie wszystkich. Sulęcinianie trzymali się razem, przetrwali i za chwilę nie muszą już być beniaminkiem, jednosezonowym meteorem. Jasne, to wyzwanie nadal jest bardzo trudne. Mecze w Wałbrzychu pokazały jednak, że mamy sposób, w jaki tę serię play-out możemy rozstrzygnąć na swoją korzyść.

– Nie przejmowaliśmy się tym, co o nas mówiono, pisano – opowiadał trener Olimpii Łukasz Chajec. – Cały czas byliśmy zespołem i wiedzieliśmy, że dni, kiedy znów wszystko będzie zależało od nas, nadejdą. Przed sezonem doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, co nas czeka, jak trudne podejmujemy wyzwanie. No może nie do końca, bo pierwsze mecze pokazały, że zaplecze PlusLigi jest jeszcze mocniejsze i wyrównane, niż sobie to wyobrażaliśmy. Chcieliśmy tu być, musieliśmy stać się cierpliwi, zmieniać się, wyciągać wnioski z mniej lub bardziej bolesnych porażek. Na końcu cały czas byliśmy razem, trzymaliśmy się nadziei, że nasz czas w pierwszej lidze nadejdzie. Wiara była coraz większa, gdy pojawiły się pierwsze zwycięstwa.

Wałbrzych grał już w Sulęcinie w styczniu, wtedy przegrał 0:3. – Na pewno tamto spotkanie też dodało nam siły, choć tak naprawdę o serii meczów o wszystko myśleliśmy już od wielu tygodni, bo na inną drogę do utrzymania nie było nas sportowo stać, to wszyscy widzieli – stwierdził trener Chajec. – Pierwszy set przed tygodniem w hali rywali pokazał nam, że jesteśmy gotowi, możemy walczyć jak równy z równym. W sobotę od drugiej partii coś się zacięło i ostatecznie przegraliśmy. Dalej jednak byliśmy razem. Na odprawie powtórzyliśmy nasz plan i mówiliśmy: konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja. Niedziela była już w całości nasza, trzy perfekcyjne sety.

Niewielu się tego spodziewało, ale teraz to Aqua Zdrój stoi pod ścianą. Wie, że w najbliższy weekend musi wygrać choć raz, aby przynajmniej przedłużyć serię do pięciu pojedynków, kończyć ją u siebie. Olimpia i jej kibice, którzy byli z drużyną na dobre i na złe, a teraz mobilizują się wyjątkowo, mają jednak inny plan. Przecież już po domowych meczach możemy być dalej pierwszoligowcami.

– Nastawiajmy się na jeszcze trudniejsze boje, bo przecież wałbrzyszanie też nie wyobrażają sobie, że mogą przegrać, oni też wyciągną wnioski. Widzę jednak na treningach, jak mój zespół dostał skrzydeł, jaką może odebrać piękną nagrodę za cierpliwość i ciężką pracę. Jest radość, a także w końcu pewność siebie, wiara w to, co robimy, której sportowcom dodają zwycięstwa. Ja też jestem pewien, że w sobotę i w niedzielę możemy utrzymać poziom z drugiego spotkania z Wałbrzycha. Powtarzam, na pewno nie będzie łatwo, bo być nie może, przecież to jest seria o pierwszą ligę. Zróbmy to i będzie wielkie święto! – zakończył szkoleniowiec Olimpii.

PROGRAM SERII PLAY-OUT (do trzech zwycięstw):

  • sobota 10 marca: Aqua Zdrój Wałbrzych – Olimpia Sulęcin 3:1
  • niedziela 11 marca: Aqua Zdrój – Olimpia 0:3
  • sobota 17 marca, godz. 17: Olimpia – Aqua Zdrój
  • niedziela 18 marca, godz. 17: Olimpia – Aqua Zdrój
  • ewentualnie środa 21 marca: Aqua Zdrój – Olimpia
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej