Jedna trzecia planu wykonana - wykrzyczał spiker pierwszego spotkania w serii play-out w siatkarskiej pierwszej lidze. Cieszyli się gospodarze. Drużyna Aqua Zdrój Wałbrzych wygrywa z Olimpią Sulęcin 3:1.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Teraz znów wszystko zależy wyłącznie od nas, musimy zwyciężyć trzy razy i trudnej, wcześniejszej części sezonu już nikt nie będzie pamiętał – powtarzał trener sulęcinian Łukasz Chajec. – Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż utrzymanie Olimpii w pierwszej lidze – dodawał Damian Sławiak, kapitan naszego zespołu.

Siatkarze beniaminka serię play-out mieli w głowach od ładnych paru tygodni, dawno zaczęli przygotowywać się pod kątem meczów z Wałbrzychem. Na koniec nawet pojechali potrenować do Poznania, aby porządnie obyć się z podobną halą, w jakiej przyjdzie im bić się o siatkarską przyszłość dla Sulęcina.

W pierwszym secie to była zupełnie inna Olimpia. Także jeśli chodzi o ustawienie drużyny, bo wcześniej wersji z Mikołajem Szewczykiem na ataku nie przerabialiśmy (na przyjęciu zastąpił go Patryk Orłowski). Może tym trochę zaskoczyliśmy gospodarzy, ale przede wszystkim jakością naszej gry. Sulęcinianie właściwie w komplecie grali tak dobrze, że rywalom w końcu też zaczęły się trząść ze zdenerwowania ręce i dodatkowo wspierali naszych siatkarzy własnymi błędami. Wysokie prowadzenie, zamienione w wygraną 25:17, było jak najbardziej zasłużone. Głośni kibice naszej drużyny mieli powody do dumy.

Trzeba było widzieć radość naszego zespołu, z ławką rezerwowych włącznie, gdy w drugim secie, z podłogi, ofiarnie, wyciągnęliśmy na punkt drugą piłkę z rzędu i objęliśmy prowadzenie 4:2. Niestety dalej straciliśmy 6 pkt z rzędu, a Olimpia zaczęła przypominać tą głównie przegraną z sezonu zasadniczego. Dwie porażki do 14 były nieco wstydliwe.

Dziki taniec radości po stronie gości obserwowaliśmy jeszcze przez parę piłek w ostatniej partii, gdy odrabialiśmy straty i doprowadziliśmy do remisu 8:8. Wtedy dłużej oglądaliśmy już na ataku Grzegorza Turka, czyli tego zawodnika, który najczęściej grał na tej pozycji we wcześniejszej części rozgrywek. Tu nie zostaliśmy pobici, ale nerwów gospodarzom też nie napsuliśmy, bo polegliśmy do 18.

Kolejny mecz w Wałbrzychu już w niedzielę.

W drugiej serii o utrzymanie szybko załatwiła sprawę ekipa KPS Siedlce, która w trzech pojedynkach z SMS PZPS Spała oddała tylko jednego seta.

AQUA ZDRÓJ WAŁBRZYCH – OLIMPIA SULĘCIN 3:1

SETY: 17:25, 25:14, 25:14, 25:18.

Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 1-0 dla Wałbrzycha.

OLIMPIA: Karakuła, Frankowski, Konieczny, Szewczyk, Orłowski, Sławiak, Dzierżyński (libero) oraz Zarębski, Turek.

PROGRAM SERII PLAY-OUT:

  • sobota 10 marca: Aqua Zdrój Wałbrzych – Olimpia Sulęcin 3:1
  • niedziela 11 marca, godz. 17: Aqua Zdrój – Olimpia
  • sobota 17 marca: Olimpia – Aqua Zdrój
  • ewentualnie niedziela 18 marca: Olimpia – Aqua Zdrój
  • ewentualnie środa 21 marca: Aqua Zdrój – Olimpia
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej