Kto nas na arenach sportowych w ostatnich miesiącach naprawdę zachwycił? Wybraliśmy trójkę bohaterów. Wioślarkę, żużlowca i przedstawicieli złotej drużyny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzów tradycyjnie sportami wodnymi stoi, za to bieda w najbardziej popularnych grach zespołowych. Spokojnie znów wydarzeniem roku może być brak postępów w sprawie powstania nowoczesnych obiektów. Tu honoru broni Zielona Góra. No i jak zwykle nasi żużlowcy, od lat symbol sportowego województwa lubuskiego.

Sportowych sukcesów nie brakowało, my zdecydowaliśmy, aby wyróżnić i przypomnieć trzy z nich. Trzy medalowe, prestiżowe historie. Dwie ze światowych aren i jedna na krajowym podwórku.

Młode wilki

Na świecie króluje piłka nożna, za to w naszym województwie najlepszych przedstawicieli tej dyscypliny znajdujemy dopiero na czwartym poziomie rozgrywkowym. Lubuskie żużlem stoi i wygląda, że prędko to się nie zmieni.

Patryk Dudek srebrnym medalistą indywidualnych mistrzostw świata
Patryk Dudek srebrnym medalistą indywidualnych mistrzostw świata  Facebook.com/duzersteam

Patryk Dudek z Falubazu Zielona Góra i Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów to przedstawiciele młodego pokolenia polskich żużlowców, wychowankowie naszych klubów, którzy przez najbliższe lata napiszą nam niejedną, piękną historię.

W poprzednim sezonie brązowy medal mistrzostw świata wywalczył Zmarzlik, w tym roku srebrem w Grand Prix poprawił Dudek.

Do połowy sezonu, gdy byłem w czołówce klasyfikacji, nawet prowadziłem, nie docierało do mnie, że walczę o mistrzostwo świata.

– Moim założeniem było utrzymanie się w Grand Prix, to zostało zrealizowane, a medal jest bardzo dużym dodatkiem, dlatego cieszę się, że udało mi się to osiągnąć – opowiadał zielonogórski żużlowiec. – Do połowy sezonu, gdy byłem w czołówce klasyfikacji, nawet prowadziłem, nie docierało do mnie, że walczę o mistrzostwo świata. Dopiero w ostatnich rundach, szczególnie w Sztokholmie, powoli odczuwało się na plecach, że jest szansa na złoty medal. Ale zepsuliśmy tamte zawody i później strat nie dało się odrobić. Ale to już przeszłość, sezon jest zakończony, teraz skupiam się na tym, co dalej. Chwila odpoczynku i walczymy dalej.

Dudek ma dopiero 25 lat, a już jest najbardziej utytułowanym wychowankiem w historii Falubazu. Medalu indywidualnych mistrzostw świata seniorów nie zdobył wcześniej żaden ze „swojaków” zielonogórskiego klubu.

W 16. wyścigu turnieju w Melbourne dwóch najlepszych pokonał Bartosz Zmarzlik, który w Australii też przeżywał wspaniałe chwile, ale rok temu. Wtedy w swoim debiucie był trzeci na świecie, jeszcze jako junior. Teraz 22-letni stalowiec jest piąty i absolutnie nie ma żadnego rozczarowania. Nowy mistrz świata Australijczyk Jason Doyle oddał w ostatniej imprezie 2 pkt, oba na rzecz Bartosza (drugi w półfinale).

Bartosz Zmarzlik ze swoją ekipą
Bartosz Zmarzlik ze swoją ekipą  Fot. Facebook.com/FIM Speedway Grand Prix

– Najważniejsze, że zostałem w czołowej ósemce, jestem w GP na kolejny rok, o to walczyłem. Wracamy w kolejnym sezonie i bijemy się dalej. W tej stawce każdy punkt, każde dobre miejsce naprawdę trzeba doceniać – powiedział Zmarzlik, drugi rok z rzędu najlepszy zawodnik PGE Ekstraligi.

Cudna historia

– Jak one płynęły, fantastyczny wyścig – zachwycał Marek Kolbowicz podczas relacji telewizyjnej. To jeden z osady „dominatorów”, którzy w przeszłości rządzili na świecie w wioślarskich czwórkach podwójnych. Tam mieliśmy Michała Jelińskiego z AZS AWF Gorzów. Od tego roku numerem jeden w gorzowskich wiosłach jest Olga Michałkiewicz. Wicemistrzyni świata!

Wiem, ile pracy przed nami, ale na końcu jest złoty medal olimpijski. Tak, trzeba mieć największe marzenia.

Michałkiewicz nie wzięła się znikąd, bo sporty wodne to są te dyscypliny, którymi nie rządzi przypadek, tylko ciężka, systematyczna praca. Nie w blasku kamer i olbrzymich pieniędzy. Pot wylewa się przez cały rok, aby błysnąć w tej najważniejszej imprezie sezonu, a raz na cztery lata spełnić sportowe marzenie życia, popłynąć w finale, stanąć na podium w igrzyskach olimpijskich.

Takie same marzenia ma 23-letnia wioślarka AZS AWF Gorzów, dwukrotna młodzieżowa mistrzyni świata w czwórce podwójnej.

Tym razem jej szczęście jest nieszczęściem koleżanki. Takie jest jednak życie, momentami okrutne. Wcześniej w tym sezonie w seniorskiej czwórce bez sterniczki pływała Anna Wierzbowska. Niestety podczas treningu na rowerze miała wypadek.

Fot. J. Kowacic Polskie Wiosła PZTW

– Ja cały czas byłam z dziewczynami, pływałam w innych osadach, ciężko przez cały sezon trenowałam – opowiadała Michałkiewicz. – Wyszło jak wyszło, przecież nikt nikomu nie życzy takiego wypadku, jaki miała Ania. Ona wróci do grupy jeszcze silniejsza, a my zebrałyśmy się i mówiłyśmy sobie, że ten medal trzeba zdobyć właśnie dla niej. Wyszła z tego cudna historia. Każdy trening był ważny, każdy start. Już w Sarasocie dobry wyścig eliminacyjny, jeszcze lepszy repesaż, aż w końcu wymarzony finał.

Występ w Stanach Zjednoczonych był jak piękny sen. – Cały czas czuję, że finałowy wyścig przyniósł nam bardzo dużo dobrej zabawy i satysfakcji ze świetnie wykonanej pracy – stwierdziła Michałkiewicz. – Przecież to jest nowa osada, budowana dopiero od grudnia ubiegłego roku. Wcześniej w Polsce nie pływałyśmy czwórki bez [sterniczki – przyp. red.], bo nie była to konkurencja olimpijska. Lepszego początku na czteroletniej drodze do Tokio nie można było sobie wymarzyć, bo przecież żadna z nas nie ukrywa, że myślimy, marzymy, walczymy o igrzyska olimpijskie w 2020 roku. Mamy sukces, ale też jesteśmy na początku drogi, wszyscy, razem z trenerami, poznajemy się, odkrywamy nasze możliwości. Wiem, ile pracy przed nami, ale na końcu jest złoty medal olimpijski. Tak, trzeba mieć największe marzenia.

Złoża złota

„W Zielonej Górze odkryto złoża złota” – pisaliśmy w „Wyborczej” przed dwoma laty. Koszykarze Stelmetu BC wciąż je wydobywają. Po raz trzeci z rzędu sięgnęli po mistrzostwo. W historii ekstraklasowej koszykówki więcej tytułów rok po roku zdobywały tylko wielkie zespoły Śląska Wrocław i drużyny z Trójmiasta Prokom Trefl Sopot i Asseco Gdynia. Zielonogórzanie od 2012 r. nie schodzą z podium, zdobyli cztery złote, srebrny i brązowy medal.

Polski Cukier Toruń vs Stelmet BC Zielona Góra
Polski Cukier Toruń vs Stelmet BC Zielona Góra  Fot. Władysław Czulak/Agencja Wyborcza.pl

W 2017 r. w finałowej serii pokonali 4-1 Polski Cukier Toruń. W decydującym spotkaniu odrobili 18 pkt straty.

– Po takim horrorze sukces smakuje lepiej – mówił Artur Gronek, szkoleniowiec Stelmetu BC. – Zdobyłem pierwsze złoto w lidze, mam nadzieję, że nie ostatnie. Wykonaliśmy ogrom pracy przez cały sezon, dziękuję zawodnikom i wszystkim pracownikom klubu.

Kibice Stelmetu wierzą, że złoża złota cały czas w Zielonej Górze się nie skończyły. Wiemy, że o kolejne mistrzostwo nie powalczy już trener Gronek. Właśnie zastąpił go doświadczony Słoweniec Andrej Urlep.

Łukasz Koszarek, kapitan zespołu: – Andrej Urlep to trener, który odnosił wielkie sukcesy w Polsce. Pionier ciężkiej pracy na naszym krajowym podwórku, a także człowiek, który potrafi trzymać dyscyplinę w zespole.

Urlep ma już za sobą zwycięski debiut, a jednym z czołowych graczy jest MVP finału James Florence.

Chciałem tu wrócić, zagrać następny sezon i coś udowodnić. Powiem tak, zróbmy to jeszcze raz.

Amerykanin został w Zielonej Górze z jasnym celem. – Może mój sezon zasadniczy nie był idealny, ale za to w play-off już pomagałem drużynie, jak umiem najlepiej – przyznał. – Dlatego chciałem tu wrócić, zagrać następny sezon i coś udowodnić. Powiem tak, zróbmy to jeszcze raz.

Czy zielonogórscy koszykarze znów to zrobią? Przekonamy się za chwilę. Na pewno mają skład, aby jeszcze raz ograć całą Polskę.

Nasi żużlowcy do nowego sezonu przystąpią z trzeciego (Stal) i czwartego (Falubaz) miejsca w Polsce. Oni też muszą zawsze stawiać sobie ambitne wyzwania. O drugiej lidze marzą piłkarze Stilonu, a nasze koszykarki i piłkarze ręczni o nowej hali.

My wszystkim kibicom życzymy na zbliżający się 2018 rok jednego: wielkiego sportu w naszych halach i na stadionach!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej