Czy to są właśnie te ruchy, które pomogą naszym siatkarzom utrzymać się w pierwszej lidze, przekonamy się za kilka miesięcy. Sulęcinianie sięgnęli po młodych, doszli rozgrywający i przyjmujący.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tak naprawdę Olimpia zmieniła się jeszcze przed świętami, bo czy ktoś się spodziewał, że zespół z dwunastoma porażkami na koncie pokona rywali z czołówki? Tak się jednak stało. Sulęcinianie ograli u siebie Stal z Nysy 3:1. Pokazali, że w czasie tych wszystkich trudnych dni na zapleczu ekstraklasy pilnie pobierali lekcje i wciąż w tej lidze wcale nie muszą być tacy ostatni.

– Dla nas oprócz tak upragnionego zwycięstwa ważny też jest styl w jakim je odnieśliśmy – mówił kapitan Olimpii, środkowy Damian Sławiak. – Wcześniej zdarzały nam się tylko fragmenty lepszej gry, wyrwane sety. Tym razem zdołaliśmy utrzymać ten poziom na dłużej i od razu widać efekt w postaci dużych punktów. Każdy widział, że się staraliśmy, ale w pierwszej lidze trzeba czegoś więcej niż tylko ambicji. My w meczu ze Stalą pokazaliśmy sobie i kibicom, że możemy więcej. Liczę, że nowy rok to i dla nas będzie nowe otwarcie, bo przecież już wiemy jak na tym poziomie trzeba grać, aby wygrywać.

Beniaminkowi pierwszej ligi w zrealizowaniu marzeń o skutecznej walce o utrzymanie mają pomóc roszady kadrowe. – Szukamy rozgrywającego, przyjmującego i atakującego. Dwóch nowych zawodników już z nami trenuje, to młodzi ludzie, którzy ostatnio byli w zagranicznych klubach – powiedział prezes Olimpii Stanisław Szablewski.

Z drużyną rozstali się Adrian Kopij i Łukasz Ożarski, a w ich miejsce zostali zatrudnieni 19-letni rozgrywający Marcin Karakuła oraz przyjmujący z rocznika 1997 Mikołaj Szewczyk.

Karakuła, brązowy medalista mistrzostw Polski juniorów, ma za sobą nawet debiut w Lidze Mistrzów w barwach Resovii Rzeszów. W tym klubie rozwijał się w drużynach młodzieżowych, a ostatnio zastępował podstawowych rozgrywających we włoskim zespole Gi Group Team Monza, gdzie szkoleniowcem jest dobrze znany w Polsce Miguel Falasca.

Szewczyk ostatnie miesiące spędził we Lwowie w drużynie wicemistrza Ukrainy. Wcześniej występował w Młodej Lidze w zespole Jastrzębskiego Węgla, a w poprzednim sezonie poznał realia pierwszej ligi grając w drużynie z Wałbrzycha, z którą zapewne za kilka miesięcy Olimpia Sulęcin stoczy boje o utrzymanie w fazie play-out.

MECZE ROZEGRANE AWANSEM:

17 grudnia, 20. kolejka: SMS PZPS Spała – TSV Sanok 2:3

21 grudnia, 17. kolejka: AZS Częstochowa – Aqua Zdrój Wałbrzych 3:0

PROGRAM 15. KOLEJKI:

6 – 9 stycznia: TSV Sanok – OLIMPIA SULĘCIN, Krispol Września – SMS PZPS Spała, AZS AGH Kraków – Norwid Częstochowa, Aqua Zdrój Wałbrzych – Lechia Tomaszów Maz., Stal Nysa – AZS Częstochowa, KPS Siedlce – Ślepsk Suwałki.

  • 1. AZS Częstochowa 15 32 37:20
  • 2. Lechia Tomaszów Maz. 14 30 35:19
  • 3. Krispol Września 14 28 34:24
  • 4. Ślepsk Suwałki 14 27 33:23
  • 5. Stal Nysa 14 26 32:22
  • 6. Norwid Częstochowa 14 24 30:26
  • 7. AZS AGH Kraków 14 24 30:27
  • 8. KPS Siedlce 14 22 29:24
  • 9. TSV Sanok 15 22 31:32
  • 10. Aqua Zdrój Wałbrzych 15 11 22:39
  • 11. SMS PZPS Spała 15 7 15:43
  • 12. OLIMPIA SULĘCIN 14 5 10:39

Po fazie zasadniczej osiem czołowych drużyn wyłoni spośród siebie zwycięzcę pierwszej ligi, a pozostałe zespoły – nie licząc SMS Spała – wyłonią spadkowiczów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej