Korygowanie kolejnych rezultatów poprzednich igrzysk olimpijskich, które w 2014 roku odbyły się w Rosji, to efekt dopingu sportowców z kraju - gospodarza zimowej imprezy czterolecia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Międzynarodowy Komitet Olimpijski właśnie ogłosił listę następnych jedenastu sportowców z Rosji, którzy zostawali niedozwolone środki podczas występów w Soczi. Decyzja jest surowa: dożywotni zakaz startu na igrzyskach i odebranie zdobytych medali.

W tym gronie znalazła się dwójka saneczkarzy lodowych – Albert Demczenko i Tatiana Iwanowa.

Po czterech latach mamy więc awans zawodniczek podgorzowskiego UKS Nowiny Wielkie.

Polska sztafeta, która startowała w składzie Natalia Wojtuściszyn, Maciej Kurowski oraz dwójka Karol Mikrut i Patryk Poręba, awansowała z ósmego na siódme miejsce. Złoto pozostało w rękach Niemców, po dyskwalifikacji drugich Rosjan, srebro trafi do Łotyszy, a brąz do drużyny z Kanady.

W starcie indywidualnym Iwanowa straciła swoje siódme miejsce. Natalia Wojtuściszyn przesunęła się zatem do czołowej piętnastki (z 16. na 15. miejsce), o której marzyła przed wyjazdem do Rosji, a Ewa Kuls (wtedy jeszcze panna z nazwiskiem jednoczłonowym) awansowała do czołowej dwudziestki (z 21. na 20. miejsce).

Najbliższe zimowe igrzyska olimpijskie w południowokoreańskim Pjongczangu już za 44 dni. Znów na imprezie czterolecia zobaczymy obie saneczkarki z Nowin Wielkich. Nie będzie za to reprezentacji Rosji, bo na początku grudnia tego roku MKOl zawiesił Rosyjski Komitet Olimpijski. Wybrani rosyjscy sportowy będą mogli wystąpić w Pjongczangu pod flagą olimpijską.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej