Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwsza kwarta zwycięska, druga na remis, gra naszej seniorskiej drużyny, którą trener Arkadiusz Rusin próbuje odbudować, wyglądała naprawdę nieźle. Byliśmy agresywni, nie wystraszyliśmy się teoretycznie mocniejszych przeciwniczek. I gdyby tylko nie ta słaba, trzecia część tego pojedynku. Przegraliśmy ją aż 17:28. – Niestety ta kwarta zmieniła oblicze meczu – opowiadał szkoleniowiec Biało-Czerwonych. – Zakładaliśmy sobie, że musimy wybronić rywalki na poziomie 60 pkt, a tu przez 10 minut straciliśmy aż 28 „oczek”. Przeciwniczki bezlitośnie wykorzystały nasze pomyłki. Teraz liczy się tylko mecz z Turcją.

Po ostatnim Eurobaskecie, który Białorusinki koncertowo przegrały, do odmłodzonej drużyny wróciła gwiazda Anastazja Wieramiejenka i dziś pokazała, ile jest warta. Po naszej stronie świetna była Agnieszka Kaczmarczyk ze Ślęzy Wrocław (tam pracuje z trenerem Rusinem), którą doskonale pamiętamy z występów w Gorzowie w tłustych latach naszej akademickiej ekipy. 28-latka trafiła 8 z 12 rzutów, zdobyła 22 pkt. – Zmierzyłyśmy się z bardzo silnym przeciwnikiem, doświadczonym, klasy światowej – powiedziała polska koszykarka. – Mamy potencjał, dopóki jesteśmy agresywne i robimy to, co sobie wcześniej założyłyśmy. Zabrakło nam trochę skuteczności. Musimy być jednak dalej pozytywnie nastawione.

W pierwszej piątce rozpoczęła to spotkanie kapitan AZS AJP Gorzów Paulina Misiek. W niespełna 22 minuty zdobyła 8 pkt (3/8), do tego dołożyła 3 zbiórki, 1 asystę, popełniła 2 straty. Magdalena Szajtauer zagrała 17 minut – 2 pkt (1/3), 4 zbiórki, 1 przechwyt, 2 bloki. Aleksandra Pawlak była w meczowej dwunastce, ale cały pojedynek spędziła na ławce rezerwowych.

Białorusinka Julia Rytsikawa pojawiła się na boisku na 12,5 minuty, trafiła 1 z 3 rzutów, nie błysnęła niczym szczególnym.

Słowenka Annamaria Prezelj wyszła w pierwszej piątce w meczu, w którym jej reprezentacja pokonała na wyjeździe Rumunię 80:59. Prezelj przez 24,5 minuty zdobyła 6 pkt (2/9), miała 5 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty i tyle samo strat.

Polki w środę walczą w Turcji. Cały czas muszą stawiać wszystko na jedną kartę, bo na Eurobasket 2019 pojadą tylko najlepsze drużyny w grupach oraz sześć z ośmiu z drugich pozycji. Aby sięgnąć po marzenia, trzeba zatem zdystansować Białorusinki albo właśnie Turczynki, które kwalifikacje rozpoczęły od wysokiej wygranej w Estonii.

POLSKA – BIAŁORUŚ 62:70

KWARTY: 17:14, 15:15, 17:28, 13:13.

POLSKA: Kaczmarczyk 22 (2x3), Żurowska-Cegielska 10, Misiek 8, Gajda 7 (1), Ziętara 5 (1) oraz Makurat 7 (1), Szajtauer 2, Skobel 1, Poboży, Stankiewicz.

BIAŁORUŚ: Wieramiejenka 16, Papowa 14 (3x3), Snicyna 9 (1), Tarasawa 8 (1), Lichtarowicz 7 oraz Hasper 13, Rytsikawa 3 (1), Ziuzkowa.

WYNIKI Z 1. KOLEJKI W GRUPIE B:

Polska – Białoruś 62:70, Estonia – Turcja 56:81.

  • 1. Turcja 1 2 81:56
  • 2. Białoruś 1 2 70:62
  • 3. POLSKA 1 1 62:70
  • 4. Estonia 1 1 56:81

Najlepsze drużyny w ośmiu grupach, a także sześć najlepszych z drugich miejsc awansują do kobiecego Eurobasketu 2019.

MECZE POLEK W GRUPIE B KWALIFIKACJI DO EUROBASKETU 2019:

  • 15 listopada 2017: Turcja – Polska
  • 10 lutego 2018: Estonia – Polska
  • 14 lutego 2018: Białoruś – Polska
  • 17 listopada 2018: Polska – Turcja
  • 21 listopada 2018: Polska – Estonia

NAJBLIŻSZE MECZE GORZOWIANEK W LIDZE:

9. kolejka, niedziela 19 listopada, godz. 18: AZS AJP – Wisła Kraków

10. kolejka, 25-26 listopada: Ślęza Wrocław – AZS AJP

11. kolejka, 2-3 grudnia: AZS AJP – MKK Siedlce

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.