Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W linii prostej Warszawę i Melbourne dzieli aż 15,5 tysiąca kilometrów, różnica w czasie to 9 godzin. Ostatnie zawody cyklu Grand Prix 2017 oglądaliśmy w Polsce od dziesiątej rano.

Najszybciej została rozwiązana zagadka: dla kogo mistrzostwo świata. Jason Doyle w trzech pierwszych swoich startach był bezkonkurencyjny i w ten sposób był już pewny złotego medalu. Australijczyk w pełni na ten tytuł zasłużył, walczył w GP z ogromną determinacją, nie dawał się przeciwnościom, bo przecież większość sezonu przejeździł z kontuzjowaną stopą.

– Ostatnie tygodnie po turnieju w Toruniu były dla mnie bardzo nerwowe, kilka nieprzespanych nocy – opowiadał niezwykle szczęśliwy Doyle. – Przetrwałem je dzięki rodzinie i przyjaciołom. Targały mną emocje, bo pamiętałem, co stało się rok temu, gdzie tytuł był tak blisko, a jednak kontuzja zabrała mi wszystko, w ogóle spadłem z podium. Wspaniały moment, cudowna chwila, spełnienie marzeń.

Chwilę później poznaliśmy srebrnego medalistę w sezonie 2017. Drugim żużlowcem świata został Patryk Dudek, który w swoim debiucie w cyklu odniósł naprawdę duży sukces. Falubaz Zielona Góra miał zatem w ostatnich rozgrywkach dwóch najlepszych zawodników w GP (Doyle teraz będzie jeździł dla Get Well Toruń), ale w polskiej lidze został z niczym. Taki jest żużel, różne priorytety, co ostatnio widzieliśmy jak na dłoni.

W 16. wyścigu dzisiejszego turnieju dwóch najlepszych pokonał Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów, który w Melbourne też przeżywał wspaniałe chwile, ale rok temu. Wtedy w swoim debiucie był trzeci na świecie, jeszcze jako junior. Teraz 22-letni stalowiec jest piąty i absolutnie nie ma żadnego rozczarowania. Doyle oddał dziś 2 pkt, oba na rzecz Bartosza (drugi w półfinale).

– Najważniejsze, że zostałem w czołowej ósemce, jestem w Grand Prix na kolejny rok, o to walczyłem. Wracamy w kolejnym sezonie i bijemy się dalej. W tej stawce każdy punkt, każde dobre miejsce naprawdę trzeba doceniać. Miałem swoje problemy z silnikami w GP na początku sezonu, w końcu je pokonaliśmy, mamy masę dobrych doświadczeń na przyszłość – powiedział Zmarzlik.

Ostatecznie zmagania w Australii w ogóle nie zamieszały w klasyfikacji generalnej, bo trzecią pozycję w cyklu Grand Prix obronił Brytyjczyk Tai Woffinden, a ostatni turniej w tym roku wygrał niesamowity Doyle. W wielkim finale pokonał Woffindena, Zmarzlika oraz Dudka.

WYNIKI TURNIEJU GP 2017 W MELBOURNE:

1. Jason Doyle (Australia) – 1. miejsce w finale, 19 (3,3,3,2,3,2,3), 2. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 2. miejsce w finale, 16 (3,2,1,3,3,2,2), 3. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 3. miejsce w finale, 13 (2,1,1,3,2,3,1), 4. Patryk Dudek (Polska) – 4. miejsce w finale, 15 (2,3,3,1,3,3,d), 5. Matej Zagar (Słowenia) 10 (1,3,1,3,2,0), 6. Martin Vaculik (Słowacja) 9 (2,3,2,0,2,0), 7. Maciej Janowski (Polska) 9 (2,0,3,2,1,1), 8. Emil Sajfutdinow (Rosja) 8 (3,2,0,2,0,1), 9. Rohan Tungate (Australia) 6 (3,3), 10. Martin Smolinski (Niemcy) 6 (0,1,3,1,1), 11. Peter Kildemand (Dania) 6 (1,2,2,1,w), 12. Antonio Lindback (Szwecja) 4 (0,1,2,0,1), 13. Justin Sedgmen (Australia) 4 (1,2,1,0,0), 14. Brady Kurtz (Australia) 3 (3,t), 15. Chris Holder (Australia) 3 (1,u,0,2,0), 16. Davey Watt (Australia) 3 (u,1,0,1,1), 17. Sam Masters (Australia) 2 (t,0,0,0,2), 18. Piotr Pawlicki (Polska) 2 (0,w,2,t,-).

KLASYFIKACJA KOŃCOWA GP 2017:

  • 1. Jason Doyle – 161
  • 2. Patryk Dudek – 143
  • 3. Tai Woffinden – 131
  • 4. Maciej Janowski – 122
  • 5. Bartosz Zmarzlik – 121
  • 6. Emil Sajfutdinow – 117
  • 7. Matej Zagar – 107
  • 8. Fredrik Lindgren – 107
  • 9. Martin Vaculik – 99
  • 10. Chris Holder – 85
  • 11. Piotr Pawlicki – 81
  • 12. Antonio Lindback – 77
  • 13. Peter Kildemand – 60
  • 14. Greg Hancock – 45
  • 15. Niels Kristian Iversen – 44
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.