Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szczecińska prokuratura oskarżyła Jacka Wójcickiego o nadużycie uprawnień w obrocie gospodarczym (art. 296 kodeksu karnego). Grozi mu za to do ośmiu lat więzienia.

ZOBACZ WIDEO: Słowne potyczki sądu i prokuratury podczas procesu

Śledczy przekonują, że w 2011 r. ówczesny wójt Deszczna, nadzorując inwestycję z udziałem funduszy unijnych, „nie zabezpieczył gminy przed obowiązkiem zapłaty dwukrotnie tej samej należności za wykonane prace” przy budowie wodociągu w Prądocinie – w ten sposób gmina miała ponieść szkodę w wysokości 579 tys. zł. Wójcicki zapłacił generalnemu wykonawcy, a kasa trafiła do komornika, bo firma Tensor miała już problemy finansowe. Zdaniem prokuratury, pieniądze te gmina powinna zapłacić podwykonawcy (firma Bud-System), który faktycznie pracował na budowie wodociągu.

Wójcicki do winy się nie przyznaje. Wyjaśniał w sądzie, że firma Bud-System nie miała statusu podwykonawcy mianowanego (nominowanego). Dlatego po konsultacji z Marcinem Kurczyną, radcą prawnym gminy, podjął decyzję o przekazaniu pieniędzy na konto generalnego wykonawcy (było zajęte przez komornika). Podwykonawca wygrał później proces cywilny i odzyskał należne mu pieniądze (stąd – zdaniem prokuratury – szkoda gminy).

W sprawie zarzuty ma też Zbigniew T., szef referatu inwestycji w gminie. Prokuratura oskarżyła go o przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Też nie przyznaje się do winy.

Proces Jacka Wójcickiego. "Pan jest w sądzie, a nie u Jaworowicz"

W środę w gorzowskim sądzie rejonowym zeznawała ówczesna skarbnik gminy Agnieszka Kaczmarek. Jej zeznania nie wniosły nic nowego do sprawy. Nie wycofała się też z niczego, co powiedziała podczas przesłuchania w prokuraturze kilka lat temu.

Z kolei biegły Krzysztof Habiera, o przesłuchanie którego wnioskowała prokuratura, potwierdził przed sądem wersję... oskarżonych. Przyznał, że w sytuacji, gdy gmina chciała zmienić technologię budowy wodociągu, przy umowie kosztorysowej mogła podpisać dodatkową umowę na roboty dodatkowe. Tak się właśnie stało – Deszczno zleciło te roboty firmie Bud-System.

Co w sądzie mówili budowlańcy

W trwającym od roku procesie Wójcickiego przesłuchano już wszystkich (kilkunastu) świadków zawnioskowanych zarówno przez prokurator Danutę Kowalską-Maciaszek, jak i adwokatów reprezentujących oskarżonych.

Strony mają wygłosić mowy końcowe 29 listopada o godz. 10. Sędzia Andrzej Krzyżowski może ogłosić wyrok w tym terminie, ale nie musi. Wyrok sądu ma zapaść w ciągu dwóch tygodni od „zamknięcia przewodu sądowego”.

Siałkowski pisze z sądu - najnowsze wieści z wokandy

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.