28-letni Piotr F. z Kostrzyna nad Odrą został skazany za zabójstwo 18-letniej Magdy. Od początku przedstawiał wersję, że dziewczynę udusił przypadkiem, podczas seksu. Wyrok, który zapadł we wtorek, jest nieprawomocny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Siałkowski pisze z sądu - wieści z gorzowskiej wokandy

Sprawa wstrząsnęła przygranicznym Kostrzynem nad Odrą w maju 2016 roku. Leżące w krzakach ciało młodej kobiety znalazł w niedzielny poranek przypadkowy przechodzień. Policjanci z wydziału kryminalnego gorzowskiej policji szybko ustalili, że za śmierć 18-letniej Magdy K. odpowiada jej kolega Piotr F. (rocznik 1989).

F. przyznał się do winy i składał obszerne wyjaśnienia. 

Wiadomo, że poprzedniego wieczora Magda spotkała się z Piotrem, byli razem w barze, pili alkohol. On zaprosił ją do mieszkania przy ul. Drzewickiej w Kostrzynie nad Odrą. Rodziców nie było w domu.

Para uprawiała seks. Piotr opowiadał później prokuratorowi, że podduszał dziewczynę myśląc, że w ten sposób sprawia jej przyjemność. Gdy Magda straciła przytomność, spanikował. To wersja oskarżonego, w którą sąd do końca nie uwierzył.

– Z opinii biegłych wynika, że oskarżony podduszał pokrzywdzoną najprawdopodobniej jedną ręką. Z opinii psychologicznej wyłania się z kolei motyw zbrodni. Dziewczyna miała się z niego naśmiewać i to mogło go sprowokować – powiedziała sędzia sprawozdawca Dorota Staszak po ogłoszeniu wyroku.

Przewodniczącym składu orzekającego w tej sprawie był sędzia Rafał Kraciuk. Sprawozdawcą w sprawie była sędzia Dorota Staszak
Przewodniczącym składu orzekającego w tej sprawie był sędzia Rafał Kraciuk. Sprawozdawcą w sprawie była sędzia Dorota Staszak  FOT. KAMIL SIAŁKOWSKI

Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim skazał Piotra F. na 15 lat więzienia. O taki wymiar kary wnioskowała prokuratura.

– Oskarżony nie był karany, miał dobrą opinię, wyraził skruchę. Ale w tej sprawie negatywne okoliczności są mocno obciążające i zasłaniają pozytywne przesłanki. Mężczyzna nie próbował ratować dziewczyny, nie zadzwonił po pomoc, a po całym zdarzeniu posprzątał mieszkanie – argumentowała sędzia Staszak.

Adwokaci Piotra F. wnioskowali o to, by skazać mężczyznę, ale za nieumyślne spowodowanie śmierci. Będą odwoływać się od tego wyroku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Śmiesznie niski wyrok, a bydlak bezczelny.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    Moim zdaniem powinien minimum 25 lat dusić sobie swojego penisa w więzieniu. Dla mnie ten wyrok to skandal.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0