Szef gorzowskiej policji Stanisław Panek odchodzi ze służby - dowiedziała się "Wyborcza". Kierował komendą miejską w Gorzowie przez niespełna 20 miesięcy. Zasłynął oskarżeniem Jerzego Owsiaka o przeklinanie ze sceny podczas festiwalu Przystanek Woodstock.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak ustaliliśmy, inspektor Stanisław Panek poinformował podwładnych o swojej decyzji pod koniec września. Zrobił to podczas jednej z odpraw w Komendzie Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Panek złożył raport o przejście na emeryturę. Ma być komendantem jeszcze przez dwa tygodnie.

Policja oficjalnie tego nie potwierdza. – Nie ma rozkazu komendanta wojewódzkiego, nie komentujemy sprawy – ucina sierżant sztabowy Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

Decyzja (czyli rozkaz) lubuskiego komendanta o przyjęciu dymisji komendanta gorzowskiej policji to – według naszych informacji – jedynie formalność, która musi być poprzedzona odpowiednimi wyliczeniami działu kadr.

Panek ma 49 lat. W policji służył ponad 25 lat, przez ostatnie 16 lat na stanowiskach kierowniczych: był komendantem powiatowym w Strzelcach Krajeńskich i Międzyrzeczu, a od lutego 2016 r. komendantem miejskim w Gorzowie Wielkopolskim. – Potrzebna była zmiana stylu rządzenia. Nowy komendant jest konsekwentny, nie znosi kompromisów. Właśnie taka osoba jest tutaj w Gorzowie bardzo potrzebna – podkreślał komendant wojewódzki Jarosław Janiak, gdy wręczał Pankowi nominację. Wygląda na to, że pomysł na rządy silnej ręki nie wypalił.

Woodstock na tapecie

O komendancie z Gorzowa zrobiło się głośno w całej Polsce w związku z nagonką na Jerzego Owsiaka i Przystanek Woodstock. Gorzowska policja pod kierownictwem Stanisława Panka wydała negatywną opinię dotyczącą bezpieczeństwa podczas festiwalu w Kostrzynie nad Odrą. Impreza miała status podwyższonego ryzyka, co komentatorzy uznali za decyzję polityczną.

Sam Owsiak został obwiniony o „używanie słów nieprzyzwoitych” podczas wystąpienia na scenie na zakończenie festiwalu. Pod wnioskiem do sądu Panek podpisał się osobiście.

Nasze źródła w komendzie uważają jednak, że nie o Woodstock tu poszło.

Pan(ek) z syndromem Boga

– Problem był w komendzie. Nie było chemii między komendantem a podwładnymi – podkreśla w rozmowie z „Wyborczą” jeden z wysoko postawionych policjantów (nie chce występować pod nazwiskiem). – Gdy kierujesz taką jednostką, musisz stosować zasadę kija i marchewki. A tu był tylko kij – mówi.

– Panek na każdym kroku pokazywał, kto rządzi. To człowiek z przerośniętym ego i syndromem Boga – komentuje inny funkcjonariusz.

Zobacz także: Jak policja badała sprawę kolizji żony komendanta Panka

Wiemy, że policjanci mieli za złe komendantowi „szaleńczą pogoń” za statystyką w obliczu „rażących braków kadrowych”. – Nie było szacunku do naszej pracy. Policjanci w odwecie brali więc zwolnienia lekarskie. Wielu doświadczonych funkcjonariuszy wolało w ogóle zrezygnować ze służby, niż walczyć z tyranią człowieka, który nawet nie potrafił podjąć normalnego dialogu – mówi policjant z gorzowskiej komendy.

Bunt w jednostce był tak duży, że w skrajnych przypadkach praktycznie nie było komu pracować na ulicach. – Są takie dni, że do dyspozycji oficera dyżurnego KMP dostępne są dwa patrole interwencyjne i jeden patrol dzielnicowych, przez co mieszkańcy muszą czekać na nasz przyjazd ok. 40 minut. Do tego doprowadziły rządy komendanta Panka – słyszę w komendzie przy ul. Wyszyńskiego.

Siałkowski pisze z sądu - zobacz moją stronę na Facebooku

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Pambuk w mundurze!
    już oceniałe(a)ś
    46
    0
    2017-25=1992
    Obejmie go ustawa "anty" czy za zasugi dla IV RP odpuszcza mu?
    @to_znowu_ja
    O,o,oooooooooo ! To już wszystko wiadomo.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @to_znowu_ja
    25 lat służby - nie łapie się
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Koniunkturalizm, konformizm i oportunizm jednak się nie opłaciły.:- ))
    już oceniałe(a)ś
    33
    0
    Panek na włościach.
    Jak to na państwówce, mierny ale wierny.
    Ps. Wiem, że są normalni policjanci, ale ci rzadko awansują.
    już oceniałe(a)ś
    30
    0
    Kolejny dobrtozmianowiec wypadł z obiegu. Brawo jednego bałwana w obiegu mniej.
    już oceniałe(a)ś
    28
    0
    49 lat i na emeryturę. dostanie pewnie z 8-10 tysięcy,zaraz pójdzie gdzieś do ochrony bo ma wsza kontakty. Kocham ten kraj i jego słuzby
    już oceniałe(a)ś
    17
    0
    Heros w niebieskim mundurze
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    Błaszczak czy Kiszczak? Jak "to" w końcu powinno się nazywać?
    @pawelwachnicki
    Czopek, po prostu czopek!
    już oceniałe(a)ś
    2
    0