Stefan czy Stefania? Tego jeszcze nie wiemy, ale już możemy poczytać pierwszą publikację o Stephanorinus kirchbergensis, czyli prehistorycznym nosorożcu odkrytym w Gorzowie podczas budowy obwodnicy. Publikacja jak najbardziej naukowa, bo... dzieciaki wiele o naszym nosorożcu mogą się z niej nauczyć. A przy okazji się pobawić.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Naukowcy jeszcze opracowują szkielet gorzowskiego Stephanorinusa, jeszcze prowadzą żmudne badania, więc na publikacje stricte naukowe trzeba będzie trochę poczekać.

Nosorożec z wielkiego jeziora na trasie S3

Ale nic nie stało na przeszkodzie, aby powstała pierwsza książeczka o nosorożcu dla dzieci. – Powstała właśnie we współpracy z naukowcami. Zbierając informacje nawiązałam kontakt z panami z Wrocławia, tymi samymi, którzy znaleźli szkielet naszego nosorożca. Pojechałam do nich przeprowadziłam długa rozmowę. W marcu miałam okazję znów porozmawiać już w Gorzowie z panem Adamem Kotowskim z Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Wrocławskiego. Omówiliśmy sobie też, jak taka książeczka mogłaby wyglądać. I dopiero wtedy zabrałam się za pisanie. Naukowcy mają więc też duży wkład w jej powstanie – opowiada Emilia Cepa z miejskiego wydziału promocji i informacji, która opracowała tekst w książeczce. Wydawnictwo powstało gorzowskimi siłami, bo koncepcję graficzną, projekt, rysunki i skład to dzieło Jagody Karłowskiej z pracowni Minu Minu z ul. Przemysłowej. Pani Jagoda prowadzi też zajęcia w Młodzieżowym Domu Kultury i zaangażowała do projektu swoją uczennicę. Siedmioletnia Kamila Januszewska jest autorką rysunku nosorożca, który przewija się na prawie wszystkich kartach książeczki jako swego rodzaju narrator.

– Książeczka jest przeznaczona dla dzieci z początkowych klas podstawówki. Jest napisana przystępnym językiem, aby dzieci mogły same poczytać o nosorożcu. Zależało nam też, żeby książeczka aktywizowała dzieci. Dlatego są w niej gry, zagadki, rebusy, kolorowanki – mówi Emilia Cepa.

Premiera książeczki o nosorożcu była zaplanowana podczas Dni Gorzowa, ale się nie odbyła. Powód znamy, pożar wież katedralnej o odwołanie Dni Gorzowa. Dlatego szerszej publiczności została przedstawiona dopiero podczas trwającego właśnie Koniec Lata Party. Wydawnictwo można dostać na stoisku promocyjnym miasta w pobliżu sceny na błoniach. A po imprezie każdy chętny może otrzymać ją w wydziale promocji na II piętrze w kamienicy d. „Lamusa”.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem