"Piaskarki jeżdżą...?" To słynne pytanie będziemy odtąd zadawać zimą nie prywatnej firmie, lecz magistratowi. A raczej miejskiej spółce Inneko RCS. Od sierpnia to właśnie ta spółka na najbliższe cztery lata odpowiada za czystość dróg w Gorzowie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Grupa Kapitałowa Inneko (dawne ZUO) specjalnie do tego celu utworzyła spółkę-córkę Inneko RCS (Road Cleaning Solutions – tak światowo brzmi rozwinięcie skrótu).

– Gorzów jest liderem, bo jako pierwsi w Polsce wprowadziliśmy zlecenie in-house w dziedzinie letniego i zimowego utrzymania dróg. Tym samym otwieramy możliwość realizowania zadań komunalnych przez nasze jednostki. Powierzenie zadania in-house sprawia, że mamy dzięki temu lepsza kontrolę, wyższej jakości usługi a przede wszystkim możliwość szybkiej reakcji na ewentualne potrzeby – mówi prezydent Jacek Wójcicki.

Zamiatarki ze znakiem Inneko RCS sa już na ulicach od 1 sierpnia. I tak będzie przez najbliższe cztery lata, bo tak długi jest na razie kontrakt za 26 mln zł. Zanim sprzęt mógł wyjechać na drogi, Inneko przygotowywało się do tego przez cały rok.

– Po pierwsze musieliśmy przeanalizować nową ustawę o zamówieniach in-house od strony formalno-prawnej. Potem powołać spółkę celową. Wspólnie z magistratem musieliśmy wygrać też sprawę przed Krajową Izba Odwoławczą. I wreszcie dużo wysiłku włożyliśmy w nabór kadry, przygotowania logistyczne, zakup sprzętu – mówi Monika Cimochowska, prezes Inneko RCS.

A skoro całej Grupie Kapitałowej Inneko przyświeca hasło dbania o środowisko, to – jak zapewnia prezes – sprzęt jest wysokiej jakości, ekologiczny i mało pali. – Przede wszystkim posiada też dodatkowe opcje, które usprawnią utrzymanie dróg w czystości. Są dodatkowe szczotki, odkurzacze – mówi Monika Cimochowska.

Inneko RCS ma do dyspozycji 15 sztuk sprzętu, w tym 10 dużych pługopiaskarek i jedna mała na zimę, dwie duże letnie zamiatarki i jedna mała, która pozwoli dotrzeć również na mniejsze ulice, dotąd rzadko sprzątane. Zamiatarki są wyposażone np. w węże ssące. To „odkurzacze” którymi pracownik może np. jesienią szybko usuwać z jezdni liście lub większe ilości piasku. Obecnie w spółce pracuje 16 osób, z czego 99 proc. to obsługa techniczne i kierowcy. Przed zimą spółka planuje zwiększenie zatrudnienia o kolejnych kierowców.

Korzyści dla miasta z powierzenia zadania in-house? To 3 mln zł w porównaniu z poprzednimi komercyjnymi kontraktami. Ale nie tylko oto chodzi. To również większy wpływ na jakość usług. Pośrednio również, kwota kontraktu niejako zostaje „w domu”, na rozwój Inneko.

– To nie jest jednak tak, że spółka miejska dostaje ot tak, z wolnej ręki zlecenie. Miasto postawiło przed Inneko RCS bardzo restrykcyjne wymagania. formalno-prawne i sprzętowe, aby zapewnić należyte wykonanie usługi. To jasno jest rozpisane w przetargu – mówi Monika Cimochowska.

Jak podkreśla Artur Czyżewski, prezes GK Inneko, zamówienie in-house, to też przetarg. Dowód? Można go zaskarżyć, i zrobiła to jedna ze spółek działających w Gorzowie. – To było pierwsze zaskarżenie w Polsce zamówienia in-house realizowanego przez spółkę miasta. I to był naprawdę zacięty bój prawniczy. Po tamtej stronie była cała grupa. Po naszej prawnicy miejscy, nasi i kancelarie zewnętrzne – mówi prezes Czyżewski.

Po wygranej przed Krajowa Izbą Odwoławczą teraz wszelkie uwagi w sprawie – zimowego zwłaszcza – utrzymania dróg będą kierowane do spółki miejskiej, czyli de facto władz miasta. I z reguły – jak uczy doświadczenie – nie były to pochwały.

– Dotąd skargi spadały na firmę komercyjną. My mogliśmy się do nich najwyżej przyłączyć. teraz już nie będzie tego komfortu. To my zbierzemy cięgi, jeśli coś pójdzie nie tak – mówi prezydent Jacek Wójcicki. I jednocześnie się asekuruje. – I tak nam się dostanie. Na zimę nie ma rady. Jeśli jest ciągły opad to i najlepsza firma, która wyjedzie natychmiast i tak nie jest w stanie sobie poradzić. Kiedy pada śnieg, jest na bieżąco odpłużany. Ale to jest jak z deszczem. Jak sa duże opady, to nic się nie da zrobić. Wyzwaniem będzie usunąć ten śnieg, który zalega po opadach – dodaje.

Miasto planuje wprowadzić zamówienia in-house również w innych obszarach gospodarki komunalnej. Rozważa się m.in. powierzenie miejskiej spółce administrowania cmentarzem komunalnym czy utrzymania zieleni. Natomiast Inneko przymierza się w przyszłości do przejęcia wywozu odpadów komunalnych. Przez najbliższe dwa lata będzie się tym jednak zajmować firma komercyjna, bo właśnie trwa rozstrzygnięcie nowego przetargu.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem