O marzeniach nie ma co w kółko gadać, tylko trzeba ciężko pracować, aby kiedyś po nie sięgnąć - mówił niespełna 26-letni, urodzony w Lesznie kapitan Stali Gorzów. Dziś może się jednak wszystkim chwalić swoim życiowym osiągnięciem. Przemysław Pawlicki wygrał Grand Prix Challenge w Togliatti i dzięki temu stał się pełnoprawnym uczestnikiem cyklu GP 2018. Pozostałe dwie przepustki wywalczyli Rosjanin Artiom Łaguta i drugi z Polaków - Patryk Dudek.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Trener stalowców przed wypadem swoich zawodników do Rosji przede wszystkim martwił się o to, jak poradzą sobie z powrotem w niedzielę na mecz ligowy. W końcu Gorzów od Togliatti dzieli jedyne 2700 km. – To już są inne czasy i każdy ma swój plan, ale na pewno jest to dla startujących w Grand Prix Challenge wyzwanie – mówił Stanisław Chomski. – Jeśli zawody pojadą zgodnie z planem, to później zawodnicy dotrą do Moskwy, a dalej do Berlina, w niedzielne przedpołudnie powinni być już na miejscu. Faworytów jest kilku, ale ci, którzy najbardziej pragną tego awansu, to Przemek Pawlicki i faworyt gospodarzy Artiom Łaguta. Na specyficznej, czerwonej nawierzchni decyduje głównie start. Niech wygrają najlepsi, moim życzeniem jest tylko, aby wszyscy zdrowi wrócili na kolejne zawody.

Gorzowski szkoleniowiec miał nosa, wytypował dwójkę, która w wyścigu dodatkowym w Togliatti pojechała o zwycięstwo. Starszy z braci Pawlickich i młodszy z Łagutów w tym momencie mieli już w rękach przepustki do GP 2018. W ostatnim biegu Łaguta upadł w pierwszym wirażu, został wykluczony i w ten sposób zwycięstwo trafiło do kapitana Stali.

Pamiętamy, jak Przemek był blisko Grand Prix w 2015 roku w Rybniku. Wtedy najszczęśliwszym na stadionie był jego obecny kolega ze Stali – Bartosz Zmarzlik. Pawlicki też był pewny awansu do ostatniego wirażu w 18. wyścigu. Wtedy szalonym atakiem wyprzedził go Brytyjczyk Chris Harris i to on cieszył się z premii razem ze Zmarzlikiem i Piotrem Pawlickim...

Przemek był w dołku, przed sezonem 2016 zamienił Leszno na Gorzów i w Stali oglądamy go także w bieżącym roku (Pawlicki pierwszy raz znalazł się w Gorzowie w sezonie 2010). Żółto-niebieskie barwy od dziś będą mu się kojarzyć z jednym z większych sukcesów w karierze.

W Togliatti Pawlickiemu wszystko zagrało jak marzenie. Tylko w 12. wyścigu z czwartego pola przyjechał trzeci. Po pozostałych startach przy jego nazwisku pojawiały się same trójki. Brawo kapitanie!

Drugi ze stalowców Martin Vaculik wycofał się z rywalizacji w Rosji po dwóch startach (defekcie motocykla i trzecim miejscu). Na niego również czekamy jutro w Gorzowie.

WYNIKI GP CHALLENGE 2017 W TOGLIATTI:

  • 1. Przemysław Pawlicki (Polska) 13+3 (3,3,1,3,3)
  • 2. Artiom Łaguta (Rosja) 13+w (2,3,2,3,3)
  • 3. Patryk Dudek (Polska) 12 (1,2,3,3,3)
  • 4. Craig Cook (Wielka Brytania) 11 (0,3,3,2,3)
  • 5. Michael Jepsen Jensen (Dania) 9 (3,2,0,2,2)
  • 6. Piotr Pawlicki (Polska) 9 (1,1,3,2,2)
  • 7. Peter Kildemand (Dania) 8 (3,2,2,1,0)
  • 8. Vaclav Milik (Czechy) 6 (0,3,1,0,2)
  • 9. Kai Huckenbeck (Niemcy) 6 (1,2,0,3,d)
  • 10. Leon Madsen (Dania) 6 (1,0,3,1,1)
  • 11. Mateusz Szczepaniak (Polska) 6 (2,1,0,2,1)
  • 12. Matej Zagar (Słowenia) 6 (2,0,2,1,1)
  • 13. Gleb Czugunow (Rosja) 5 (3,0,1,1,0)
  • 14. Martin Smolinski (Niemcy) 5 (2,1,2,0,0)
  • 15. Andriej Kudriaszow (Rosja) 2 (0,0,2)
  • 16. Roman Lachbaum (Rosja) 2 (0,0,1,0,1)
  • 17. Martin Vaculik (Słowacja) 1 (d,1,-,-,-)
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej