Panowie: Staszek, Jacek, Marek, Grzegorz i i jeszcze jeden Jacek. Wspólnie mieszkają przy ul. Łokietka. Stumetrowe mieszkanie, dzielone na piątkę, to ich pierwszy własny kąt po długim czasie bezdomności.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Ten bardzo ważny projekt pokazuje współpracę wielu instytucji. Fundacja AdRem, jako organizacja inicjatywna, urząd miasta przekazał lokal, urząd wojewódzki wsparł remont dotacją, wsparcie pracowników socjalnych Gorzowskiego Centrum Pomocy Rodzinie. A przede wszystkim te pięć osób, które chcą zmienić swoje życie, wyjść z bezdomności. Sami wyremontowali to mieszkanie i będą tu mieszkać w pięciu pokojach ze wspólną kuchnia i łazienką. Nie ma co ukrywać: jesteśmy z was dumni – mówił wiceprezydent Radosław Sujak na oficjalnej „parapetówce” w kamienicy przy ul. Łokietka w Gorzowie.

– Dziękuję, że dano nam szansę, abyśmy mieli jakiś kąt. Nie było łatwo. Ja nie piję około 10 lat i to jest teraz jakaś dla mnie nagroda. Wiem, że warto nad tym pracować. Chcę podziękować wszystkim, zwłaszcza Tomkowi Manikowskiemu, który mnie wynalazł na początku i dał mi nadzieję. A ja mam wielką nadzieje, że w końcu otrzymam swoje mieszkanie i mój pobyt tutaj nie będzie długi – mówi Jacek Kołpajło.

– Zostaliśmy zauważeniu jako ludzie. Warto coś zrobić nawet dla takich ludzi jak my, bo my nie jesteśmy do końca straceni. jak się nam poda dłoń, to my jej nie będziemy gryźć. Mieliśmy upadki w życiu, jak każdy, choć nasze były większe. Ale po 22 latach bezdomności mam wreszcie swój kąt. I powiem tylko tyle: Niech Bóg was błogosławi – dodał Stanisław Mamala.

To właśnie pan Staszek był „szefem” całego remontu. Zajął pełne dwa miesiące, bo to 100 m kw. mieszkania. – To była ruina, mieszkanie nie nadawało się do zamieszkania. Ale z pomocą fundacji, pracowników socjalnych jakoś się udało. Pracowały dwie osoby, pozostali załatwiali inne rzeczy. To też jest tak, że inni koledzy są niepełnosprawni, po udarach, nie mogą fizycznie pracować, jak ja – mówi pan Stanisław.

Mieszkanie jest na dwa lata i ten czas powinno się wykorzystać na szukanie mieszkania i usamodzielnienie. A początki bycia „na swoim” nie są łatwe. – Ja jestem 22 lata bez domu i proszę wierzyć: bałem się czy sobie poradzę, czy potrafię jeszcze normalnie funkcjonować – mówi pan Stanisław.

Piątka ludzi po przejściach, w jednym mieszkaniu, dopiero dostosowujących się do normalnego życia wymaga pewnych rygorów. – Jak utrzymać w ryzach pięciu ludzi, pięć różnych tragicznych historii? To nie jest łatwe. Dlatego potrzebny jest pewien kodeks postępowania, aby każdy wiedział gdzie jest, dokąd zmierza. A zmierza do wyjścia z bezdomności, do budowania więzi rodzinnych i życiowych priorytetów. To mieszkanie daje warunki do odzyskania na początek godności i szacunku dla samego siebie. Przecież to są świetni ludzie, piękni ludzie ale z wielką chorobą i przykrymi przejściami – mówi Tomasz Manikowski z GCPR, który pracuje również jako streetworker.

Zastrzega, że mieszkanie chronione dla tej piątki to nie jest kolejna „przechowalnia”. Jego lokatorzy mają natomiast przypomnieć sobie zasady panujące w normalnym domu. Te zasady sa nieco zaostrzone, bo jedna z reguł jest abstynencja, pewna kontrola, czy ograniczenie odwiedzin. Ale generalnie chodzi o zasady, które dla innych są codziennością, a dla nich już nie. – Mieszkając na działkach czy na ulicy, oduczyli się tych nawyków – mówi Tomasz Manikowski. Wspólnego mieszkania nikt im też nie daje za darmo. Wyremontowali je sami, a teraz będą płacić miesięcznie po 250 zł czynszu.

– Muszą się sami utrzymać. Przecież nie o to chodzi, żeby to był twór utrzymywany z pieniędzy publicznych. Oni wkraczają w normalność. A w normalnym świecie za mieszkanie się płaci – dodaje.

Według ostatniego liczenia w Gorzowie liczba bezdomnych oscyluje wokół 200 osób. Prawdopodobnie wkrótce powstanie kolejne mieszkanie chronione, tym razem dla kobiet. Miasto remontuje również kilkadziesiąt lokali na mieszkania socjalne.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem