Niebieskie tipi, Śliwkowe bakłażany, Różowe pantery - to nazwy od kolorowych koszulek. A od rodzajów instrumentów, które wykonują? Bębniarze, Talerzowcy i Grzechotnicy. W Filharmonii Gorzowskiej dzieci biorą udział w warsztatach perkusyjnych. Wielki finał w niedzielę na Placu Sztuk!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pod okiem animatorów, choreografów i tancerzy dzieci uczą się odkrywać świat muzyki. A dokładniej: rytmu.

– Skupiamy się na rytmie. Rytm był przed melodią. Cały wszechświat kręci się wokół rytmu. I do tego pierwotnego rytmu powróciliśmy troszeczkę podczas poniedziałkowych warsztatów rytmiczno-ruchowych z panią Jolą Kępką – mówi Katarzyna Chorążyczewska, organizatorka warsztatów

W środę w filharmonii dzieci tworzyły ekoinstrumenty z materiałów uznanych za odpady. W warsztatach bierze udział 45 osób, podzieleni są na trzy grupy: są grzechotnicy, bębniarze i talerzowcy. W sali kameralnej trwało wielkie i pomysłowe tworzenie instrumentów z materiałów dostarczonych przez firmę Eneris, która jest partnerem przedsięwzięcia. Metalowe beczki dzieci ozdabiały sprayem na patio.

– Zwróciłam się do firmy o wypożyczenie. koszy. I tak nawiązaliśmy współpracę. Na spotkanie organizacyjne przyszedł przedstawiciel i mieliśmy takie wprowadzenie do edukacji proekologicznej. Była świetna prezentacja, dzieci uczyły się segregować. pójdziemy tym tropem, bo w niedzielę na finale będą też kosze do segregacji, każdy może przynieść surowce, z których dochód będzie przeznaczony na odbudowę wieży katedralnej – mówi Katarzyna Chorążyczewska.

Na pomysł warsztatów wpadła podczas szkoleń w ramach programu „Kultura Tędy” prowadzonego przez Regionalne Centrum Animacji Kultury w Zielonej Górze. Na koniec była możliwość napisania projektu edukacyjno-kulturalnego. Potem rozwinęła go wspólnie z Martą Rembas, która wiele wniosła od strony edukacyjnej.

– Projekt zakładał połączenie tych dwóch sfer, kultury i edukacji. Wyszło to bardzo spójnie, kolejność zajęć nie jest przypadkowa. Jedno wynika z drugiego. Zaczęliśmy od ruchu i rytmu w poniedziałek. Mówiliśmy o plemienności, rytualności, tańcach afrykańskich. Teraz tworzymy instrumenty.. A w piątek będziemy improwizować na tych instrumentach, a także na profesjonalnych instrumentach perkusyjnych – mówi organizatorka.

W niedzielę wielki finał i wielka improwizacja. – Improwizacja również z tego względu, że zapraszamy publiczność do udziału i nigdy nie wiadomo, jak to się potoczy. Będzie na pewno fantastycznie. Dzieci są tak pomysłowe, że inaczej być nie może – dodaje.

Finał nastąpi w niedzielę o godz. 12 na Placu Sztuk przed filharmonią. Publiczność też będzie miała okazję wykonać własne instrumenty. Sadząc po ilości „produkowanej” w środę, będzie również wybór z tych przygotowanych przez dzieci.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem