Architekci musieli dzielić oddzielić Emcek od Miejskiego Ośrodka Sztuki. - Dzielimy więc, ale jednocześnie łączymy. Łączymy pasażem kultury, czyli drogą, która przebiega między nowym, planowanym obiektem, a starym obiektem "Przemysłówki" - tłumaczy architekt Mateusz Urbański, współautor zwycięskiej koncepcji na Arsenał Kultury.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wyniki konkursu architektonicznego na Arsenał Kultury, czyli nowe siedziby MOS i MCK w centrum Gorzowa poznaliśmy już w połowie lipca. Teraz oficjalnie prezydent wręczył nagrody i wyróżnienia.

Spośród 23 koncepcji, które wpłynęły na konkurs jury wybrało tę, która ma szanse zostać zrealizowana. Pierwsze miejsce i nagrodę 100 tys. zł, przyznano Marianowi Urbańskiemu i i Mateuszowi Urbańskiemu Studio Architektury Mateusz Urbański z Poznania.

Sąd konkursowy docenił m.in. wykreowanie w przestrzeni pasażu kultury (przejście między istniejącym budynkiem a projektowanym, między ul. Wełniany Rynek a plantami), który będzie dodatkowym polem do działań dwóch instytucji kulturalnych i stanowi nową wartość w układzie urbanistycznym miasta. Spodobała się też skala projektowanego obiektu, kompozycja przestrzenna, a także użycie m.in. cegły ceramicznej, która nawiązuje do materiału, z którego wykonane są najbardziej cenne zabytkowe budowle w śródmieściu, czyli katedra i mury miejskie.

Dziel i łącz

– To był skomplikowany temat, ze względu na wymagające funkcje przyszłych obiektów. Mamy na przykład dużą, wielofunkcyjną salę, która może być salą koncertową lub teatralną. Umieszczenie takiej funkcji w budynku w samym centrum miasta, wpisanie w sztywne ramy działek, w istniejący układ urbanistyczny to była podstawowa trudność. Ale jednocześnie dawało to możliwości wykreowania nowych przestrzeni – mówi Mateusz Urbański, współautor koncepcji.

Podkreśla, że konkurs architektoniczne to praca nad zadanym tematem Dobrze, jeśli jest dużo informacji od inwestora, a w tym przypadku tych informacji było sporo.

Główne zadanie to przede wszystkim zaplanowanie funkcjonalnych siedzib dla dwóch odrębnych instytucji kultury praktycznie w jednym miejscu. – W takich wypadkach pierwsza myśl jest taka, żeby łączyć, a nie dzielić. Tymczasem w regulaminie konkursu wielokrotnie powtarzała się sugestia, aby próbować rozdzielić obie instytucje. Przede wszystkim ze względów realizacyjnych, budżetowych. Podeszliśmy do tego w taki sposób, że dzielimy, ale... jednocześnie łączymy. Łączymy pasażem kultury, czyli drogą, która przebiega między nowym, planowanym obiektem, a starym obiektem „Przemysłówki” – mówi Mateusz Urbański. To jednak przewijało się również w innych pracach. Co jednak zadecydowało o zwycięstwie? – Pozostawało jeszcze to całe „opakowanie urbanistyczne”. Poszukiwaliśmy prostoty rozwiązania i doszliśmy do takiego, które spotkało się z akceptacją – odpowiada architekt.

Skarbiec na kino

Co zakłada koncepcja, którą miasto chce realizować? Miejski Ośrodek Sztuki będzie się mieści w istniejącym pawilonie dawnego banku. Emcek trafi natomiast do nowego budynku, który powstanie po drugiej stronie „pasażu kultury”, na niezabudowanej teraz działce I ten pasaż będzie łącznikiem między nimi, a jednocześnie otworzy atrakcyjne przejście między plantami a Wełnianym Rynkiem.

W danym banku będzie się więc mieścił MOS. Na parterze, w dawnej sali obsługi powstaną duża i mała sala wystawowa. W podpiwniczeniu będzie sala multimedialna i Kino 60 Krzeseł. – Skarbce, które powstały tam w latach 90. planujemy usunąć – mówi Mateusz Urbański. Na piętrze prezentowane będą zbiory dzieł Hasiora, znajda się tam również pomieszczenia administracji.

A co w nowym budynku? Na parterze będzie foyer oraz mała scena. Duża, wielofunkcyjna scena będzie na I piętrze. Pomieści ona 500 widzów przy płaskiej widowni, ewentualnie 265 widzów na mobilnych trybunach. Na piętrze będą też sale multimedialne, sale prób, teatru, orkiestry czy chóru. Biura będą się mieścić na ostatniej kondygnacji.

Lepszy rydz...

Co sądzą o projekcie dyrektorki instytucji kultury? – Trudno nie być zadowolonym. Nie da się ukryć, że infrastruktura naszych obu instytucji jest teraz bardzo kiepska. Wymagają natychmiastowego remontu. Powstanie nowej siedziby umożliwi lepszą prezentację naszych działań. Mimo różnych wątpliwości, czy MOS powinien zostać przeniesiony do centrum czy nie, to jednak jest zapowiedź poprawy warunków funkcjonowania instytucji, a nasza działalność stanie się bliższa mieszkańcom – mówi Marta Gendera, dyrektorka MOS.

– Cieszymy się, że będzie jakakolwiek zmiana i poprawa warunków. Choć moim prywatnym zdaniem i chyba większości ekipy MCK, idealnym rozwiązaniem byłby remont obecnej siedziby – przyznaje Hanna Błauciak, dyr. Miejskiego Centrum Kultury.

Obie dyrektorki były w składzie sędziowskim konkursu. Zwracały uwagę głównie na to, aby obiekt był funkcjonalny, przyjazny dla użytkowników, a jego utrzymanie nie kosztowało zbyt dużo. Jednak w zwycięskiej pracy doceniają też jej estetykę. – Podoba mi się to, że zaproponowana elewacja włącza te obiekty budynki w pewien szlak z cegły ceramicznej. Po przyjeździe do Gorzowa to właśnie rzuciło mi się w oczy. Nie mówiąc już o tym, że obecnie MOS, też mieści się w budynku z cegły. Szczególnym walor ma ta uliczka arsenalna. To świetny pomysł. Stworzy nową przestrzeń dla kultury na zewnątrz, pomoże aktywować mieszkańców – podkreśla Marta Gendera.

Od pomysłu do przemysłu

Zwycięzcy konkursu dostali nie tylko nagrodę w gotówce, ale również zaproszenie do wykonania tzw. programu funkcjonalno-użytkowego. Ten program będzie potem podstawą do projektu budowlanego i realizacji inwestycji. – Najważniejsze dla nas jest teraz wykonanie pełnej dokumentacji i kosztorysu. Musimy to mieć, aby dalej procedować i pisać wnioski. A mamy pomysł na finansowanie tej inwestycji z dwóch źródeł. MCK może powstać z puli na Zintegrowane Inwestycje Terytorialne, na pozostałą część miasto chce starać się o środki z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – mówi prezydent Jacek Wójcicki.

ZIT-y sa przypisane do samorządu i tu są bardzo duże szanse na duże dofinansowanie. Trzeba jednak złożyć wniosek z wraz z dokumentacją. Również POiŚ jest możliwy pod warunkiem, że jak najszybciej będzie gotowa dokumentacja.

Miasto zamierza zlecić w przetargu budowę Arsenału Kultury w systemie „zaprojektuj i wybuduj”. Wnioski o dofinansowanie będą więc składane prawdopodobnie w przyszłym roku. I jeśli będą pieniądze, zostanie ogłoszony przetarg. Koszt inwestycji? Szacuje się, że będzie to ok. 30 mln zł.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Słaba strona prawie wszystkich projektów, to niedocenienie wieżowca. To, obok katedry, dominanta starego miasta i powinna być nową ikoną Gorzowa. Słabością zwycięskiego projektu jest też pozostawienie wyrwy w zabudowie od strony plant. Większość pozostałych propozycji zakłada dobudowanie budynku MCK do bocznej ściany budowanej teraz narożnej kamienicy, a ten pozostawia tam swoisty "brak zęba na przedzie". Szkoda też, że przedsięwzięcie nie objęło Arsenału, czyli tej części kompleksu od Chrobrego. Może trzeba spróbować najpierw uporządkować sprawy własnościowe. To świetnie nadaje się na dział sztuki nowoczesnej muzeum Dekerta. Razem z MOS mieli byśmy duże i nowoczesne muzeum sztuki nowoczesnej, w dodatku z kolekcją arsenału w Arsenale. W Gorzowie jest niezła kolekcja tej sztuki, niestety rozproszona i słabo wyeksponowana. Część zbiorów ma Miasto, część jeszcze biblioteka. Aż się prosi o uporządkowanie tego tematu przy tej okazji.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0