Polskich 簑磧owc闚 mo瞠 uda si pokona jad帷 parami? Jeszcze nie teraz. W wielkim finale turnieju w World Games, czyli Igrzyskach Sport闚 Nieolimpijskich, Bartosz Zmarzlik i Maciej Janowski pokonali 5:1 Australijczyk闚 Maksa Fricke i Jasona Doyle'a. Zabrali jeszcze jedno wa積e z這to w tym sezonie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

22-latka ze Stali Gorzów na każdym kroku porównują do Tomasza Golloba. Ten młody chłopak za każdym razem, gdy w kolejnej, bardzo ważnej imprezie staje na wysokości zadania, swoimi czynami mówi: jestem Zmarzlik, Bartosz Zmarzlik. – Cały czas mogę liczyć na rady mistrza świata z 2010 roku – mówił nasz żużlowiec. – To zdradził mi jak najszybciej wyjechać z jednego czy drugiego wirażu. Nie chcę być jednak w Polsce Tomaszem Gollobem, a w Gorzowie Edwardem Jancarzem, to dwaj wielcy zawodnicy. Ciężko pracując i dając z siebie wszystko, staram się krok po kroku pisać własną, sportową historię.

Dziś we Wrocławiu Bartosz zapisał kolejny, ważny rozdział. Taki sezon trudno będzie powtórzyć. Polacy obronili złoto w Drużynowym Pucharze Świata, a teraz dołożyli mistrzostwo w World Games, gdzie żużel został zaproszony dzięki temu, że rywalizowano na naszej ziemi.

– Nie wiadomo kiedy nadarzy się znów taka okazja – stwierdził trener kadry Marek Cieślak. – Zapisaliśmy się w historii choć Australijczycy, od momentu, gdy wymienili w tych zawodach Chrisa Holdera na Maksa Fricke, bardzo mocno nacierali. Straciliśmy pierwsze miejsce, musieliśmy się do finału przebijać z barażu. Było naprawdę bardzo ciężko, ostatni wyścig Bartek Zmarzlik i Maciek Janowski pojechali jednak przepięknie. Gratuluję im, a także Patrykowi Dudkowi.

Ta młoda kadra od początku pokazywała, że jest jednością. Dudek na rezerwie? To nie ma żadnego znaczenia. – Gdy Bartkowi i Maćkowi będzie szło to nie ma sensu, abym im mieszał szyki, wchodził do jazdy zupełnie nie znając toru – mówił wychowanek Falubazu Zielona Góra. Pojechał w tym turnieju raz, był trzeci, a dalej faktycznie ustąpił miejsca kolegom, co tylko wyszło Polaków na plus.

Jak częste roszady mogą namieszać, zobaczyliśmy po Duńczykach. Decyzje menadżera Hansa Nielsena były wręcz dziwaczne, a jedni z faworytów znów kompletnie zawiedli (tak samo jak w DPŚ), znaleźli się w końcowej klasyfikacji nawet za Niemcami (wielka niespodzianka na plus zawodów) i Rosjanami. Nielsen był wielkim żużlowcem, w nowej roli na razie nie może poprowadzić swoich rodaków do jakiegoś znaczącego sukcesu.

Zmarzlik wygrał sześć z ośmiu wyścigów Polaków, gdy się tylko dało spoglądał na kolegę z pary i razem gnali do przodu. Śliwka (czytaj: zero) przytrafiło mu się w biegu z Rosjanami. Po równaniu stalowiec źle przejechał pierwszy wiraż. Dalej robił wiele, aby wyprzedzić choć jednego rywala, z jednego z łuków wyjeżdżał nawet na jednym kole! Nic to nie dało.

Na finiszu turnieju, decydującym o podziale medali, Zmarzlik fenomenalnie wyprzedził obu Australijczyków w powtórce 21. wyścigu, gdzie wcześniej Janowski został wykluczony za przejechanie dwoma kołami krawężnika. W barażu – o występ w finale walczyła druga i trzecia para po fazie zasadniczej – przez chwilę prowadziliśmy dubletem, ale obu Polaków wyprzedził Antonio Lindback, a Fredrik Lindgren naciskał naszych do końca, na szczęście bezskutecznie. Remis premiował biało-czerwonych, którzy o złoto pojechali perfekcyjnie, już w pierwszym wirażu byli przed Fricke i Doylem. Wielkie gratulacje!

W niedzielę o godz. 19 na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie, Zmarzlika i Janowskiego oglądamy po przeciwnych stronach barykady. W lidze Stal podejmuje Spartę.

WYNIKI ŻUŻLOWEGO TURNIEJU W WORLD GAMES 2017 WE WROCŁAWIU:

wielki finał: Polska – Australia 5:1 (Zmarzlik, Janowski, Fricke, Doyle)

baraż: Polska – Szwecja 3:3 (Lindback, Zmarzlik, Janowski, Lindgren)

końcowa kolejność:

1. Polska, 2. Australia, 3. Szwecja, 4. Niemcy, 5. Rosja, 6. Dania, 7. Wielka Brytania.

faza zasadnicza (21 wyścigów):

1. Australia – 24 pkt: Jason Doyle 15+1 (3,3,3,2,3,1), Chris Holder 2 (1,1,0,-,-,-), Max Fricke 7+1 (3,2,2).

2. Polska – 23 pkt: Bartosz Zmarzlik 15 (3,3,3,0,3,3), Maciej Janowski 7+2 (2,-,2,3,0,w), Patryk Dudek 1 (1).

3. Szwecja – 20 pkt: Fredrik Lindgren 11+4 (3,2,1,1,1,3), Antonio Lindback 9 (0,3,2,2,2,w), Peter Ljung – nie startował.

4. Niemcy – 17 pkt: Kai Huckenbeck 12+2 (1,2,2,3,1,3), Erik Riss 5 (0,0,3,0,2,0), Lukas Fienhage – nie startował.

5. Rosja – 16 pkt: Andriej Kudriaszow 5 (t,-,0,-,3,2), Wiktor Kułakow 2+2 (-,0,-,1,-,1), Emil Sajfutdinow 9+1 (2,1,2,2,2).

6. Dania – 15 pkt: Niels Kristian Iversen 3+1 (1,2,-,-,0,-), Kenneth Bjerre 6 (2,-,3,1,-,0), Michael Jepsen Jensen 6+1 (1,1,0,3,1).

7. Wielka Brytania – 11 pkt: Steve Worrall 9 (3,2,1,1,1,1), Robert Lambert 0 (0,0,-,-,0,-), Daniel King 2 (0,t,2).

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Roman Imielski poleca
Wi璚ej