"Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa, a kiedy w kasie forsa, to sukces pierwsza klasa" - zaśpiewała na początek swojego koncertu w amfiteatrze Maryla Rodowicz. Święta prawda, bo o kasę przecież chodziło. O kasę na odbudowę katedralnej wieży.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W piosence – jak wiadomo – jest również o seksie. Ale o tym: sza! W pierwszym rzędzie siedział przecież ksiądz proboszcz. Obok prezydent, szefowie strażaków, przedstawiciele władzy wszelakiej. Zanim zaczął się koncert odbyły się długie podziękowania i honory dla uczestników akcji ratowania katedry.

– A ratowało ją prawie 300 osób – przypomniał prezydent Jacek Wójcicki. Prezydent dziękował przede wszystkim strażakom, ale też policji, straży miejskiej, ratownikom medycznym, służbom miejskim, ale też kilku prywatnym osobom, które pospieszyły ze wsparciem i wykarmiły strażaków podczas akcji. Były też podziękowania dla małego Maćka Grodzkiego i jego rodziców, którzy pierwsi zobaczyli pożar i ostrzegli m.in. wiernych zgromadzonych w kościele.

– Dziękuję wszystkim gorzowianom. Udowodniliście moc solidarności naszej wspólnoty. Teraz wiem, że sprostamy każdemu zadaniu – mówił prezydent Wójcicki.

W imieniu strażaków st. bryg. Sławomir Klusek, komendant lubuskiej PSP. Tym razem w cywilu, bo to przecież koncert i zabawa. – Ja już dziękowałem wszystkim koleżankom i kolegom za to, że pomagali mi w tym dniu podejmować dobre decyzje. Mogę jedynie wyrazić swój żal, że trwało to tak długo, a państwo byliście zmuszeni całą tę akcję na żywo oglądać. Otóż, nie czujemy się zupełnie bohaterami. Wykonujemy po prostu swoje codzienne zadania i obowiązki, choć państwo nie zawsze możecie to obserwować na żywo. To rzeczywiście trudna, ciężka praca. Jeszcze raz więc dziękuję tym wszystkim kolegom, którzy wchodzili do środka, do wieży i byli narażeni na największe obciążenia – mówił komendant. – Tak naprawdę dopiero po dwóch dniach dotarło do mnie, jak wielu z państwa było wtedy obecnych i wspomagało nas przy tych działaniach. To świadczy o tym, jak drogocennym obiektem jest nasza gorzowska katedra. Dowiedziałem się potem, jak wielu ludzi płakało, modliło się, kibicowało nam przez te dwa dni. Chcę powiedzieć, że naprawdę jesteście współuczestnikami tego, że udało się pożar ugasić i katedra stoi. Zebraliśmy wiele podziękowań w ostatnich dniach i jesteśmy tym trochę zdeprymowani. Za wsparcie serdecznie dziękuję, ale tym moim wystąpieniem chciałbym zamknąć ten etap podziękowań. My naprawdę robimy swoje. I niech tak pozostanie – mówił Sławomir Klusek.

Potem do akcji wkroczyła Maryla. Naprawdę rozgrzała publiczność, żeby nie powiedzieć: rozpaliła, swoimi starymi i nowszymi przebojami. A publiczność dopisała, choć amfiteatr w szwach nie pękał. Na widowni było ok. 3 tys. widzów.

Miejmy nadzieję, że bilans wpływów z biletów i kosztów organizacji będzie korzystny dla katedry. W końcu, jak to zaśpiewała Maryla: „Jest pewne sztywne prawo, tak jasne, jak to słońce, że jeśli robisz biznes, to zrób też i pieniądze.”

Swoją cegiełkę dołoży też w sobotę Beata Kozidrak i Bajm. To również koncert pod hasłem „Razem dla Katedry”, a występują artyści, którzy nie mogli spotkać się z publicznością podczas odwołanych Dni Gorzowa.

Bajm wystąpi w sobotę, 5 lipca 2017 o godzinie 20.30. Koncert poprzedzi prezentacja podsumowującą Projekt 760, która zaplanowana była także podczas Dni Gorzowa. Bilety w cenie 25 zł do nabycia w kasie amfiteatru, sklepie Stali Gorzów w galerii NoVa Park (w godzinach otwarcia galerii) oraz na Biletomat.pl

Dochód ze sprzedaży biletów wstępu zostanie przekazany na konto bankowe Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem