Około 1 w nocy strażacy mogli przekazać pierwsze pozytywne wiadomości. Mogli znów wejść do środka wieży katedry w Gorzowie Wielkopolskim i gasić pożar. - Za wcześnie jeszcze na komunikat o opanowaniu pożaru. Na pewno akcja potrwa do rana - powiedział przed godz. 1 kpt. Dariusz Szymura, rzecznik lubuskiej straży pożarnej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

AKTUALIZACJA, GODZ. 1.55. Jak poinformował kpt. Dariusz Szymura, rzecznik lubuskich strażaków, poważnie rozważane jest nacięcie podstawy latarni kopuły i jej odchylenie. W ten sposób strażacy będą mogli skierować strumień wody bezpośrednio do środka. Jest jednak obawa, że to może rozniecić i spotęgować pożar. Ratownicy nie mogą ugasić pożaru w niedostępnym, górnym fragmencie wieży. Podcięcie zwieńczenia kopuły mogłoby ułatwić wlanie wody do środka.

AKTUALIZACJA, GODZ. 2.40. Strażacy próbują gasić pożar przez dwie dziury w poszyciu dachowym kopuły. 

----------------------------------------------------

Robert Piotrowski, regionalista i historyk z Gorzowa: Nie myślałem, że zobaczę w życiu taki widok

Pożar na wieży średniowiecznej katedry w Gorzowie wybuchł ok. godz. 18.30. Kiedy zauważono dym wydobywający się spod kopuły wieży, w katedrze trwało nabożeństwo. Wiernych ewakuowano, na miejsce przyjechała natychmiast straż pożarna. W akcji bierze udział ponad 100 strażaków i 28 wozów.

W bezpośrednim gaszeniu zaledwie kilku. Wynika to z konstrukcji wieży, do jej wnętrza na górne kondygnacje można wprowadzić zaledwie dwie roty, czyli czterech strażaków, którzy gaszą drewnianą konstrukcję od środka.

Relacja z miejsca pożaru TUTAJ

Z zewnątrz strażacy polewali wierzchołek budowli wodą z 3-4 wysokich drabin podnośników. Te z Gorzowa okazały się za krótkie. Dopiero kiedy przyjechał 50-metrowy podnośnik z Polic w woj. zachodniopomorskim, można było wlewać wodę dokładniej do wieży.

Wtedy strażacy w środku zeszli na niższą kondygnację. Polewanie mogło osłabić konstrukcję, na której zawieszony jest dzwon.

– Działania z dwóch podnośników, 50- i 42-metrowego, dały wymierny efekt. Ten widoczny ogień został mniej więcej ugaszony. Oszacowaliśmy ryzyko i wprowadziliśmy dwie roty gaśnicze do wnętrza. Czterech strażaków gasi wewnątrz stropy między najwyższą kopułą a kondygnacją z zegarem. Tam trzeba wygasić trzy stropy, aby dostać się dalej – relacjonuje kpt. Dariusz Szymura, rzecznik Komendy Wojewódzkiej PSP w Gorzowie.

Nie oznacza to jednak, że pożar został opanowany. – Taki komunikat byłby przedwczesny. Akcja potrwa na pewno do rana – dodaje.

Aby oszacować stan konstrukcji wewnątrz kopuły, strażacy skorzystali z drona jednej ze stacji telewizyjnych. Na ten czas przerwano strumień wody, a dron zajrzał do środka. – Sztab zadecydował, że można kontynuować akcję ze środka wieży. Po konsultacji z fachowcami uznaliśmy też, że nie możemy rozbierać konstrukcji kopuły, gdyż mogłoby to rozniecić ogień na nowo – mówi kpt. Szymura.

Katedra gorzowska to najstarszy i najcenniejszy zabytek w mieście. Jej początki sięgają powstania miasta w XIII w. Potem była kościołem protestanckim, a po 1945 r. gotycka świątynia została katolicką katedrą.

W niedzielę, 2 lipca, Gorzów obchodzi 760-lecie lokacji. Trwało właśnie trzydniowe miejskie święto. Sobotnie koncerty zostały odwołane, podobnie jak obchody 760-lecia w niedzielę. Na błoniach, gdzie odbywają się koncerty, w niedzielę w południe zostanie odprawiona msza św. Sama katedra na pewno będzie dłuższy czas zamknięta. Pochodząca z Gorzowa Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, zapowiedziała, że potrzebna będzie pomoc w odbudowie świątyni ze zniszczeń.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ciekawi mnie przyczyna pożaru. W odludnym miejscu na poddaszu zapròszył się ogień. No cud! A teraz nastąpi cudowne odnowienie za pieniądze z daru serca sołtysa, wójta, burmistrza, wojewody, prezydenta, sejmu i ministra kultury, ministra kultury, ministranta kultury. Cudowne rozmnożenie darczyńcòw z naszej kieszeni.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jesli pospalaja sie wszystkie koscioly to zdecydowanie uwierze w boga. Jak na poczatek - calkiem niezle.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0