Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Na Australijkach nigdy się nie zawiedliśmy. Zawsze były to doskonałe zawodniczki i fantastyczne osobowości. Wierzę, że tak samo będzie i tym razem – powiedział trener AZS AJP Dariusz Maciejewski.

W minionym sezonie Bunton wystąpiła w 27 meczach ligi rosyjskiej. Przebywała na boisku średnio nieco ponad 22 minuty, zdobywała 7,6 pkt. 44 procent to jest skuteczność z gry, a 60 proc. z rzutów wolnych. Ten drugi, słaby wynik jest zagadkowy, bo Australijka w 7 meczach pucharu EEWBL trafiała osobiste na 90 procentach, tam też miała nieco wyższą średnią punktową – 10,7. Jedno jest pewne – Alex nawet nie próbuje rzucać za 3 pkt. We wszystkich wspomnianych wyżej pojedynkach zdobyła się tylko na jeden, niecelny rzut. W meczu o trzecie miejsce pucharowych zmagań Dynamo pokonało Basket 90 Gdynia 88:69, a wchodząca z ławki Bunton zdobyła 13 pkt.

Nowa koszykarka AZS AJP ma również brytyjski paszport, ale grała już w młodzieżowych reprezentacjach Australii, a więc musi być traktowana jako zawodniczka spoza FIBA Europe. W nadchodzącym sezonie w Polsce każdy klub może zatrudnić tylko dwie takie koszykarki. My postawiliśmy na Bunton oraz młodą nowicjuszkę na europejskich boiskach, Amerykankę Miah Spencer. Z nimi będziemy godzić rywalizację na dwóch frontach – w Basket Lidze Kobiet i rozgrywkach EuroCup.

Aktualnie Bunton szuka swojej szansy w seniorskiej reprezentacji Australii, za 22 dni ma zagrać w Asia Cup.

– To jest dla mnie bardzo ważny moment, jeszcze jeden powrót do kadry po trudnym dla mnie okresie, pełnym kontuzji i operacji – opowiadała koszykarka po otrzymaniu powołania. – Nastawiona jestem bardzo optymistycznie, bo widzę jak moje kolana i ciało zniosły ten rok w Europie. Przez kontuzje ominął mnie w przeszłości występ na igrzyskach. Może jeszcze nie wszystko stracone. Najważniejsze, abym na zawsze odgoniła zdrowotne demony.

Z naszych informacji wynika, że gorzowski klub ponownie jest w kontakcie i widzi w składzie niespełna 31-letnią Julię Rytsikawę, którą nasi kibice bardziej znają pod nazwiskiem Dureika.

Białurosinka grała dla nas już w sezonie 2009/10, gdzie według nas najlepszy skład w historii przegrał walkę o złoto z Lotosem Gdynia. Ostatnio rozegrała sporo minut na mistrzostwach Europy, bardzo nieudanych dla jej reprezentacji (same porażki). Czy za chwilę znów zobaczymy ją w gorzowskich barwach?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.