Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po siedmiu meczach bez porażki, gorzowscy żużlowcy w cztery dni polegli w Częstochowie i Rybniku. W niedzielę z ROW przegrali 40:50, na pocieszenie byli lepsi w dwumeczu i dzięki temu zainkasowali drugi w tym sezonie punkt bonusowy.

Szef polskich sędziów Leszek Demski, w Magazynie PGE Ekstraligi w telewizji nSport+, odniósł się do kilku sytuacji z tego spotkania.

W 3. wyścigu niespodziewanie na końcu stawki przyjechał Martin Vaculik, który przegrał nawet z rybnickim juniorem Larsem Skupieniem (zastąpił Tobiasza Musielaka, wykluczonego za dotknięcie taśmy). Słowak ma swoje problemy ze sprzętem, na dystansie był wolny, nie potrafił dogonić rywala. Dodatkowo był jednak zły na brak równych szans na starcie. – Byłem zdezorientowany, bo cały czas paliło się zielone światło, sędzia powinien ten start powtórzyć – żalił się Vaculik.

– To faktycznie był błąd – mówił Leszek Demski i wyjaśnił jak doszło do tego zdarzenia. – Po dotknięciu taśmy przez Musielaka maszyna startowa nie została zwolniona, a właśnie gdy pójdzie w górę, zielone światło po 10 sekundach gaśnie automatycznie. Przed powtórką sędzia powinien wymusić podniesienie taśmy, jednak tego nie zrobił.

Grigorij Łaguta był w niedzielę niełapalny przez gorzowian, uzbierał pięć trójek. Okazuje się, że w 4. biegu, swoim pierwszym, w ogóle nie powinien pojechać, bo po upływie regulaminowych dwóch minut nie był gotowy do startu.

– Dokładnie to widzieliśmy jak upływały kolejne sekundy, a Łaguta wciąż sobie szykował miejsce do startu – opowiadał Demski. – Łącznie tych sekund uzbierało się aż 18. Tutaj absolutnie Grigorija trzeba było wykluczyć.

O sytuacji z 12. wyścigu zdążyliśmy już nawet przeczytać, że „to był bandycki atak juniora Stali.” – Rafał Karczmarz widział, gdzie jedzie Lars Skupień, mimo to dalej wynosił się na zewnątrz i w końcu zajechał drogę rywalowi, spowodował jego upadek. Dla mnie wykluczenie i dodatkowo żółta kartka jak najbardziej słuszne – stwierdził szef polskich sędziów.

W 14. biegu ostro pod Nielsa Kristiana Iversena w tym samym wirażu, gdzie wcześniej walczyli juniorzy, podjeżdżał Kacper Woryna. Tu jednak kontaktu nie było, a cała wina poszła na konto Duńczyka ze Stali, który też upadł na wyjeździe z wirażu. – Iversen zdjął, czy spadła mu noga z haka i automatycznie trudniej mu było utrzymać motocykl. Słusznie został wykluczony – to zdanie Leszka Demskiego.

Oglądając te dwie, opisane wyżej zdarzenia, a także jak przy krawężniku w 13. wyścigu bez pardonu rozpychał się Musielak, kilka razy uderzając Vaculika, mając też w pamięci wykluczenie Przemysława Pawlickiego w Częstochowie za sytuację torową z Karolem Baranem, czy bardzo podobne zdarzenie między Krystianem Pieszczkiem i Rune Holtą, zwyczajnie głupiejemy, bo zawsze się wydawało, że ten który w żużlu popełnił błąd i zaczyna w danym biegu przegrywać, dla własnego bezpieczeństwa powinien przymknąć gaz, a nie z uporem pchać się tam, gdzie już nie ma miejsca.

Skupień pierwszy popełnił duży błąd, pojechał tak daleko od krawężnika (sam wybrał ścieżkę przy bandzie), że właściwie zaprosił szybszego od niego Karczmarza do ataku. Junior Stali oczywiście mógł pojechać nieco dalej od rybniczanina i pewnie też by go wyprzedził, ostatecznie obaj jechali blisko siebie. Gorzowianinem nie szarpało, wynosił się powoli i Skupień też doskonale to widział, zdawał sobie sprawę, że właśnie przegrywa ten punkt. Miał czas, aby odpuścić, a jednak tego nie zrobił. Karczmarz dał powód do wykluczenia, a nie musiał i tak byłby trzeci, brutala w nim jednak za to zdarzenie nie widzimy.

Sytuacja Iversena z Woryną? Kontaktu nie było, bo to zawodnicy o większych umiejętnościach. Żużlowiec z Rybnika wjechał jednak pod Duńczyka ze znacznie większą agresją niż Karczmarz pod Skupienia, wystawiał mu tylne koło. Iversen musiał pojechać po najbardziej odsypanej nawierzchni i już się z tego nie wyratował. A wystarczyło wcześniej trącić tylne koło Woryny i pewnie werdykt byłby odwrotny, bo przecież gospodarz zmieniał tor jazdy, wynosił się na zewnętrzną i to gwałtownie.

Takie sytuacje torowe wielokrotnie wcześniej były trudne do oceny, a werdykty czasami kontrowersyjne. Teraz jednak wydaje się, że już nic nie wiemy. We wspomnianych wyżej sytuacjach w Częstochowie, ci co byli już z tyłu, nie powinni z pełnym gazem wjeżdżać na bandę. Ryzykowali, bo to się opłaca.

Karanie za kontakt? To Musielak też powinien być wykluczony, nikt mu jednak nie pogroził palcem, bo Vaculik dał sobie radę. Nie zauważamy tych, którzy niektóre wiraże pokonują, bez pardonu stawiając swoje motocykle w poprzek toru, bo przeciwnicy są przytomni i ratują się z opresji. Wtedy słychać, że to jest żużel.

Mówił o tym niedawno Szymon Woźniak z Wrocławia. Opłaca się dziś czasami trącić koło rywala i upaść, bo mimo wszystko żużla w żużlu jakby ostatnio mniej.

W najbliższy weekend nie ma ligi, za to w niedzielę 2 lipca poznamy w Gorzowie indywidualnego mistrza Polski. Finał ruszy na „Jancarzu” o godz. 19, transmisja w nSport+. W stawce mamy dwóch stalowców – Bartosza Zmarzlika i Przemysława Pawlickiego.

RANKING STALOWCÓW 2017 PO 9. MECZU:

kolejno: ilość odjechanych wyścigów, ilość aktualnie zdobytych punktów z bonusami, w nawiasie ilość bonusów, aktualna średnia biegowa, aktualna średnia meczowa

  • 1. Bartosz Zmarzlik (średnia 2016: 2,477) – 47, 115 (6), 2,447, 12,11
  • 2. Niels Kristian Iversen (Dania, 1,988) – 46, 96 (14), 2,087, 9,11
  • 3. Martin Vaculik (Słowacja, 2,000) – 44, 89 (14), 2,023, 8,33
  • 4. Przemysław Pawlicki (1,765) – 42, 78 (8), 1,857, 7,78
  • 5. Krzysztof Kasprzak (2,157) – 25, 43 (5), 1,720, 6,33
  • 6. Linus Sundstrom (Szwecja, 1,913 – I liga) – 12, 16 (2), 1,333, 4,67
  • 7. Rafał Karczmarz (1,000) – 28, 36 (7), 1,286, 3,22
  • 8. Alan Szczotka (nie startował) – 12, 10 (2), 0,833, 2,00
  • 9. Hubert Czerniawski (nie startował) – 14, 7 (1), 0,500, 1,20

MECZE ZALEGŁE Z 2. I 9. KOLEJKI:

niedziela 9 lipca

godz. 19 nSport+ Włókniarz Częstochowa – Fogo Unia Leszno

godz. 19 Betard Sparta Wrocław – ROW Rybnik

  • 1. Cash Broker Stal Gorzów 9 15 +54
  • 2. Betard Sparta Wrocław 8 14 +47
  • 3. Fogo Unia Leszno 9 13 +60
  • 4. Falubaz Zielona Góra 8 12 +2
  • 5. ROW Rybnik 7 7 +6
  • 6. Włókniarz Częstochowa 9 7 -56
  • 7. Get Well Toruń 10 4 -50
  • 8. MrGarden GKM Grudziądz 8 4 -63

Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach.

MECZ ZALEGŁY Z 5. KOLEJKI:

środa 12 lipca

godz. 19 ROW Rybnik – Falubaz Zielona Góra

MECZE ZALEGŁE Z 2. KOLEJKI:

niedziela 16 lipca

godz. 19 nSport+ ROW Rybnik – Betard Sparta Wrocław

godz. 19 MrGarden GKM Grudziądz – Cash Broker Stal Gorzów

MECZ ZALEGŁY Z 1. KOLEJKI:

poniedziałek 24 lipca

godz. 20 Falubaz Zielona Góra – MrGarden GKM Grudziądz

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 minut wcześniej, a prezentacja zawodników 15 minut przed pierwszym wyścigiem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.