Rywale naprawdę się starali, szukali punktów, mieli szybkiego lidera Grega Hancocka. Momentami jednak ekipa Get Well była na rewelacyjnie dysponowanych gorzowskich żużlowców zupełnie bezradna. Lider znów pokazał moc. Udowodnił, że gorsze pasowanie do domowego toru na zremisowane starcie z Falubazem Zielona Góra to był jedynie wypadek przy pracy. Stal zaczęła dziś zbieranie dodatkowych, dużych punktów bonusowych za wygraną w dwumeczu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przed meczem trener Stanisław Chomski ostrzegał przed torunianami, wskazywał na wzrost dyspozycji rywala, którego na otwarcie sezonu pokonaliśmy na wyjeździe 46:44. – Greg Hancock i Chris Holder z bardzo dobrej strony pokazali się podczas Grand Prix w Pradze, mogą ciągnąć w Gorzowie zespół gości. Nie możemy sobie pozwolić na jakieś niewyraźne zawody, bo to na inny dziś Get Well może być za mało – mówił nasz szkoleniowiec.

Przede wszystkim niespełna 47-letni Hancock, któremu gorzowscy kibice bardzo zapamiętali oddawanie punktów podczas ubiegłorocznej rundy Grand Prix w Australii i z tej okazji przygotowali specjalny transparent o upadłej legendzie, od początku pokazywał, że jest na porządnej fali wznoszącej. W pierwszym swoim wyścigu w dzisiejszym spotkaniu przegrał z niesamowicie spasowanym Przemysławem Pawlickim, ale dalej znakomicie odpierał ataki Bartosza Zmarzlika i Nielsa Kristiana Iversena. To z nim Toruń przywiózł w pierwszej fazie spotkania dwie wygrane 4:2.

Zmarzlik najpierw prezentował karkołomne akrobacje na torze, na szczęście kontrolowane. Obie akcje ratunkowe, gdy naciskał Adriana Miedzińskiego i Hancocka, były udane. Dopiero w 8. wyścigu drugi rok z rzędu najlepszy zawodnik PGE Ekstraligi odpalił w najlepszym, swoim stylu. Uciekł ze startu, wykręcił świetny czas.

– Ciężko cały czas pracujemy z całym teamem, bo niestety silniki z ubiegłego sezonu zupełnie nie jadą – przyznał Zmarzlik, który w sobotę w GP Czech był dziewiąty. Jakby kłopotów z motocyklami było mało, na próbie toru przed starciem z Get Well zatarł jeden z silników. – Tak to czasami jest i niewiele możesz z tym zrobić, musisz szukać czegoś nowego, to robimy, będziemy lepsi. Wiecie, że w każdym wyścigu daję z siebie wszystko. Rywale są jednak też przecież z najwyższej półki.

Po remisie tej pary w 3. wyścigu, przewagę 34:26 wypracowali Stali Gorzów przede wszystkim Pawlicki z Martinem Vaculikiem, jak dalej kaleczyli gości to podwójnie, wygrywali naprawdę z dużą przewagą.

Pawlicki, Vaculik, Iversen – cała trójka bardzo szybka? To jednak trzeba posłać największe armaty na Zmarzlika i teoretycznie najsłabsze ogniwo gorzowian Szweda Linusa Sundstroma. Tak to sobie wymyślili torunianie na wyścig numer jedenaście, gdzie już musieli wygrać, aby ratować ten mecz.

Zmarzlik już w tym momencie też był bardzo szybki, a Sundstrom nieustępliwy. Dwa razy dziś leżał. W 1. biegu nie starczyło dla niego miejsca w pierwszym wirażu (powtórka słusznie pojechała w pełnym składzie), a we wspomnianym wyżej, ważnym 11. wyścigu, Linus twardo walczył po starcie z Miedzińskim i jechał przed nim. Żużlowiec z Torunia zaatakował przy krawężniku zbyt ostro, doprowadził do upadku Szweda ze Stali, z powtórki został wykluczony.

Druga odsłona 11. biegu to był majstersztyk Zmarzlika i Sundstroma. Gorzowski obcokrajowiec w pierwszym łuku nieco wywiózł Hancocka na zewnętrzną, a Bartosz wyjechał przed Amerykanina przy krawężniku. Dalej obaj gorzowscy żużlowcy świetnie współpracowali i ostatecznie zostawili utytułowanego rywala na trzeciej pozycji.

Za chwilę gospodarze wysłali jeszcze dwa ciężkie nokauty i było zdecydowanie po meczu, wygrana stalowców zrobiła się bardzo wyraźna, najwyższa w domu w tym sezonie. Łapiemy aż 11 trójek, piękny dorobek.

W 14. wyścigu oglądaliśmy ostatnie akrobacje na motocyklu Zmarzlika, który przez to został na ostatnim miejscu, ale na dystansie minął Pawła Przedpełskiego, a na samej mecie jeszcze Holdera. Ten to potrafi robić wyścigi. Bartosz zbiera ostatecznie 12+1 pkt i mówi, że ma kłopoty. Na pewno poprawia sobie humor po Pradze. Trzymamy kciuki, aby i w Grand Prix w końcu pięknie odpalił...

W najbliższy piątek znów widzimy się na „Jancarzu”. O godz. 20.15 Stal podejmie GKM Grudziądz, który dziś po zażartej walce przegrał u siebie z Falubazem 43:47.

GORZÓW – TORUŃ:

  • 1. wyścig – 4:2 – Iversen, Jensen, Sundstrom, Holder
  • 2. wyścig – 3:3 (7:5) – Karczmarz, Kaczmarek, Kopeć-Sobczyński, Szczotka
  • 3. wyścig – 3:3 (10:8) – Pawlicki, Przedpełski, Hancock, Vaculik
  • 4. wyścig – 3:3 (13:11) – Miedziński, Zmarzlik, Karczmarz, Kopeć-Sobczyński
  • 5. wyścig – 5:1 (18:12) – Pawlicki, Vaculik, Holder, Jensen
  • 6. wyścig – 2:4 (20:16) – Hancock, Zmarzlik, Przedpełski, Szczotka (d)
  • 7. wyścig – 4:2 (24:18) – Iversen, Miedziński, Sundstrom, Kaczmarek
  • 8. wyścig – 3:3 (27:21) – Zmarzlik, Holder, Jensen, Karczmarz
  • 9. wyścig – 2:4 (29:25) – Hancock, Iversen, Przedpełski, Sundstrom
  • 10. wyścig – 5:1 (34:26) – Vaculik, Pawlicki, Miedziński, Kopeć-Sobczyński
  • 11. wyścig – 5:1 (39:27) – Zmarzlik, Sundstrom, Hancock, Miedziński (w)
  • 12. wyścig – 3:3 (42:30) – Pawlicki, Holder, Kaczmarek, Szczotka
  • 13. wyścig – 5:1 (47:31) – Vaculik, Iversen, Miedziński, Przedpełski
  • 14. wyścig – 5:1 (52:32) – Vaculik, Zmarzlik, Holder, Przedpełski
  • 15. wyścig – 3:3 (55:35) – Hancock, Pawlicki, Iversen, Miedziński

CASH BROKER STAL GORZÓW – GET WELL TORUŃ 55:35

Pierwszy mecz 46:44 dla Stali, bonus dla Gorzowa.

STAL: Niels Kristian Iversen 11+2 bonusy (3,3,2,2,1), Linus Sundstrom 4+1 (1,1,0,2), Przemysław Pawlicki 13+1 (3,3,2,3,2), Martin Vaculik 11+1 (0,2,3,3,3), Bartosz Zmarzlik 12+1 (2,2,3,3,2), Alan Szczotka 0 (0,d,0), Rafał Karczmarz 4+1 (3,1,0).

GET WELL: Chris Holder 6 (0,1,2,2,1), Michael Jepsen Jensen 3+1 bonus (2,0,1,-), Greg Hancock 11+1 (1,3,3,1,3), Paweł Przedpełski 4 (2,1,1,0,0), Adrian Miedziński 7 (3,2,1,w,1,0), Daniel Kaczmarek 3+1 (2,0,1), Igor Kopeć-Sobczyński 1+1 (1,0,0).

WYNIKI Z 8. KOLEJKI:

Cash Broker Stal Gorzów – Get Well Toruń 55:35 (bonus dla Stali), MrGarden GKM Grudziądz – Falubaz Zielona Góra 43:47 (bonus po rewanżu w Grudziądzu), ROW Rybnik – Włókniarz Częstochowa 49:41 (bonus dla ROW), Betard Sparta Wrocław – Fogo Unia Leszno 51:39 (bonus dla Sparty).

  • 1. Cash Broker Stal Gorzów 6 12 +47
  • 2. Betard Sparta Wrocław 7 11 +39
  • 3. Falubaz Zielona Góra 6 9 +6
  • 4. Fogo Unia Leszno 6 6 +28
  • 5. ROW Rybnik 5 5 -2
  • 6. Włókniarz Częstochowa 6 4 -34
  • 7. Get Well Toruń 8 4 -40
  • 8. MrGarden GKM Grudziądz 6 2 -44

Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach.

PROGRAM 9. KOLEJKI:

piątek 16 czerwca

godz. 20.15 nSport+ Cash Broker Stal Gorzów – MrGarden GKM Grudziądz

niedziela 18 czerwca

godz. 16.30 nSport+ Fogo Unia Leszno – Włókniarz Częstochowa

godz. 19 nSport+ Get Well Toruń – Falubaz Zielona Góra

Mecz Betard Sparta Wrocław – ROW Rybnik został przełożony na 9 lipca.

MECZE ZALEGŁE Z 7. KOLEJKI:

czwartek 22 czerwca:

godz. 18 ROW Rybnik – Fogo Unia Leszno

godz. 20 Włókniarz Częstochowa – Cash Broker Stal Gorzów

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 minut wcześniej, a prezentacja zawodników 15 minut przed pierwszym wyścigiem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej