Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Nie sądziłem, że mogę doprowadzić do łez panią Monikę – zaczął redaktor Adam Michnik, nawiązując do wprowadzenia Moniki Twarogal z gorzowskiego KOD-u. – Traktuję to jako olbrzymi komplement, ale też jako niespodziankę. Myślałem, że do łez doprowadzam zupełnie inne kobiety – Beatę Szydło, Beatę Kempę... Okazuje się, że czasem do łez mogę doprowadzić przyzwoitych ludzi. Przepraszam.

Zobacz galerię zdjęć ze spotkania z Adamem Michnikiem

Poniedziałkowe spotkanie w bibliotece Herberta w Gorzowie trwało ponad dwie godziny. To była pełna troski i refleksji rozmowa o dzisiejszej Polsce. Polsce, w której władza coraz głośniej zaczyna brzydzić się wartościami europejskimi. I o Polakach, którzy powinni się tej władzy przeciwstawić.

– Przez lata Polska była wzorem, była pokazywana jako kraj sukcesu, jako przykład. W tej chwili funkcjonuje jak chory człowiek w Europie. Polityka rządu PiS jest fatalna. W Polsce już nawet trudno o groteskę, bo to, co ten rząd robi, jest bardziej groteskowe niż kabaret. Nikt nie jest tak śmieszny jak Kaczyński, który wita panią Szydło wracającą z Brukseli po wielkim „sukcesie” politycznym – 27 do jednego. A oni nie do końca czują, jak bardzo są śmieszni. To jest szkodliwe demolowanie państwa prawa. To jest izolowanie Polski w Europie. To, co pani Szydło naopowiadała w Sejmie, to jest pierwszy krok do wyprowadzenia Polski z Europy. To nie są żarty. Tu się będą decydowały losy Polski na najbliższe co najmniej sto lat – komentował w Gorzowie Adam Michnik.

Przekonywał, że PiS chce w Polsce wprowadzić model państwa putinowskiego. – Oni mają pewien model państwa, który – to już widać – nie ma nic wspólnego z modelem europejskiej demokracji. Chodzi o to, aby – jak Putin – zostawiać takie dekoracje: parlament, który nic nie może; wybory, które o niczym nie decydują. To pewien rodzaj państwa autorytarnego, w którym o wszystkim decyduje wódz. Oczywiście Putin stoi na czele wielkiego, atomowego mocarstwa. U nas jest taki mały Putin, taki „liliputin” – zaznaczał redaktor naczelny "Gazety Wyborczej".

I ostrzegał: – Oni nie oprzytomnieją. Będą nasz kraj psuli każdego dnia. Nie miejmy żadnych złudzeń. Prawie 30 lat temu był możliwy kompromis z Jaruzelskim, dziś nie wierzę w żaden kompromis z Kaczyńskim. Trzeba się zastanowić, w jaki sposób ich odsunąć od władzy. To, co będzie, zależy od nas. Jeżeli my się nie poczujemy odpowiedzialni za rezultat wyborów, to oddajemy walkowerem Polskę gówniarzom.

Obszerna relacja ze spotkania z Adamem Michnikiem w „Magazynie Lubuskim” w piątek w "Gazecie Wyborczej".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.