Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Siałkowski pisze z sądu - więcej informacji z gorzowskiej wokandy

Młodego mężczyznę zatrzymano "na gorącym uczynku" pod koniec września 2015 roku. Przy szkole podstawowej nr 14 w Gorzowie, gdzie uczą się dzieci upośledzone w stopniu umiarkowanym, zaczepił niepełnosprawną dziewięciolatkę i kazał jej dotykać swojego członka. Widziały to inne dzieci. Wicedyrektor szkoły razem z policjantami urządzili zasadzkę. Zatrzymali pedofila, gdy wrócił na następnej przerwie.

Napisaliśmy o tym jako pierwsi.

Rozpoczęło się prokuratorskie śledztwo. Kryminalni zabezpieczyli telefon komórkowy i komputer należącego do Dawida W. To była prawdziwa „kopalnia” zarzutów.

Po kilku miesiącach śledczy sformułowali akt oskarżenia, w którym znalazło się w sumie dziewięć zarzutów. Najmocniejszy z nich to zarzut gwałtu ze szczególnym okrucieństwem, którego W. miał się dopuścić na kobiecie w wieku ok. 25 lat (znali się, SMS-owali). Kolejne zarzuty dotyczą doprowadzenia do wykonania innych czynności seksualnych oraz usiłowania doprowadzenia małoletnich do obcowania płciowego lub poddania się innym czynnościom seksualnym. Jest też zarzut prezentowania treści pornograficznych małoletnim za pośrednictwem internetu oraz posiadania pornografii dziecięcej w urządzeniach elektronicznych. Dawidowi W. groziło do 15 lat więzienia.

Na etapie prokuratorskiego śledztwa W. przyznał się "do części zarzutów" i "wyraził skruchę". Nieoficjalnie wiadomo, że wyparł się gwałtu. Zapewniał, że do seksu z kobietą doszło "za jej zgodą, a nawet namową".

Ofiar pedofila było osiem, w tym siedem małoletnich dziewcząt. W. krzywdził je od stycznia do września 2015 r.

Trwający od października ub. roku proces był niejawny, ze względu na dobro pokrzywdzonych. Dziennikarze mogli pojawić się w sali rozpraw tylko podczas ogłaszania wyroku.

Dawid W., 28-letni pedofil z Gorzowa został skazany na siedem lat więzieniaDawid W., 28-letni pedofil z Gorzowa został skazany na siedem lat więzienia FOT. KAMIL SIAŁKOWSKI

W czwartek w Sądzie Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim poznaliśmy rozstrzygnięcie w tej głośnej sprawie. Sędzia Joachim Wieliczuk skazał 28-letniego Dawida W. na karę łączną - siedmiu lat więzienia (z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania). Sąd orzekł także zakaz zbliżania się do małoletnich ofiar na okres pięciu lat, a także zakaz zbliżania się do zgwałconej kobiety na okres 10 lat po wyjściu z więzienia.

Wyrok nie jest prawomocny.

Prokurator Rejonowy w Gorzowie Agnieszka Hornicka-Mielcarek, autor aktu oskarżenia, nie zdecydowała jeszcze, czy złoży apelację od tego rozstrzygnięcia. Nie jest to wykluczone - przed sądem wnioskowała o skazanie W. na 10 lat więzienia. 

Z kolei gorzowski adwokat Sebastian Kaszewski, który Dawida W. bronił z urzędu, powiedział "Wyborczej", że odwoła się od wyroku. W mowie końcowej wnioskował bowiem o uniewinnienie 28-latka od zarzutu gwałtu ze szczególnym okrucieństwem.  

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.