Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Najlepszych piłkarzy ręcznych w grupie A zaplecza elity będzie gościć w sobotę o godz. 16 Gdynia Arena. Przeniesienie tam tego wydarzenia świadczy o randze meczu. To jest ta hala, w której o medale mistrzostw Polski walczyły m.in. gorzowskie koszykarki. Teraz wielkich rzeczy może dokonać drużyna Stali.

„Pierwsza drużyna awansuje do PGNiG Superligi o ile spełni wymagania licencyjne.” – o tym informujemy pod tabelą ligową od początku rozgrywek. Wiedzieliśmy, że taki cel stawia przed sobą zespół Spójni, Stal najpierw grała o utrzymanie. Od paru tygodni to się jednak zmieniło również w Gorzowie i nie chodzi tu tylko o ambicje trenerów i zawodników, ale również coraz bardziej realną drogę, nieco na skróty, który mogą obrać także władze klubu. Wszystko na razie odbywa się w ciszy gabinetów, ale projekt „Stal Gorzów w PGNiG Superlidze już teraz” ruszył i jest możliwy do realizacji. Co z tego wyjdzie? Przekonamy się niedługo. Na pewno kluczowe będą również ostatnie rozstrzygnięcia sportowe.

– Dosyć wcześnie zacząłem mówić, że jest szansa, aby zaistnieć w najwyższej lidze – powiedział trener Stali Dariusz Molski. – Nie mam wątpliwości, że każdy chce tam być, a tym bardziej z zespołem, który został stworzony właściwie od podstaw, ale w przemyślany sposób. Ta grupa ludzi, młoda i niezwykle ambitna, uczy się w tempie błyskawicznym, te postępy nawet dla mnie są czasami zaskoczeniem. To widać po wynikach, po miejscu w lidze, w której przecież Stal Gorzów, po wcześniejszych corocznych awansach z trzeciego i drugiego frontu, gra dopiero od kilku miesięcy, ale z bardzo dobrym skutkiem. Czy jesteśmy na Superligę gotowi? Myślę, że nie, ale do odważnych świat należy, mamy ambitnego prezesa, który nie boi się wyzwań mogących przynieść fajne owoce. Powinniśmy brać pod uwagę, że najwyższa liga za chwilę może być definitywnie zamknięta. Lepiej więc, żeby Gorzów tam był, nawet z niedogodnościami, które trzeba będzie na spokojnie poprawiać, niż przez parę następnych lat pukał do zatrzaśniętych na dobre drzwi. Tym bardziej, że mamy zespół, który na pewno nie wystraszy się podjęcia rywalizacji z najlepszymi.

Różne głosy płynęły w trakcie rozgrywek z Gdyni, lider wcześniej dominował, ostatnio więcej się męczy, ale... – Chcemy wygrać ligę i zrobić wszystko, czego się od nas oczekuje. O najwyższej klasie rozgrywkowej jeszcze nie myślimy, bo reszta nie zależy od nas – przyznał trener Spójni Marcin Markuszewski w rozmowie ze Sportowymi Faktami.

Niedawno gdynianie – w Gorzowie Stal i Spójnia zremisowały 25:25 – przegrali u siebie z Pomezanią Malbork 25:27. Żółto-niebiescy w miniony weekend pokonali u siebie tego rywala 32:23. Optymizm wzbudził nie tylko wynik, ale przede wszystkim wyborna forma stalowców, którą nasi piłkarze ręczni zdołali zbudować po ostatniej, dłuższej przerwie w rozgrywkach. – Zagraliśmy widowiskowo, próby z treningów fajnie przekładamy na mecz – mówił trener Molski. – Pewnie rzeczy wychodzą nam bez specjalnego umawiania się, to cieszy najbardziej. To Gdynia musi się nas bać. Jedziemy tam z jasnym celem. Wiem, że jesteśmy w stanie dalej w tej lidze wygrywać, nawet na boisku najgroźniejszego rywala.

– Rzadko tak bywa pod koniec rozgrywek, ale wszyscy są sprawni i gotowi do gry. Nareszcie wystąpimy w pełnym składzie – stwierdził szkoleniowiec rywali. – To na pewno będzie bardzo trudny mecz. Słyszałem już głosy, że my musimy, a oni mogą, co nie jest prawdą. Na pewno bardzo chcielibyśmy wygrać to spotkanie i zrobimy wszystko, żeby tak się stało, ale później mamy następne spotkania. Stal musi wygrać, po czym i tak musiałaby czekać na nasze potknięcie

To prawda, do wygrania ligi stalowcom nie wystarczy sobotnie zwycięstwo ze Spójnią. Czy jednak ktoś ma wątpliwości, że po takim sukcesie powinniśmy wciąć się do pozaboiskowej walki o Superligę ze zdwojoną siłą. Zatem do boju panowie! Mecz prawdy w Gdyni musi być nasz!

PROGRAM 24. KOLEJKI:

środa 26 kwietnia: SMS ZPRP Gdańsk – Sokół Browar Kościerzyna 33:31, Mazur Sierpc – Wisła II Płock 26:21;

czwartek 27 kwietnia: Pomezania Malbork – GKS Żukowo;

sobota 29 kwietnia: Spójnia Gdynia – Stal Gorzów (godz. 16, Gdynia Arena), Śląsk Wrocław – Grunwald Poznań, MKS Wieluń – Warmia Traveland Olsztyn, Nielba Wągrowiec – Real Astromal Leszno.

  • 1. Spójnia Gdynia 22 37 653:521
  • 2. Stal Gorzów 23 36 627:533
  • 3. Pomezania Malbork 24 32 650:616
  • 4. Warmia Traveland Olsztyn 22 31 615:529
  • 5. Sokół Browar Kościerzyna 25 26 624:618
  • 6. Nielba Wągrowiec 23 26 683:702
  • 7. Real Astromal Leszno 22 25 543:521
  • 8. MKS Wieluń 23 24 611:596
  • 9. SMS ZPRP Gdańsk 24 20 648:685
  • 10. Wisła II Płock 22 18 570:591
  • 11. Grunwald Poznań 23 15 565:616
  • 12. GKS Żukowo 23 15 592:651
  • 13. Mazur Sierpc 24 13 552:640
  • 14. Śląsk Wrocław 24 6 561:675

Pierwsza drużyna awansuje do PGNiG Superligi o ile spełni wymagania licencyjne. Dwa ostatnie zespoły spadną do drugiej ligi. SMS ZPRP Gdańsk nie ma prawa awansu i nie spada.

MECZE STALI GORZÓW DO KOŃCA SEZONU:

29 kwietnia, godz. 16: Spójnia Gdynia – Stal

13 maja: GKS Żukowo – Stal

20 maja, godz. 18: Stal – Grunwald Poznań

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.