Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwsze wewnętrzne regaty odbyły się w Wałczu, a w połowie maja cała krajowa czołówka ponownie spotka się w Poznaniu. Tam już będzie toczyć się walka o występy na Pucharach Świata w Szeged na Węgrzech (26-28 maja) i w Belgradzie w Serbii (2-4 czerwca), gdzie biało-czerwoni chcą wysłać bardzo mocne składy.

Tegoroczne mistrzostwa Europy odbędą się w Płowdiw w Bułgarii (14-16 lipca), a mistrzostwa świata w czeskich Racicach (23-27 sierpnia).

Na zawodach konsultacyjnych rozgrywane są jedynie wyścigi indywidualne, na tym etapie przygotowań najbardziej sprawiedliwie.

W rywalizacji pań w K1 na 500 metrów 21-latka Anna Puławska z AZS AWF Gorzów przegrała tylko z medalistką olimpijską Beatą Mikołaczyk, a za nią znalazła się m.in. srebrna na ostatnich igrzyskach w Rio de Janeiro Marta Walczykiewicz. Na dwa razy dłuższym dystansie znów najlepsza była Mikołajczyk, a Puławską zajęła trzecią pozycję. Przed nią była 20-latka z AZS AWF Katowice Paulina Paszek. Jak widać w sezonie poolimpiskim młodzież u kobiet naciska bardzo mocno.

– Z dużymi nadziejami spoglądamy w przyszłość. Rywalizacja pokazała, że zarówno medalistki olimpijskie oraz ich młodsze koleżanki, są dobrze przygotowane do sezonu. Cała grupa znacząco podniosła swój poziom sportowy, co potwierdziły wcześniejsze testy oraz badania w Instytucie Sportu – powiedział trener kadry Tomasz Kryk.

U kajakarzy w finale A w sprincie na 200 metrów, z zawodników gorzowskiego, akademickiego klubu trzeci był 22-letni olimpijczyk z Rio Paweł Kaczmarek, a siódmy Bartosz Jonkisz. Na 500 m Kaczmarek zajął piątą pozycję, a ósmy był 23-latek Dorian Kliczkowski. Ten ostatni – szykowany głównie do rywalizacji na dłuższych dystansach – znalazł się na czwartym miejscu w finale A na 1 kilometr.

Wśród kanadyjkarzy z bardzo dobrej strony pokazał się 24-letni Wiktor Głazunów, który wygrał finał na 500 metrów, był drugi na 200 m (w tej konkurencji siódme miejsce zajął 19-latek Alex Koliadych z Admiry Gorzów) i również drugi na 1 km.

– Tu jeszcze nie liczyły się zwycięstwa, ale miejsca w czołówce, finałach A, pokazanie aktualnej mocy i to na pewno naszym przedstawicielom się udało – powiedział Marek Zachara, trener klubowy AZS AWF Gorzów. – Idziemy do przodu, mamy teraz trzy tygodnie do startu na Malcie w Poznaniu, gdzie wszyscy marzący o miejscach w reprezentacji powinni potwierdzić swoją odpowiednio wysoką formę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.