Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pod koniec marca i na początku kwietnia stalowcy przywieźli z wyjazdów trzy zwycięstwa, ale... – Nie będę oszukiwał, to były dla nas szczęśliwe rozstrzygnięcia, choć też mówi się, że gdzieś tam i sportowy los sprzyja lepszym – mówił trener gorzowian Dariusz Molski.

Po tych wojażach nasz szkoleniowiec uznał, że skoro następny mecz mamy dopiero 22 kwietnia, coś trzeba zmienić, podładować akumulatory, spróbować znaleźć jeszcze nieco mocy na finisz sezonu, który nabrał dużej rangi, bo w Gorzowie zaczęło się mówić nawet o miejscu dla Stali w PGNiG Superlidze. Do tego tematu w najbliższym czasie będziemy wracać, teraz najważniejsze są kolejne zwycięstwa żółto-niebieskich.

Pomezania nie przypadkiem jest tak wysoko w tabeli grupy A pierwszej ligi. Goście, wśród których oglądaliśmy m.in. gorzowskiego wychowanka Marka Baraniaka, mocno się stawiali, szczególnie w pierwszej połowie. Piłkarze ręczni z Malborka ostatni raz prowadzili w 11. minucie – 6:5. W 25. minucie przegrywali ledwie jednym golem – 9:10. Dalej to był jednak momentami koncert Stali.

Odświeżona gorzowska drużyna wyglądała naprawdę imponująco. Świetnie broniliśmy, a do tego do końca chciało nam się atakować, wielokrotnie efektownie, kontrować rywali przy każdej, możliwej okazji. Były akcje, gdzie przed bramkarzem Pomezanii oglądaliśmy trzech naszych zawodników, a żadnego przeciwnika. Jeśli dodamy do tego Cezarego Marciniaka, który na długie minuty zamurował naszą bramkę, okazałe zwycięstwo nie dziwi.

W pierwszej części Marciniak przyjął mocny cios – piłka trafiła go w głowę. – To była zła wiadomość dla przeciwników, którzy chyba zapomnieli, że jak bramkarz w piłce ręcznej dostaje w głowę, to dalej już nic nie wpuszcza – śmiał się Cezary, nasza prawdziwa ostoja.

Po takim meczu nie strach w kolejny weekend jechać na starcie „na szczycie” ze Spójnią w Gdyni. Tam liczy się tylko zwycięstwo, które jeszcze nie wystarczy do wygrania ligi, ale na pewno wywrze dużą presję na liderze.

STAL GORZÓW – POMEZANIA MALBORK 32:23 (17:14)

STAL: Marciniak, Nowicki – Serpina 9, Kryszeń 6, Stupiński 5, Gębala 4, Turkowski 3, Bekisz 3, Starzyński 2, Mariusz Smolarek, Gryszka, Droździk.

WYNIKI Z 23. KOLEJKI:

niedziela 9 kwietnia: GKS Żukowo – Śląsk Wrocław 32:31

czwartek 20 kwietnia: Warmia Traveland Olsztyn – Nielba Wągrowiec 34:29

sobota 22 kwietnia: Stal Gorzów – Pomezania Malbork 32:23, MKS Wieluń – Wisła II Płock 27:27, Sokół Browar Kościerzyna – Mazur Sierpc 28:26, Grunwald Poznań – SMS ZPRP Gdańsk 28:28

środa 10 maja: Real Astromal Leszno – Spójnia Gdynia

  • 1. Spójnia Gdynia 22 37 653:521
  • 2. Stal Gorzów 23 36 627:533
  • 3. Pomezania Malbork 24 32 650:616
  • 4. Warmia Traveland Olsztyn 22 31 615:529
  • 5. Sokół Browar Kościerzyna 24 26 593:585
  • 6. Nielba Wągrowiec 23 26 683:702
  • 7. Real Astromal Leszno 22 25 543:521
  • 8. MKS Wieluń 23 24 611:596
  • 9. Wisła II Płock 21 18 549:565
  • 10. SMS ZPRP Gdańsk 23 18 615:654
  • 11. Grunwald Poznań 23 15 565:616
  • 12. GKS Żukowo 23 15 592:651
  • 13. Mazur Sierpc 23 11 526:619
  • 14. Śląsk Wrocław 24 6 561:675

Pierwsza drużyna awansuje do PGNiG Superligi o ile spełni wymagania licencyjne. Dwa ostatnie zespoły spadną do drugiej ligi. SMS ZPRP Gdańsk nie ma prawa awansu i nie spada.

MECZE STALI GORZÓW DO KOŃCA SEZONU:

29 kwietnia, godz. 16: Spójnia Gdynia – Stal

13 maja: GKS Żukowo – Stal

20 maja, godz. 18: Stal – Grunwald Poznań

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.