Najniższy stopień podium w Memoriale Edwarda Jancarza, rewelacyjny mecz na otwarcie ligi w Toruniu, a teraz zwycięstwo w Zielonej Górze. Niespełna 26-letni Przemysław Pawlicki ze Stali Gorzów dzięki sukcesowi w Złotym Kasku pojedzie w eliminacjach Grand Prix oraz mistrzostw Europy. - Zrealizowałem swój najważniejszy cel - powiedział zwycięzca zawodów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Finał Złotego Kasku miał też swoich pechowców. O tym, że jest gotowy na walkę jeszcze raz o Grand Prix mówił 42-latek z Falubazu Zielona Góra Piotr Protasiewicz, do rywalizacji o mistrza świata chciał też wrócić o dziewięć lat młodszy Krzysztof Kasprzak ze Stali Gorzów, wicemistrz świata z 2014 roku. Obaj pogrzebali swoje marzenia już w krajowych eliminacjach, jak zwykle bardzo wymagających.

Żużlowcy, którzy w Zielonej Górze zajęli miejsca 1-5 (oraz jeszcze jeden nominowany przez żużlową centralę) mogą wziąć udział w kwalifikacjach do w przyszłorocznego cyklu GP, a ci z miejsc 1-6 (plus jeden nominowany) mają prawo jechać w eliminacjach do tegorocznych zmagań w Speedway European Championship. Zawodnicy w najbliższym czasie mają zdecydować, w jakich zawodach chcą wystartować. Poznamy też nominowanych szczęśliwców, raczej nie będą to jednak Kasprzak i Protasiewicz.

Przemysław Pawlicki w końcowej klasyfikacji wyprzedził dwóch żużlowców Unii Leszno – Janusza Kołodzieja i swojego młodszego brata Piotra. Reprezentant Stali zdobył 11 punktów i już po raz trzeci w karierze zdobył Złoty Kask. Dołączył w ten sposób do nielicznego grona rycerzy czarnego toru, którzy w tych rozgrywkach zwyciężali trzykrotnie. Więcej wygranych – siedem – ma na koncie tylko Tomasz Gollob.

– Znalazłem się w grupie naprawdę dobrych zawodników, ale jest jeszcze Tomek Gollob, którego będę gonił – mówił Przemysław Pawlicki. – Będę dążył do jeszcze lepszych wyników. Bardzo się cieszę przede wszystkim z tego, że wystartuję w eliminacjach do Grand Prix i mistrzostw Europy. Taki był mój cel na zawody w Zielonej Górze.

W turnieju był jednak moment, który mógł przekreślić wszelkie plany Pawlickiego i skomplikować życie Stali Gorzów. W 12. wyścigu na wyjeździe z pierwszego wirażu Adrian Miedziński (jeździł w tych zawodach bardzo nerwowo i to nie było jego jedyny wypadek) zahaczył przednim kołem swoje motocykla o tylko koło motoru Piota Pawlickiego. Zawodnik z Torunia groźnie upadł, a w jego motocykl wpakował się starszy z braci Pawlickich. Wyglądało to naprawdę kiepsko. Na szczęście obaj żużlowcy kontynuowali zawody, a my znów poczuliśmy jak cienka jest w żużlu linia między sukcesem, a nieszczęściem.

WYNIKI FINAŁU ZŁOTEGO KASKU 2017:

  • 1. Przemysław Pawlicki (Cash Broker Stal Gorzów) 11 (2,2,3,2,2)
  • 2. Janusz Kołodziej (Fogo Unia Leszno) 10+3 (2,2,2,3,1)
  • 3. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno) 10+2 (0,3,2,2,3)
  • 4. Maksym Drabik (Betard Sparta Wrocław) 10+1 (1,3,2,1,3)
  • 5. Patryk Dudek (Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra) 9 (2,1,3,3,0)
  • 6. Adrian Miedziński (Get Well Toruń) 9 (3,3,w,2,1)
  • 7. Jakub Jamróg (Unia Tarnów) 8 (3,0,3,2,0)
  • 8. Kacper Gomólski (Wybrzeże Gdańsk) 8 (3,1,1,1,2)
  • 9. Mateusz Szczepaniak (Wanda Kraków) 8 (1,1,2,3,1)
  • 10. Piotr Protasiewicz (Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra) 7 (3,0,1,3,0)
  • 11. Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław) 7 (0,1,3,d,3)
  • 12. Krzysztof Kasprzak (Cach Broker Stal Gorzów) 7 (2,3,0,0,2)
  • 13. Paweł Przedpełski (Get Well Toruń) 6 (1,2,0,0,3)
  • 14. Szymon Woźniak (Betard Sparta Wrocław) 6 (0,2,1,1,2)
  • 15. Mirosław Jabłoński (Start Gniezno) 4 (1,0,1,1,1)
  • 16. Daniel Jeleniewski (Motor Lublin) 0 (0,0,0,0,0)
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej