Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Remont ul. Borowskiego miał zakończyć się podobnie, jak innych ulic: Walczaka i Warszawskiej, do końca listopada. Tymczasem remont przeciągnął się aż do tej pory. Tu również wykonawca nie spodziewał się aż takich trudności technicznych. Nie licząc już nawet wybuchowych znalezisk z czasów II wojny, do pokonania były dwie przeprawy przez Kłodawkę i jej kanał napędzający koło młyńskie.

Mostki trzeba było budować całkowicie od nowa. To był jeden z powodów opóźnień.

Teraz również mostki są powodem, dla którego nie można jeszcze jechać po zbudowanej ulicy. Przy tego rodzaju budowlach odbiór techniczny trwa dłużej. Ulica jest już gotowa, asfalt położony, mostki zbudowane, chodniki również. Jest nawet oznakowanie poziome na asfalcie.

Teraz droga czeka jeszcze odbiór techniczny, również na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego o zgodzie na użytkowanie.

Dodajmy, że budowa była dofinansowana z rządowego programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej, czyli dawnych tzw. schetynówek. Choć termin nie został dotrzymany, miasto ma nie stracić dotacji. Inwestycja kosztowała ok. 4,5 tys. zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.