Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Remont, przebudowa i rozbudowa przyszłego kompleksu edukacyjno-kulturalnego to jedno z przedsięwzięć zapisanych w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym. „Kwartał Kultury”, bo tak się ono nazywa, ma powstać w budynkach między ulicami Warszawską, Szkolną i Teatralną. W tym rejonie znajduje się teatr, ale także Młodzieżowy Dom Kultury i w tym samym gmachu Szkoła Muzyczna I Stopnia. Od strony ul. Warszawskiej duży budynek z klinkierowej cegły zajmuje dziś III LO, które już oswaja się z koniecznością przeprowadzki. Tu mają być ulokowana Szkoła Muzyczna I i II Stopnia z ul. Chrobrego, która w przyszłości przekształci się w ogólnokształcącą szkołę muzyczną. W zarządzie Zespołu Szkół nr 3 jest też dziś pusty budynek po gimnazjum przy ul. Szkolnej. Tu z kolei ma się przenieść Liceum Plastyczne, które już nie mieści się w budynku przy ul. Okólnej.

Powstanie Kwartału Kultury niweczy wcześniejsze plany budowy Centrum Edukacji Artystycznej przy filharmonii

– Żaden ze znanych nam programów ministerialnych i unijnych nie umożliwia budowania od podstaw. Musieliśmy się dostosować do sytuacji, którą mamy w tej perspektywie unijnej i szukać programów do sfinansowania akurat takiej działalności. Mamy szanse otrzymać pieniądze z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, którymi dysponuje ministerstwo kultury – tłumaczy Paulina Dąbek z wydziału strategii miasta.

Z tej puli można dostać od 2 do 5 mln euro, ale tylko na remont, przebudowę lub rozbudowę obiektów niezabytkowych.

– Czy nie można starać się o dotację na rozbudowę filharmonii o szkoły artystyczne? W końcu to był jeden, kompleksowy projekt, a filharmonia nie jest zabytkiem – pyta Beata Gramza, prezes stowarzyszenia „CEA – nasze miejsce”. Miejscy urzędnicy twierdzą, że nie można. Można za to rozbudowywać Kwartał Kultury. Miasto liczy na 15 mln zł na inwestycje i z innego programu na 5 mln zł na wyposażenie szkół artystycznych. Na początku maja miasto złoży wniosek wraz z pełna dokumentacją budowlaną. A w lipcu dowiemy się, czy ministerstwo przyznało dotację.

Autorem koncepcji przebudowy kwartału jest gorzowski architekt Krzysztof Grzegorzewski. Szkoły artystyczne mają się mieścić w budynkach pochodzących z lat 60. XIX w. Elewacje z klinkierowej cegły zostaną odnowione, wnętrza przystosowane do potrzeb szkół muzycznych i Liceum Plastycznego.

Oba budynki zostaną połączone przeszklonym łącznikiem, a budynek byłego gimnazjum zostanie rozbudowany na potrzeby liceum. – To też sposobność, aby ten budynek przy ul. Szkolnej poprawić. Kiedyś był niższy, posiadał drewnianą więźbę dachową. Po wojnie nadbudowano jedną kondygnację. Utrzymano wprawdzie formę architektoniczną, ale poziom wykonania był mizerny. Teraz można będzie to poprawić, nie dokonując wyburzania. Podobnie jak ściany rozbudowanej części również ostatnia kondygnacja zostanie pokryta szlachetną blachą,. która dobrze komponuje się z ceglanymi elewacjami – wyjaśnia Krzysztof Grzegorzewski.

W łączniku będzie się mieścił hol i galeria, a nowej części na piętrze również duża sala koncertowa i audiowizualna. Bezpośrednio z niej będzie wyjścia na taras, który architekt umiejscowił na dachu łącznika.

W budynkach wymieniona zostanie stolarka okienna, a wykończenie ma być w odpowiednich standardach. – Zastosujemy wysokie normy akustyczne. Wyjdziemy więc poza minimalne progi przyjmując najwyższe wartości zalecane. Jeśli wiec izolacyjność drzwi wewnętrznych to minimalnie 30 dB, my zastosujemy zalecane normy 40 dB, a nawet więcej – mówi architekt.

Pomysł umieszczenia szkół muzycznych w starych budynkach nie przekonuje pedagogów i rodziców związanych ze szkoła muzyczną przy ul. Chrobrego. Ci optują za dokończeniem projektu Centrum Edukacji Artystycznej.

– Walczymy o 20 mln zł, ale nie wiemy, ile faktycznie trzeba włożyć w te stare budynki, aby je przystosować do wymogów szkół muzycznych. Jeśli się przeniesiemy z Chrobrego to faktycznie poprawimy sobie warunki, bo dzisiaj stajemy na głowie, aby tam dało się prowadzić lekcje. Ale rodzi się pytanie: co dalej? Mamy tworzyć szkołę ogólnokształcąca I stopnia i rozwijać ją o szkołę II stopnia. Będziemy dalej dobudowywać? – zastanawia się Katarzyna Sikorska-Kozłowska, dyrektor szkoły.

Co z kwartałem Kultury, jeśli miasto nie dostanie dotacji? – Będziemy szukać dalej – mówi Eugeniusz Kurzawski, dyrektor wydziału edukacji.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.