Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Policjanci będą symulować działanie sygnalizacji świetlnej przez trzy dni w godzinach szczytu na skrzyżowaniu ul. Wyszyńskiego z Owocową w Gorzowie. Testowane będzie też zamknięcie lewoskrętu w ul. Owocową. Kierowcy będą musieli pojechać prosto i zawrócić na rondzie. Ta opcja wiąże się też z przeniesieniem przejścia dla pieszych na drugą stronę skrzyżowania (w stronę centrum miasta). W ten sposób wyjeżdżający z Owocowej zyskaliby pas pośredni i włączaliby się do ruchu etapowo.

Trzydniowy test ma pokazać, jak proponowane rozwiązania wpłyną na ruch na ul. Wyszyńskiego i pobliskim rondzie.

O pomysłach na zmiany organizacji ruchu na skrzyżowaniu ul. Wyszyńskiego i Owocowej urzędnicy i policjanci rozmawiali w ubiegłym tygodniu z mieszkańcami gorzowskiego osiedla Piaski.

O rozwiązaniu problemu na tej krzyżówce miasto myśli już od kilku lat. W 2011 r. rozważano nawet instalację sygnalizacji świetlnej, sprawa wróciła też trzy lata później. Zajmowała się nią komisja bezpieczeństwa ruchu drogowego. – Temat zmiany organizacji ruchu jednak upadł. W obrębie skrzyżowania jest mały ruch pieszych. W tym miejscu nie ma też wielu zdarzeń drogowych. A na drodze głównej jest wzmożony ruch – wskazywał wtedy Rafał Krajczyński, Miejski Inżynier Ruchu.

Kierowcy korzystający z ul. Owocowej zaznaczają jednak, że wyjazd z podporządkowanej drogi w godzinach szczytu jest praktycznie niemożliwy. Często dochodzi do wymuszeń pierwszeństwa przejazdu. Nie widać tego natomiast w policyjnych statystykach. W latach 2008-2017 na skrzyżowaniu doszło tylko do jednego wypadku. Kolizji było już więcej – 29. To stosunkowo niewiele. Do większej liczby zdarzeń dochodzi na większości gorzowskich rond, które – co do zasady – powinny być bardziej bezpieczne. Dla przykładu rondo Wyszyńskiego, gdzie policja odnotowuje średnio 30 kolizji... rocznie.

Za sygnalizacją świetlną na skrzyżowaniu Owocowej i Wyszyńskiego przemawia poprawa bezpieczeństwa pieszych na przejściu na ul. Wyszyńskiego i kierowców wyjeżdżających z Owocowej. Minusy to pogorszenie przepustowości ul. Wyszyńskiego, zakorkowanie ronda na skrzyżowaniu z ul. Górczyńską, a także zwiększenie ruchu na innych ulicach np. na ul. Owocowej czy odległej ul. Piłsudskiego. Sygnalizacja akomodacyjna, inteligentnie dostosowująca się do ruchu na skrzyżowaniu może kosztować nawet 300-400 tys. zł.

Testy z udziałem policjantów drogówki odbywać się będą w tzw. godzinach szczytu (7-8 i 15-16). Zakłada się, że zielone światło dla ul. Wyszyńskiego ma trwać ok. minuty, a pozostałe kierunki (lewoskręt w Owocową i wyjazd z Owocowej) po ok. 10 sekund. W tym czasie obserwowany będzie ruch na skrzyżowaniu i przyległych ulicach, a także zachowania kierowców, np. czy będą wybierać alternatywną ul. Piłsudskiego.

Gorzowscy kierowcy muszą przygotować się podczas eksperymentu na utrudnienia w ruchu kołowym w godzinach szczytu na ul. Wyszyńskiego, Górczyńskiej i przyległych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.