Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z najlepszej strony pokazał się 22-letni Bartosz Zmarzlik, choć i w jego dorobku znajdziemy jedno zero. Gorzowski żużlowiec zamknął stawkę w 15. wyścigu dla najlepszych zawodników meczu. Wygrał tam zdecydowanie najlepszy po stronie biało-czerwonych Piotr Pawlicki z Unii Leszno (zapewnił Polsce zwycięstwo) przed swoim kolegą klubowym Nicki Pedersenem i najlepszym w zespole Reszty Świata Andriejem Karpowem z Ukrainy.

Zawody pokazały, że niektórzy zbyt wcześnie wysyłali Duńczyka Pedersena na sportową emerytuję. 40-latek – w parkingu otrzymał tort z okazji urodzin – świetnie startował, był szybki na dystansie. Wygląda na to, że jego zapowiedzi o jeszcze jednym ataku na światowy szczyt nie są przesadzone. – Żużel jest niesamowity, cały czas mnie bawi i pociąga, dopóki będę w stanie się ścigać na wysokim poziomie, zamierzam to robić – powiedział jubilat.

Na torze nikt nikomu nie odpuszczał, ale nie było w tym pojedynku zbyt wielu mijanek, dlatego trzeba docenić to, co zrobił Zmarzlik w pierwszym swoim starcie. Cały czas naciskał Rosjanina Grigorija Łagutę, aż wreszcie wyprzedził go po zewnętrznej na ostatnim wirażu. Bartek z Pawlickim odrobili też większość strat do rywali w 10. wyścigu. Pokonali 5:1 Karpowa i Nielsa Kristiana Iversena, a Polska przegrywała już tylko 29:31 (chwilę wcześniej Reszta Świata prowadziła różnicą 6 pkt). Biało-czerwoni odnieśli jedynie sześć indywidualnych zwycięstw, byli jednak minimalnie skuteczniejsi jako drużyna. Po 13. wyścigu objęli prowadzenie 40:38 i już go nie oddali.

Duńczyk ze Stali „Puk” Iversen, zresztą tak jak pozostali uczestnicy tego pojedynku, eksperymentował z ustawieniami motocykla. Raz był szybki, innym razem zostawał na końcu stawki. Ostatecznie okazał się najsłabszym ogniwem Reszty Świata.

Trochę lepiej wypadł Krzysztof Kasprzak, ani razu nie znalazł się na ostatniej pozycji, choć też nie wygrał żadnego z wyścigów. On też stoczył w 14. wyścigu bardzo ostry, zwycięski bój z Łagutą.

– Mamy początek sezonu i jeszcze chwilę czasu do startu ligi i najważniejszych występów w tym sezonie, a więc jest odpowiedni moment do przetestowania motocykli, ja też mam tutaj nowe silniki. Po trasie jestem tak samo szybki jak Bartek Zmarzlik, a więc jest dobrze, szukam czegoś lepszego na starcie – opowiadał Kasprzak.

Polacy rozegrają w tym roku jeszcze trzy mecze towarzyskie. 3 maja w Krakowie zmierzą się z Australią, 14 czerwca w Ostrowie powalczą z Rosją, a 8 października w Łodzi dojdzie do rewanżu z Resztą Świata.

A już w najbliższy wtorek 4 kwietnia bez przeszkód powinniśmy zobaczyć ściganie na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie. O godz. 17 Stal pojedzie sparing z zapowiadającą silny skład Unią Leszno.

POLSKA – RESZTA ŚWIATA 46:44

POLSKA: Piotr Protasiewicz 8+1 bonus (0,2,1,3,2), Piotr Pawlicki 12+1 (3,1,2,3,3), Patryk Dudek 4 (1,2,0,0,1), Grzegorz Zengota 7+2 (0,1,1,2,3), Bartosz Zmarzlik 9+1 (3,2,2,2,0), Krzysztof Kasprzak 6+2 (1,1,1,2,1).

RESZTA ŚWIATA: Niels Kristian Iversen 4 (2,0,d,d,2), Nicki Pedersen 10+1 bonus (1,3,3,1,2), Jason Doyle 9 (3,0,0,3,3), Andriej Karpow 10+2 (2,3,3,1,1), Grigorij Łaguta 7+1 (2,3,2,d,0), Fredrik Lindgren 4 (w,0,3,1,0).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.